MISIEK SPONSOROWANY

poniedziałek, 13 czerwca 2011

ARTYKUŁ SPONSOROWANY


Na światowym rynku smartfonów co chwilę dochodzi do jakiejś premiery. Jednak większość nowych telefonów to kopie poprzedników lub konkurentów. Do tej pory brakowało produktów z rozwiązaniami, które sprawdzą się w świecie biznesu i zagwarantują rozrywkę, niezawodność oraz stylowy wygląd. Wychodząc naprzeciw właśnie takim oczekiwaniom, fiński producent telefonów komórkowych, stworzył smartfon, dostępny w stylowym niebieskim kolorze, który jest świetnie działającym centrum multimedialnym i biznesowym.

 

 

 

Nowa Nokia E7 Communicator w wersji Blue, posiada klawiaturę QWERTY, co pozwala na szybkie pisanie wiadomości tekstowych oraz wiadomości e-mail. Ponadto Nokia wyposażyła swój nowy communicator w duży 4” ekran AMOLED, wykonany w technologii Clear Black, na którym możemy oglądać wysokiej jakości zdjęcia, wykonane przez aparat 8 Mpix oraz ulubione filmy i seriale, które wgramy na pamięć wewnętrzną smartfonu o pojemności 16GB! Sam ekran jest wyjątkowo czuły, a dzięki wydajnemu procesorowi zapewnia szybkie poruszanie się po aplikacjach i sprawne korzystanie z GPS. Nawigacja na telefony Nokia jest wciąż jedną z najlepszych tego typu na rynku i ponadto gwarantuje bezpłatną obsługę GPS dzięki usłudze Ovi Mapy. Kolejną ważną cechą jest wbudowane złącze HDMI. Smartfon Nokia pozwoli użytkownikowi na wyświetlanie prezentacji i innych dokumentów na cyfrowym rzutniku oraz umożliwi  oglądanie filmów na telewizorze w jakości HD. Smartfon ten posiada nadzwyczajną funkcjonalność.

 

 Nokia E7 Blue

 

Smartfony Nokia serii Communicator to nie tylko wielofunkcyjne telefony. To również zaplecze programów i aplikacji jakie za nimi stoją. Nokia E7 została wyposażona w Quickoffice, który pozwala na podgląd i edycję dokumentów Microsoft Office. Inne aplikacje na smartfony Nokia, służące zarówno do pracy jak i zabawy, można szybko pobrać z Ovi Sklepu. Dla nowych posiadaczy smartfona z Symbian^3 i chcących odpocząć o codziennych trudności, Nokia przygotowała 20 darmowych super gier o wartości 177zł!!!

 

 

Nokia E7 BlueSmartfony Nokia serii Communicator to doskonałe telefony nie tylko dla klientów biznes. Aplikacje na telefony serii E zapewniają wysoki standard użytkowania, a gdy połączymy to z szybkim dostępem do poczty elektronicznej oraz serwisów społecznościach, otrzymujemy smartfon spełniający wymagania każdego klienta.

 

 

Najświeższe informacje na temat produktów Nokia podawane są na oficjalnych profilach Nokia w mediach społecznościach: Facebook, Twitter i YouTube. Nowa Nokia E7. Osiągaj więcej.

 


Jak Wam się podoba nowa Nokia E7 Communicator w wersji Blue?



niedziela, 21 listopada 2010

Nie od dziś wiadomo, że wiele produktów użytecznych dla człowieka testuje się na zwierzętach. Wiadomo też, że genotyp myszy, co jest dość zaskakujące jest bardzo zbliżony do człowieka. Tak bardzo, że  zaledwie 300 genów myszy, na … ok. 30 tysięcy składowych, nie występuje u człowieka, a 300 ludzkich genów nie występuje u myszy. Ten fakt jest powodem, że myszy, szczególnie białe są wykorzystywane w wielu badania laboratoryjnych, naukowych i przemysłowych. No, ale niestety myszy nie mówią i nie wyrażą swojej opinii o gotowym produkcie, no chyba, że Myszka Mickey, A POLAR TAK!!


