środa, 31 maja 2006

Wczoraj wieczorem Córa Duża wypada z pokoju zaskoczona

CD: - Wołałeś mnie?

Ja: - Nie, a co? Coś słyszałaś?

CD: - No wydawało mi się, że mnie wołałeś po imieniu.

Ja: - Chyba masz omamy słuchowe.

CD: - Raczej otaty słuchowe.

Wczoraj wyłączyłem się ze świata żywych. Telefon po przyjściu z pracy wyłączony. Zero netu, wpadłem tylko na chwilę odpowiedzieć na komentarze, a później wyro. Dziś prawdopodobnie podobny scenariusz, chociaż już mam ku temu poważne wątpliwości z kilku przyczyn. Po pierwsze dziś z Córą Małą wybieramy się na odbiór nagrody w konkursie plastycznym. Być może pojawi się tu jej linoryt, oczywiście po konsultacji za autorką. Później na 19 musze zawitać do pracy, więc jeżeli się uda to może koło 21 złoże zwłoki do wyra. To i tak będzie olbrzymi sukces przy moim standardzie kładzenia się spać o godzinie 2 w nocy. Do życia nie za bardzo się nadaję, ale do pracy jak najbardziej. Dziękuję wszystkim za życzenia powrotu do zdrowia. Zdrowie mam tyle, że jak na razie byle jakie. Katar męczy, a samopoczucie do … .

A oglądał dziś namalowany przeze mnie obraz, który wisi u mnie w kancelarii i zastanawiał się co on przedstawia. Wytłumaczyłem mu z grubsza i był zaskoczony, że rzeczywiście to „coś” przedstawia to o czym mówię. Później pokazałem mu linoryt Córy Małej, bo wiedział, że idziemy po odbiór nagrody. Był zszokowany.

A: - Kurde ona ma dziesięć lat?

Ja: - No tak jakoś się złożyło.

A: - To ona ma niezły talent!

Ja: - No. Ma go po Ojcu.

A: - A ja myślałem, ze po Tobie.

Ręce mi opadły, a A dostał kopa.

 PS. Cotta przypomniała mi, ze nie było wniosku. rzeczywiście chyba chory jestem.

WNIOSEK NA DZIŚ: JAK JESTEŚ CHORY LEPIEJ NIC NIE PISZ.

wtorek, 30 maja 2006

Taaaa… pogoda od kilku dni jest wręcz rewelacyjna. Skoki temperatur w ciągu dnia o dziesięć stopni. Raz świeci słońce, za dwie godziny pada deszcz, poza tym wieje jak … nad morzem, nie powiem jak w Kieleckiem, bo nigdy tam nie byłem więc nie wiem jak tam wieje. Samopoczucie mam wredne, a że ogólnie wredna istota jestem więc wredność podniosła się do potęgi drugiej. Od wczoraj zaatakował mnie katar. Mimo więc swojego średniego wieku (jak to ładnie brzmi) od wczoraj czuje się jak Smarkacz. Smarkam dalej niż widzę, a moja chusteczka powinna mieć wielkość prześcieradła. Dołożyła się do tego podwyższona temperatura. Nie będę leczył kataru, bo nie leczony trwa 7 dni, a leczony tydzień. Najgorsze w tym wszytkim, że boli mnie jeszcze nos po spotkaniu z Bokserem, co znacznie utrudnia funkcjonowanie z nabytą przypadłością. Znajomy pod pracą zapytał się mnie, co taki nos mam czerwony. Z miłym uśmiechem odpowiedziałem, że rozgrzewam się denaturatem. Nie wiem co pomyślał, ale minę miał dziwną. Proszę aby nikt nie wymagał dziś ode mnie żadnych przemyśleń, ani dobrego humoru.

WNIOSEK NA DZIŚ: DZIŚ NIE MAM WNIOSKU – MAM KATAR.

