niedziela, 31 grudnia 2006

Sułtan Harry Kriszna Harry Harry  wybrał się połazić po zamczysku w ostatnim dniu roku. Puste było zamczysko, wiatr w nim hulał, że aż kurczakowi na obiad łeb ukręciło. Zimno było i pochmurno. Śniegu ni widu ni słychu. W zamku tylko jedna kurtyzana się ostała. Wszedł Sułtan do jej komnaty i od razu od drzwi słyszy pieszczotliwe przywitanie:

- Co Ty sobie myślisz głupku jeden. Masz szmalu jak Eskimosi lodu, nic nie robisz przez cały rok, a nigdzie mnie nie zabierasz. Ani do na spacer, ani na igrzyska, ani na uczty biesiadne, po prostu nigdzie!!!!

- O wypraszam sobie! – zripostował natychmiast Sułtan – Jak to nigdzie? A jak w marcu złamałaś nogę wyłażąc z mego łoża, to kto Cię zabrał na pogotowie???

- Sianem się nie wykręcisz. W tym roku idziemy na Sylwestra.!!!! – wykrzyczała Pierwsza Kurtyzana i zatrzasnęła drzwi.

Cóż było robić zabrał Sułtan swą Pierwszą Nałożnicę na bal Sylwestrowy i imprezowali do rana. Rano się budzą Kac Gigant atakuje, wymięci jak prześcieradło po seksie grupowym, a Pierwsza spogląda w lustro. Patrzy i patrzy, rozmyśla i rozmyśla, w końcu odzywa się z rozpaczą w głosie:

- Kochany tak patrzę i patrzę i widzę, że ja stara dupa jestem!!! Zmarszczki na szyi, wory pod oczami, gwiżdżące piersi, pontony na brzuchu, celulitis nawet na piętach, woda w kolanie, cukier w kostkach. Zgroza!!!!!

Sułtan rozespany tylko mruknął: - Ehm.

- Kochanie! Jak możesz?!!!!!! Proszę cię, powiedz mi coś miłego, żebym się lepiej poczuła w tym nowym roku... – wykrzyczała Pierwsza z pałającą rządzą mordu w oczach.

- Eee... no... wzrok to ty masz rewelacyjny! – rzucił bez zastanowienia Sułtan.

I to były ostatnie słowa Sułtana w pierwszym półroczu Nowego Roku, bo przecież trudno się gada z drutowaną szczęką.

A teraz zamiast WNIOSKU życzenia: 

PANIOM, BY NIE MIAŁY TAKICH DYLEMATÓW W NOWYM ROKU

PANOM, BY NIE MIEWALI TAKICH KURTYZAN W SWOICH WAROWNIACH

A WSZYSTKIM RAZEM NIE GASNĄCEGO NIGDY HUMORU

DO (MI)SIEGO ROKU!!!!

.

 

Dzisiaj ostatni dzień 2006 roku. Dzień ten rozpoczął się sztormem, który łeb przy samej dupie ukręca i który sam sznurówki w butach wiąże. Gdy powieje to czasami czuć zdechłego śledzia, chociaż moja dobra znajoma twierdzi, że to zapach morza. Jak widać nawet interpretacja zapachów może być różna. Kończy się rok w którym narodził się Dźwiedź. Narodził się w sumie z bólu, strachu, niepewności. Był odskocznią od rzeczywistości, która męczyła i dławiła. Był terapią pozwalającą na nie dostanie pierdolca. Był poszukiwaniem ludzi w momencie, gdy kontakt z nimi został w pewnym momencie utrudniony. Narodził się Miś vel Misiek, bo tak nazywa mnie po dziś dzień Córa Mała. Z czasem Misiek przerodził się w statecznego Niedźwiedzia, który nie tylko się wygłupia, ale także czasami (niezmiernie rzadko) myśli. Niedźwiedź Brunatny był zbyt stateczny więc Niedźwiedź osiwiał z radości i stał się Niedźwiedziem Polarnym. Biorąc jednak pod uwagę, że Niedźwiedzia można dotknąć i zobaczyć, a Polarnego tak nie bardzo, Polarny stał się Dźwiedziem – istotą ezoteryczną, ulotną i nie do końca prawdziwą. Aha … Cynamonka Dźwiedzie nie mają pchełów, chyba, że wirtualne. Ot i cała Historia Ewolucji Dźwiedzi Polarnych. Dziesięć miesięcy minęło. Dziesięć miesięcy z Wami i dzięki Wam. Był to dobry rok dla Polarnego. Dzięki Wam udało się przetrwać ciężkie chwile, dzięki Wam gościł uśmiech na mej twarzy, dzięki Wam chciało mi się chcieć, nawet wtedy, gdy nie było ku temu racjonalnych podstaw. Daliście mi siłę i wiarę w siebie. Dziękuję wszystkim i każdemu z osobna za to, że podzielił się ze mną cząstką siebie. Teraz nie będę składał, życzeń, bo na to poświęcę osobną notkę. Pozdrawia Polarny „In koguto”.