Co zrobić jak nie masz gadającej białej myszy? Wynajmij Polarnego!!! Ten ma genotyp identyczny z człowiekiem, też jest biały i do tego jeszcze gada. Istnieje tylko ryzyko, że może powiedzieć za dużo.


Polarny został wynajęty, aby przetestować obecne na polskim rynku e-papierosy firm Mild i Volish I WYRAZIĆ SWOJĄ OPINIĘ.  W sumie do testowania otrzymał 3 rodzaje papierosów Mild Sin, Mild M201 Pen Silver oraz e – papierosa Volish Black. W związku z tym, żeby Polarowi płuca nie wysiadły, oczy nie wyszły z orbit i nie dostał żylaków za uszami, jeden z tych papierosów testowała CD (dla niewtajemniczonych - Córa Duża). Pozostałe dwa pykał sobie Polarny.


Zgodnie z umową test ma być szczery, więc nie będzie tu nadzwyczajnego słodzenia i zachwalania, a jedynie fakty. Zacznę od najtańszego produktu, a skończę na … najlepszym.


MILD SIN


MILD SIN


Zacznijmy więc od Mild Sina, którego testowała CD. Dlaczego akurat tego dostała CD? Ponieważ Polar stwierdził po próbnym rozruchu, że Mild Sin wytwarza, jak dla niego za mało dymu. Może to wina grzałki, może napełnienia kartomizera? Nie wiadomo, ale wiadomo, że dawka dymu i sposób zaciągania się nim Polarowi nie odpowiadały. Wrażenia CD? Po pierwsze stwierdziła, że Mild Sin gabarytowo jest dla niej za duży, jednak w odróżnieniu od Polara dymu jej wystarczyło w zupełności, a nawet twierdziła, że jest dla niej za mocny (testowała smak High Marlboro). Bardziej smakowały jej smaki, jakie miał możliwość przetestować Polar. Dzięki e – papierosowi Mild Sin, CD ograniczyła palenie tradycyjnych fajek do minimum. Kilka machów e –papierosa zaspokajało jej potrzeby na palenie. Bateria w Mild Sinie trzyma moim zdaniem bardzo długo, ponieważ od naładowania, przy paleniu CD wytrzymała TYDZIEŃ, dopiero dziś wstawiłem ją do ładowania … OD ŁADOWANIA FABRYCZNEGO. Według mnie to niezły wynik. No i kartomizer (ustnik ze smakiem), który odpowiada około paczce fajek również jej wystarczył. CD pali znacznie więcej niż paczę tradycyjnych fajek tygodniowo. Biorąc pod uwagę, że jest to najtańszy z e – papierosów Mild, to gdy weźmiemy jeszcze pod uwagę jego wydajność i długość pracy baterii to uważam, że może to być doskonały zakup dla mało wymagającego palacza. Trzeba jednak mieć na uwadze wielkość e-papierosa i jego ustnika, które niestety ani Polarowi, ani CD nie przypominały papierosa. W zestawie startowym mamy baterię z dokręcanym kartomizerem (ustnik ze smakiem) oraz ładowarką USB. Typowy zestaw dla komputerowca :).