PS. Propozycje wniosków na dziś proszę składać poniżej.

poniedziałek, 29 maja 2006

Ja jestem Szef, twój jedyny - partii wszechmocna i nieomylna władza, jam Cię podkupił i wywiódł z niewoli innych klubów parlamentarnych:

  1. Nie będziesz miał Przewodniczących cudzych przede mną
  2. Nie będziesz sobie mną gęby wycierał, nawet jak się nawalisz
  3. Pamiętaj, abyś się niczym nie przejmował świętując, bo kolesie wyciągną Cię z każdej kabały
  4. Czcij Partię swoją i Przewodniczącego swego
  5. Nie zabijaj w sobie pędu do stanowisk, nepotyzmu i kunktatorstwa
  6. Nie cudzołóż na obcym terenie, u siebie możesz z każdą bo to Twoje łoże
  7. Nie kradnij swego, kradnij to co bliźniego, bo nigdy nie jest za dużo, a i ciebie kiedyś okraść mogą
  8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw Przewodniczącemu swemu, bo Ci bozia język upie…..li.
  9. Nie pożądaj żony bliźniego swego jeżeli jest brzydka, jeżeli jest ładna to pożądaj bo inaczej wezmą Cię za geja.
  10. Ani żadnej rzeczy, która jego jest, bo jak go zniesławisz i go posadzą to wszystko i tak będzie Twoje.

WNIOSEK NA DZIŚ: JAKIE ŻYCIE POLITYCZNE TAKI DEKALOG.

sobota, 27 maja 2006

Wczoraj był Dzień Matki. Święto obchodzone chyba we wszystkich krajach na świecie. W Polsce zawsze 26 maja, w GB, gdzieś tam w marcu, w Niemczech w którąś niedzielę maja. Wszyscy składają im życzenia. Mamy też Dzień Kobiet, uważany przez niektórych za święto socjalistyczne, a przeze mnie za bardzo sympatyczny dzień. Nikt jednak nie pomyślał o Dniu Żony. Dlaczego mężczyźni posiadają żony? Hm… to trudne pytanie. Początkiem najczęściej jest miłość. Później? Później to już nie wiadomo. Jedni uważają, że lepszy znany wróg, niż nowy nieznany. Inni są z przyzwyczajenia. Jeszcze inni twierdzą, że za swą marną kasę jaką zarabiają nigdzie nie zdobędą sprzątaczki, pralki, odkurzaczki, baby siters, kucharki, pomocy domowej, szwaczki, krawcowej, etc. w jednym; nie wspominając już o kochance, która jest bardzo kosztowna. Dlatego postuluję, by dzień 27 maja był ogłoszony Dniem Żony. Pewnie niewielu facetów będzie pamiętało o tym dniu, ale zawsze warto spróbować. W końcu żony to stworzenia, które w naszym życiu naprawdę wiele robią. Czasami robią, aż za dużo i my to wykorzystujemy z pełną premedytacją. Niektórzy mają już kolejną żonę z rzędu, inni mają ich kilka jednocześnie, ale żony to żony i należy im się jakiś szacunek. Dlatego do postulatu dokładam jeszcze życzenia dla wszystkich żon: Życzę wam żony, abyście miały siłę wytrwać w ze swoimi małżonami, abyście miały siłę im wybaczać, abyście potrafiły sprostać ich zachciewajkom, abyście potrafiły ich kochać i aby nie trafiała się wam w życiu konkurencja.

WNIOSEK NA DZIŚ: DZIŚ NIECH WNIOSKI WYSNUWAJĄ ŻONY.

PS. Ciekawe co na to żony i kochanki? :)))))))