WNIOSEK: DOBRZE JEST MIEĆ WAS  - ZNAJOMYCH NIEZNAJOMYCH.

sobota, 30 grudnia 2006

Po wczorajszej owocnej dyskusji Polarny postanowił przeprowadzić eksperyment. Jak postanowił tak też uczynił. Korzystając z jednego zdania i jednego obrazka, bazując na skojarzeniach i dowolnej interpretacji sprawdził jak bardzo intencje autora różnią się od interpretacji czytelników. Szkoda, że tak mało osób odpowiedziało na pytanie, zagadkę. Jednak rozkład głosów był do przewidzenia. Na 100% wejść, 5% zabrało głos i każdy interpretował inaczej. Pierwsze osoby popadły stereotyp. Pozostałe zastosowały prawo ogólników i dodawały coś nowego, bazując już na pewnych doświadczeniach zaczerpniętych z wypowiedzi innych. Każdy doszukiwał się czegoś, co mogło by być odpowiedzią na zadane pytanie. A jaka jest odpowiedź? Odpowiedź brzmi: Dźwiedź ma Świat przed sobą, daleko za widnokręgiem, tam gdzie nie sięga jego wzrok, a gdzie sięgają tylko myśli. Skomplikowana odpowiedź? Oczywiście. Skomplikowana jak każda myśl. Przedstawienie ogólnika pobudza do myślenia, bo każdy może interpretować dowolnie. Niektórzy przy tej dowolności popadają w stereotypy i widząc Dźwiedzi Tyłek plus pytanie gdzie ma się Świat odpowiadają bez namysłu: - W dupie. No niektórzy uważają, że w … piętach ;). Tak samo jest z tekstami, które tu czasami można znaleźć. Polarny stosuje ogólniki, bo one lepiej przemawiają i karzą myśleć. O ogólnikach się dyskutuje, bo kategoryzują pewne ogólne i szczególne zachowania. Nad szczegółami się nie myśli. Nad szczegółami przechodzi się do porządku. Czytelnicy odszyfrowując tekst, dokładają własne doświadczenia i własną interpretacją, i zaczynają się z nim zgadzać lub nie, lub też jest on im zupełnie obojętny. Jednak za każdym razem jest to subiektywna ocena czytelnika, która bez wyjaśnień autora nie koniecznie musi się pokrywać się z autorska interpretacją. A styl czy forma to tylko rodzaj narzędzia do przekazania własnych myśli. I co dziś odszyfrowaliście?

WNIOSEK: KAŻDY MA PRAWO DO WOLNEGO SŁOWA, WOLNEJ MYŚLI I WOLNEJ INTERPRETACJI.

 

ZGADNIJCIE GDZIE DŹWIEDŹ MA CAŁY ŚWIAT?

ASS BEAR

 

piątek, 29 grudnia 2006

 

 PIG PIGS PORKY ŚWINIA

DEFETYZM - niewiara w powodzenie sprawy, w zwycięstwo; przewidywanie porażki z góry, przed decydującą rozgrywką. Defetysta człowiek szerzący defetyzm. Etym. - fr. défaitisme (wyraz z czasu wojny 1914-18) 'defetyzm' i défaitiste 'klęskowiec, defetysta' od défaite 'porażka, klęska' z défaire 'rozwiązać; wycieńczyć; pobić; zadać klęskę'; faire 'czynić' z łac. facere.  

PRZEPRASZAĆ - poprosić o przebaczenie, tłumacząc się i usprawiedliwiając.