MILD M201

MILD M201

Jeżeli chodzi o drugi produkt firmy Mild – e-papierosa M201 Pen Silver, to tego Polar bufał osobiście. Cena oczywiście wyższa, ale wyposażenie lepsze, bo w zestawie są aż 2 e-papierosy i ładowarka z wejściem USB na 220V oraz 10 kartridżami wypełnionymi smakiem Marlboro High. Podejrzewam, że można wybrać również inne smaki do zestawu, a jest ich wiele. Kartridże, w odróżnieniu od kartomizerów mają możliwość 3-kotnego napełniania, każde napełnienie to około jednej paczki fajek. Wyższość kartridży nad kartomizerami to nie tylko wielokrotność napełniania i możliwość wymiany smaków przy zmianie kartridża, ale również ustnik, który przypomina po prostu ustnik cygaretki, co Polarowi bardzo odpowiadało. Niestety Mild M201 Pen, jest bardzo delikatny i bardzo wrażliwy na „przeciągnięcie żaru” czyli przegrzanie grzałki, na przelanie płynem do napełnienia, no i ma dość szybko zużywającą się baterię. Przy czym ilość dymu jest podobna jak w Mild Sin, co powoduje, że może to być e-papieros przeznaczony dla okazjonalnych palaczy, lub osób mało wymagających, które mają „małe płuca” i nie czują dużej potrzeby na porządne sztachnięcie, czyli może to być e-papieros przeznaczony dla kobiet i młodzieży popalającej tu i ówdzie. Design Mild M201 Pen Silver przypomina jak sama nazwa wskazuje srebrny długopis, co Polarowi bardzo się podobało, ale są też inne możliwości zestawu, co można sprawdzić na stronie firmy MILD. Zarówno Mild Sin, jak i Mild M201 pali się trochę jak Sziszę.


VOLISH

VOLISH E - PAPIEROS EKSLUZYWNY

Na deser według Polara rewelacja, e -papieros firmy Volish. No tu NIESTETY, nie będę mógł wskazać żadnych negatywów oprócz … ceny. Design papierosa nadzwyczaj elegancki stworzony z bardzo dobrego jakościowo materiału. Przypomina trochę cygaro z… ustnikiem cygaretki. Volish ma inny mechanizm odpalania grzałki. O ile Mild Sin i M201 działają na dźwięk zasysanego powietrza, o tyle Volish, działa poprzez manualne wciśnięcie specjalnego przycisku. Takie rozwiązanie pozwala na używanie e-papierosa w dyskotekach i przy głośnej muzyce bez strachu, że wysokie dźwięki go uruchomią. Poza tym ilość dymu wytwarzana przez Volisha w zupełności zaspokajała potrzeby Polara. Nie było problemów z „przeciągnięciem” i przegrzaniem grzałki. Trochę bardziej zużywa się płyn do napełniania niż zakłada instrukcja, ale to pewnie dlatego, że Polar dobrze zaciągał z dużą ilością dymu. Temu e – papierosowi nie zagrażają żadne płuca, ani żaden „zasys”, wytrzymuje wszystko. Mocna bateria pozwala na palenie bez ładowania do 5 dni, co jest rewelacyjnym wynikiem, jak dla Polara. W zestawie jest ładowarka na USB i na 220V, dwa e-papierosy i 5 pustych kartridży, do których trzeba sobie dokupić płyn tzw. Liquid o wybranym przez siebie smaku. Polarny testował Marlboro (nie smakuje mu), Camel (ulubiony) i smak … Coca – Coli (rewelacja). Reasumując mimo najwyższej ceny, to  e-papieros jest Mercedesem w swojej klasie. Nie do zajechania, wytrzymały, z zadawalająca ilością dymu, z mocną baterią i wystarczającą pojemnością kartridża. Spełni wymagania najbardziej wymagającego palacza. Jednym słowem, gdyby Polar miał sobie kiedykolwiek kupić e-papierosa, to kupiłby zdecydowanie e-papierosa Volish. Dodatkowo używanie Volisha spowodowało, że Polar ograniczył palenie papierosów tradycyjnych do … 2 sztuk dziennie, co uważam za niewątpliwy sukces.


Na koniec informacja o smakach. Do  e- papierosów można dokupić 10 lub 20 ml liquidu o wybranym smaku i mocy, 1 ml (ok. 10 kropli) odpowiada ok. jednej paczce papierosów. Dostępne są wersje różnej mocy nikotyny: High, Medium i Low, oraz Zero, a także różne smaki: papierosowe (Marlboro, Camel, L&M, Kent, Winston, Lucku Strike, RY3,Tabacco, Menthol) oraz smaki takie jak: Cappucicno, wypróbowana przez Polara Coca – Cola, cytryna, czekolada, jabłko, jagoda, kakao, karmel, kawa, kokos, owocowy mix, pomarańcza, Red Bull, rum, szampan, truskawka, wanilia, wiśnia, zielona herbata.