piątek, 26 maja 2006

Bajarz, bard, trubadur i minstrel blogowy tworzący bajkową historią Rzeczycorazmniejpospolitej zna dwóch znanych Benków. Pierwszy to nieżyjący Benny Hill, drugi to żyjący Benny 16 czyli B16. B16 wylądował w Rzeczycorazmniejpospolitej. Mass Media tego dzikiego kraju zrobiły Wielkie Show z tego zdarzania. Niesmakiem napawał show, jaki stworzono rok temu przy śmierci Jednego Z Wielkich Rzeczycorazmniejpospolitej. Jednak nikt nie wyciągnął z tego wniosków i znów mamy popowe komercyjne show tym razem z udziałem B16. Razem z nim przyleciała do tego kraju Ludzka Głupota, a może nie przyleciała, ale dawno tam była tylko z nastaniem wiosny rozkwitła? Pod publikę było zachowanie Długiego Romana, który akurat teraz wymyślił sobie, że religię będzie można zdawać na maturze. Niektórzy skretynieli do reszty i w tym jakże bogatym kraju, mlekiem i miodem płynącym, którego budżet stać kompletnie na wszystko dorzucili jeszcze jeden dzień wolny od pracy, bo przecież jest ich zdecydowanie za mało. Głupota zakwitła jak magnolie, bujnym kwiatem. Zakazano różnego rodzaju reklam na bilbordach, by nie sprowadziły na złą drogę biednego Benego. Widocznie to człowiek małej wiary, skoro podpaska lub gacie mogą go znieprawić. Naród Rzeczycorazmniejpospolitej to też jest taki byle jaki i w ogóle wiecznie najebany chodzi. Dlatego też, wprowadzono dwudniową prohibicję, bo lud prosty nie będzie wiedział, że trzeba zapasy dzień wcześniej zrobić by z transu alkoholowego nie wypaść. Lud prosty pijany po ulicach się włóczy, więc jak się zabroni sprzedaży Wody Dodającej Rozumu to lud nie będzie pijany leżał na ulicy. Zastanawiające jest kiedy Dygnitarze Nadzwyczaj Inteligentni zakażą reklam mleka, bo przecież z cyckiem się może skojarzyć, albo pampersów, bo toż to jeden krok od dupy, że o genitaliach nie wspomnę. Ta kraina to dziki kraj, który przeżywa nalot głupoty. Najgorsze, że tej pandemii nikt nie może zaradzić. Nikt nad nią nie panuje, a do tego jeszcze wykorzystywany jest wizerunek B16. Głowa Królestwa tak zachwyciła swoją elokwencją, erudycją, błyskotliwością witając Głowę Państwa Kościelnego, że bajarz i trubadur padł na kolana i zaczął odwalać modły do szklanego pudełka w którym to zobaczył. Nie miało być komentarza Wizyty Benka w Królestwie Rzeczycorazmniejpospolitej, ale wena bajarska musiała znaleźć upust, aby łeb nie pękł od absurdu tego co się wokoło dzieje. Bajka toczy się dalej i chyba jeszcze długo będzie trwała.

WNIOSEK NA DZIŚ: LUD GŁUPI JEST LUDEM SZCZĘŚLIWYM, ALE JAK SIĘ LUD OGŁUPIA TO KIEDYŚ SIĘ W KOŃCU ZNAROWI . OBY JAK NAJSZYBCIEJ.

Nie ma innego słowa, które wyrażało by tyle uczuć

zmiennych, nieopisanych, niedoścignionych.

Uczuć dla jednych pełnych miłości,

dla innych kojarzących się nawet z nienawiścią.

To słowo towarzyszy nam od dnia narodzin

i pozostaje do dnia śmierci.

Dzięki Niej poznaliśmy swój świat.

To właśnie Jej zawdzięczmy swoje pierwsze wrażenia.

Ona uczyła nas uśmiechu i radości.

To ona zdeterminowała nasze życie,

mimo iż często to odrzucamy

lub nie zdajemy sobie z tego sprawy.

Dziękuję Ci Mamo za Dar Życia, którym mnie obdarowałaś

i za to czego mnie w nim nauczyłaś.

Wszystkim Matkom, a przede wszystkim swojej Mamie oraz Koleżance Małżonce składam z okazji Dnia Matki najserdeczniejsze życzenia. Nie ma słów, którymi chciałbym je wyrazić dlatego będą …………… .

Wszystkiego Naj życzę też wszystkim kobietom i przyszłym Matkom, życzę im również, by TO słowo dzięki nim miało zawsze tę samą magiczną moc.

PS. Drugi wpis będzie wieczorem bo, nie omieszkam skomentować tego, czego komentować nie chciałem, ale już nie wytrzymuję i muszę wylać z siebie to co mnie drażni.

 

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6
Zakładki:
THE BEST OF HUMOR
THE BEST OF SERIOUS
PIERWSI ... bo tak
RÓŻNY BLOGOWY ŚWIAT
NOWO I STARO ODKRYCI
BLOG ROKU 2007
BLOG ROKU 2008
MÓJ FOTOBLOG
SKARGI I WNIOSKI DO
DODATKI


ZAPRASZAM