 

UPDATE: Polar sklerotyk zapomniał o dość istotnej informacji w świetle nowych przepisów o zakazie palenia. E-papierosa ustawa nie obowiązuje, a z ciekawostek o tym, że czujniki p.poż działające na dym nie odczytują dymu z e-papierosa jako zagrożenia pożarowego - Polar sprawdził to we własnym biurze,


Na wszelkie pytania Polar odpowie w komentarzach. Na pytanie czy Polar jest normalny odpowiadam w tej chwili: NIEKONIECZNIE.


No i powiedzcie, że Polar nie jest lepszy niż białe myszki.

 


WNIOSEK: JEŻELI CHCESZ SIĘ SPRZEDAĆ, SPRZEDAJ SIĘ DOBRZE, NAWET JEŻELI BEZ SENSU.

poniedziałek, 15 listopada 2010

Dzisiaj miała pojawić się relacja z testów e-papierosów, jakich dokonał „na się” Polar. Niestety, ale  z dokonał odpadło do i się ostało samo konał, co znacznie utrudniało rzetelność testu, głównie ze względu na zmniejszone zapotrzebowanie na palenie, chyba, że palenie głupa, bo tego Polarowi nigdy dość, a także, na wypaczoną percepcję smakową, co miałoby zapewne wpływ na ocenę smakowitości e - kąska.

A miało być tak e-medialnie i e-fektywnie… a wyszło tylko eee ... tam. Nic straconego, będzie na koniec tygodnia.


ZAKAZ PALENIAWynik testu miał się zbiec z wejściem w życie nowelizacji „Ustawa antytytoniowej”, nakładającej ograniczenia na palenie papierosów, między  innymi w różnych pomieszczeniach użyteczności publicznej, a także w niektórych miejscach publicznych, takich jak przystanki autobusowe czy place zabaw dla dzieci. Jednym słowem  wywalić WON palaczy na margines.


I bardzo dobrze!!! Polar podpisuje się pod tą ustawą wszystkim czterema łapami i ogonem!!! Tak, tak, to nie pomyłka. Polar palący od przeszło 20 lat jest, jak najbardziej za nowelizacją ustawy i ograniczeniami dla palących. Dlaczego? Ponieważ mimo, iż lubi zapalić po obiadku, lubi zapalić do wódeczki czy piwka, lub smagnąć dymka na spacerku to:


- nienawidzi, jak mu ktoś chucha do schabowego;

-nienawidzi, gdy cały pub, restauracja, czy dyskoteka wali tak dymem, że nie ma czym oddychać, a włosy nawet na piętach skręcają się ze smrodu;

- nienawidzi, gdy po dwóch piwach, tak śmierdzi fajami, że nawet pchły zdychają w futrze, a mole popełniają samobójstwo topiąc się zbiorowo w piwie;

- nienawidzi, gdy w całym wagonie wali fajami, tylko dlatego, że jest jeden przedział dla palących, którzy się wietrzą na oścież otwierając drzwi od przedziału;

- nienawidzi, jak na przystanku, gdy się czeka na autobus trzeba wdychać palenie innych;

- nienawidzi, gdy czuje klienta w windzie, który jara papierocha, albo, gdy musi wdychać dym z papierosów na klatce schodowej.


Palacze won na ulicę!! To mówi palący Polarny!!! Palcie tam, gdzie Wasz dym nie będzie przeszkadzał również INNYM palącym i nie będzie szkodził i przeszkadzał wszystkim tym, którzy mają papierosy tam, gdzie czasami zagląda proktolog!!!

 


WNIOSEK: WOLNOŚĆ TO NIE TYLKO PRAWO, TO RÓWNIEŻ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA TO CO SIĘ ROBI SAMEMU.

 





Na zakończenie wyniki konkursu zgodnie z obietnicą.


Dzięki przychylności firmy reprezentującej marki Mild i Volish, będą dwie nagrody. Pierwsza dużo lepsza niż na początku zakładaliśmy, bo będzie to nowy produkt właśnie wchodzący na rynek czyli


E-PAPIEROS X6


e - papieros X6

 

a szczęśliwym posiadaczem tego e-papierosa zostani:


MEMENTOMORI66


Drugi e- papieros firmy MILD otrzymuje:

 

AISHA35


Zwycięzcom Polarny gratuluje i prosi o kontakt ze skrzynek meilowych przypisanych do Nicka z komentarzy i podanie adresu i nr telefonu na który ma zostać przesłana nagroda. Na kontakt Polar czeka do piątku. W razie nie zgłoszenie się zwycięzców Polar wskaże następnych. O terminie dostarczenia nagród Polar poinformuje zwycięzców meilowo.

poniedziałek, 08 listopada 2010

Na blogrolu jeszcze rozwija się reklama makaronów, które Polar uwielbia w każdej postaci i które jak się okazuje nie tuczą, jak to się powszechnie do tej pory uważało, a Polarny proponuje już nową zabawę.


e - papieros MILDPolar, jako palacz, niekoniecznie nałogowy, bo który nałogowiec przyzna się do nałogu, otrzymał propozycję przetestowania e-papierosów firm Mild i Volish, i wyrażenia o nich swojej własnej opinii.


Polar już dawno przymierzał się do spróbowania e-papierosów, ze względu na fakt, że domownicy co raz bardziej pyszczą, gdy Polar zajara sobie swego ulubionego Camela. Poza tym e-papieros, jak już będzie truł to tylko Polara, a otoczenie przestanie być biernymi palaczami, a i Suk Marki Bokser przestanie ostentacyjnie kichać. Tak więc Polar zaczyna testować e-papierosy, które dostępne są w internetowych sklepach Mild i Volish. Z tym wiąże się również konkurs dla Czytelników tego bloga.


W konkursie można wygrać

E-PAPIEROSA MILD SIN

(wraz z dodatkami)

MILD SIN E - PAPIEROS


i samemu wypróbować jego przydatność w życiu codziennym.

 

 

Co trzeba zrobić, aby wygrać e-papierosa Mild Sin?


Wystarczy wymyślić, jakiś niekonwencjonalny sposób przetestowania e – papierosa przez Polarnego, wymyślić hasło dla e –papierosów firm Mild lub Volish także wykazać dlaczego e-papieros jest lepszy od tradycyjnego cygareta (np. niepotrzebna jest do niego popielniczka).

 


Natchnienia możecie szukać na stronach firm Mild oraz Volish oraz we własnej kreatywności.

 


VOLISH E - PAPIEROS EKSLUZYWNY


Na wasze propozycje Polar czeka do 14.11.2010 (godz.24.00) w komentarzach.


15 listopada Polar wybierze najciekawsze propozycje i nagrodzi je


ZESTAWEM E-PAPIEROSA

z ładowarką i dodatkami.


ZESTAW E - PAPIEROSA MILD SIN


Dlaczego 15 listopada? Ponieważ od 15 listopada wchodzi w życie nowelizacja ustawy ogrniczająca palenie w miejscach publicznych i wtedy też Polar opisze swoje wrażenia z użytkowania e-papierosów.

 

No to co? Zaczynajcie myśleć, a Polar czeka na najciekawsze odpowiedzi.

A MOŻE PODYSKUTUJEMY NA TEMAT E-PAPIEROSÓW I PALENIA?


PS. Jedna paczka fajek kosztuje ok. 10 PLN. Ta sama paczka wypalona w e-papierosie firm Mild i Volish kosztuje ... jedynie ok. 2 PLN.


WNIOSEK: KTO PIJE I PALI NIE MA ROBALI.

sobota, 30 października 2010

Ostatnio tak mocno reklamowo u Polara, i do tego dość „głośno”, no to ,aby już w temacie pociągnąć jeszcze troszkę, to Polarny przypomina wszystkim


O KONKURSIE LAY'S

konkurs trwa do 16.11.2010


LOGO LAY'S

Dźwiedź serdecznie

ZAPRASZA

Was i Waszą Kreatywność

do stanięcia w szranki o KUPĘ … szmalu.

 

 

To jeden z nielicznych konkursów, w których można wygrać kasę za własny pomysł, tym razem pomysł smaku nowych Chipsów.


Może ktoś zaproponuje Sosnowe? Piliście sok sosnowy, albo jedliście cukierki z soku sosny? Rewelacja!! A może chipsy prawoślazowe? A może homary lub ostrygi? Amoże … poszli do lasu? Spróbujcie!!! Warto!!! Nie trzeba żadnych esów, żadnych pieniędzy. Wystarczy skrzynka mailowa i pomysł. Powodzenia.


No i skoro o reklamach, to mam nadzieję, że się  Wam  ... (cenzura) nie znudzą :), bo być może szykują się dwie następne kampanie reklamowe hiiihiiii (jeszcze jednak, ktoś chce się rekalmować u Polara). A tym czasem zapraszam na stronę Laysów (kliknij w reklamę) i wieczorem w nocy na nową notkę, tym razem już nie reklamową.


WNIOSEK: OD PRZYBYTKU GŁOWA NIE BOLI ... CZASAMI MOŻE D...A JAK SIĘ W NIM ZA DŁUGO SIEDZI.

wtorek, 26 października 2010

Na początek Polarny chciałby oficjalnie przeprosić za fakt,

że do nagrodzonych w Konkursie:


HYABAK – ulga dla Twoich oczu,


do tej pory nie dotarły przesyłki z nagrodami. Niestety Polarny nie ma na to żadnego wpływu, a tłumaczenia organizatora zlecającego kampanię są na tyle pierdołowate, że Polarnemu wstyd je nawet przytaczać.

 

Polar zaproponował nawet zleceniodawcy, że udostępni swojego bloga na oficjalne przeprosiny, ale dowiedział się, że ma niewłaściwe spojrzenie na sprawę i szklanka jest do polowy pełna, a nie jak to rzekomo widzi Polar – do połowy pusta. Polarny osobiście uważa, że podejmując się reklamy rozmawiał o szklance pełnej, a nie do połowy pełnej czy też do połowy pustej. Ale jak wiadomo punkt widzenia zależy od punktu … pierdzenia … w stołek.


Polarny swoją osobą stara się gwarantować jakość reklamy i reprezentuje jakoby swoją osobą reklamowany produkt czy firmę, więc nie może sobie pozwolić na to, aby niefrasobliwość osób trzecich (z grzeczności nie chce tu napisać – brak profesjonalizmu) wpływał na wizerunek Polarnego oraz na jego wiarygodność.


Nie zdziwicie się Drodzy Nagrodzeni Czytelnicy, gdy paczka z nagrodą dotrze do was paczką zwykłą Poczty Polskiej, albo nie dotrze nigdy, ponieważ organizator zmienił warunki regulaminu, bo stwierdził, że … na kuriera nie ma kasy!!!


Polar się zastanawia to po cholerę się reklamował, jak nie ma kasy, a teraz nie dotrzymuje warunków regulaminu. Reklama poleciała, sieć zarzucona, a teraz co? A teraz można wypiąć dupę na klienta, bo już po ptokach?


IOREK


Niestety nie można, bo Polar jaki jest taki jest, ale nie pozwoli sobie na to, aby Jego i Jego Czytelników traktować jak przedmioty. Nie od dziś wiadomo, że bloger w reklamie jest towarem - przedmiotem poddawanym wstępnej obróbce, a później wykorzystywanym do reklamy. Takim samym towarem jest odbiorca reklamy. Kupujący reklamę u danego blogera nie kupuje samego blogera, ale target do którego ma być skierowana reklama. Odbiorcy są przedmiotem zakupu, a nie podmiotem reklamy.


Co niektórzy reklamodawcy nie rozumieją jeszcze, że większy zysk ma się z podmiotowego, a nie przedmiotowego traktowania klienta. Stąd też dzisiejsza notka Polara, bo Polar nie tylko poczuł się przedmiotem zrobionym w bambuko przez firmę, ale uważa, że również zostali zrobieni w jajo jego czytelnicy. Robienie w jajo Polara, jest  wpisane w ryzyko reklamy, ale na robienie w jajo czytelników jego rękami Polar się nie godzi.


I nie chodzi o to, że produkt jest kijowy, bo akurat produkt jest, jak najbardziej użyteczny i działający, a krople Hyabak, są naprawdę skuteczne, ale chodzi o zasadę. O zasadę dobrego tonu, dotrzymywania umów, zasadę dobrego smaku i umiejętność zgięcia karku z przeprosinami, jeżeli z jakiegoś powodu dotrzymanie umowy w jakimś zakresie nie może być możliwe. Niektórzy, nawet widząc swoją winę, nie przyznają się do niej, ale to ludzkie i normalne, dlatego czasami tak trudno jest powiedzieć przepraszam, co mogłoby załatwić sprawę i pozwoliłoby wyjść z twarzą.


Polar reklamując coś, chce zapewnić swoją osobą jakość tego co reklamuje, jak również zapewnić o rzetelności klienta, w tym wypadku niestety Polar się buntuje. Nie raz powiedziałem, że nie zależy mi na tych paru stówach z reklamy, które wpadają do kabzy Polara. Ważne jest również to jaki wizerunek później pozostaje. A tu niestety wizerunek Polara i jego wiarygodność zostały nadszarpnięte.


Polar nie jest frajerem łapiący wszystkie reklamy jak leci i wielu reklamodawcom odmówił, bo albo nie pasował mu produkt, albo rodzaj kampanii, albo termin, albo uważał, że nie będzie potrafił być ani rzetelny ani wiarygodny w tym co miałby reklamować.


I na koniec apel do reklamodawców:


Zanim podejmiecie decyzję, że chcecie, aby Polar Was sobą reklamował (reprezentował), przeczytajcie tego bloga i zastanówcie się czy warto i na ile będziecie rzetelni w tym co przekażecie czytelnikowi, bo Polar nie będzie swoją piersią bronił tych, którzy zmieniają reguły gry w jej trakcie lub już po grze. Jak chcecie się reklamować u Polara reklamujcie się z klasą i to nie Naszą Klasą, bo o tej Polar ma jak najgorsze zdanie i nauczcie się, jednego, że z blogerem się nie dyskutuje, bo bloger podejmujący się reklamy w dyskusji jest mocny i nie jest frajerem łaszącym się na kasę, a przynajmniej nie na taką kasę, jaką proponujecie. Polar reklamę traktuje jako nową dobrą zabawę i potrafi powiedzieć nie, a także potrafi wypowiedzieć się negatywnie o zleceniodawcy czy produkcie, jeżeli z jego powodu (REKLAMODAWCY) lub jakości produktu  jego czytelnicy będą czuć się zawiedzeni lub oszukani.


I jak tu nie twierdzić, że reklama to naciąganie i nie mieć o niej jak najgorszego zdania? Polar się nie dziwi, ale będzie się starał, aby to w czym bierze udział miało ręce i nogi.


Ps. Notka w dziale Misiek Sponsorowany, bo Msiek tym razem zasponsorował ją sam.


WNIOSEK: KAŻDY MA SWOJĄ CENĘ. NIESTETY POLARNY DROGO KOSZTUJE.

 
1 , 2 , 3 , 4
Zakładki:
THE BEST OF HUMOR
THE BEST OF SERIOUS
PIERWSI ... bo tak
RÓŻNY BLOGOWY ŚWIAT
NOWO I STARO ODKRYCI
BLOG ROKU 2007
BLOG ROKU 2008
MÓJ FOTOBLOG
SKARGI I WNIOSKI DO
DODATKI


ZAPRASZAM