W dniu dzisiejszym Polarny został nazwany Świnią. Skądinąd przez osobę, która powszechnie uważana jest za ułożoną, kulturalną i potrafiącą panować nad emocjami. Widać wystarczy raz napisać coś niepopularnego, aby z Wesołego Misia stać Defetystyczną Świnią, która jest zawsze na NIE.  Polarny z natury jest Świnią i to wysoce rasową, bo ma ogon z przodu i jakoś ten epitet na Polarnym nie robi większego wrażenia. Najbardziej w tym wszystkim rozbawiło mnie to, że jeszcze ja powinienem przepraszać za to, że ktoś robił w stosunku do mnie osobiste wycieczki.

- Jest Pan Świnią Panie Polarny, niekochanym przez ludzi Dźwiedziem, niedowartościowanym facetem. Nie podobają mi się Pana poglądy i Pan Panie Polarny. A teraz mnie proszę za to wszystko przeprosić.

Normalnie ubawiłem się po misiowe pachy taką interpretacją przeprosin. Chyba ktoś się zapomniał, co to znaczy słowo przepraszać, więc wyjaśniłem to na początku wpisu. A tak na marginesie czy za swoje poglądy należy przepraszać, nawet jeżeli nie są one uważane za powszechnie akceptowane?

 Ta sytuacja skłoniła Polarnego do zakończenia sondowania kim jest Polarny w oczach czytelników. Jak wynika z sondaży Polarny powszechnie jest uważany za Dźwiedzia (21%), chociaż część mylnie uważa go za Niedźwiedzia (11%). Niedźwiedź jest fizycznie występującym stworzeniem, Dźwiedź to zwierz ezoteryczny: istniejący, a jednocześnie nie istniejący. 19% badanych uważa, że Polarny mógłby być tajemniczym ojcem dzieci Anety K. co po raz kolejny może oznaczać wiarę w możliwości polityczne Polarnego. Po za tym zgodnie z prawdą Polarny jest pieprzniętym egocentrykiem (11%), kimś (13%) a jednocześnie nikim, a także dupkiem, schizofrenikiem i autokratą. Cztery ostatnie możliwości mieszczą się w granicach błędu statystycznego, ale są odpowiednią przyprawą Dźwiedziej osobowości. 20 % osób, które wzięły udział w Sondzie uważają, że Polarny wciąż za słabo wali się w głowę, bo ciągle przychodzą mu różne durne pomysły i przemyślenia, a także niepopularne poglądy. Żałuję niepomiernie, że nie wstawiłem w Sondzie możliwości wyboru, że Polarny jest: Świnią, niekochanym przez otoczenie niedowartościowanym facetem lub innego równie odpowiedniego epitetu.A jaki jest naprawdę Polarny? To każdy Czytelnik może ocenić według siebie sam.

WNIOSEK: ABY SIĘ WYPOWIADAĆ TRZEBA NAJPIERW DOKŁADNIE CZYTAĆ.

 

 

Dużymi krokami zbliża się Sylwester i zabawa Sylwestrowa. W wielu chatkach odbędą się przyjęcia noworoczne w gronie najbliższych. Wiele osób zastanawia się co postawić na stół? Mam więc propozycję zróbcie jako jedną z przekąsek FASZEROWANE JAJA DŹWIEDZIA POLARNEGO. Do oryginalnej potrawy potrzebne są:

Jeden Dźwiedź Polarny (jako kucharz), dwa jaja morsa, trzy wędzone pingwiny, wodorosty spod koła polarnego, mleko krowy morskiej, śmiech i pieprzenie do smaku.

 polar bear

Jednak znając obiektywne trudności związane ze zdobyciem tak rarytasowych towarów jak np. Dźwiedź Polarny proponuję zastąpić je innymi produktami, więc składniki na FASZEROWANE JAJA DŹWIEDZIA POLARNEGO w Wydaniu Domowym wyglądają w sposób następujący:

- 1 dowolny domowy kucharz, może mieć nawet dwie lewe ręce;

- 10 jaj kurzych ugotowanych na twardo;

- puszka szprotek w sosie pomidorowym;

- natka pietruszki;

- pół średniej cebuli;

- dwie łyżki stołowe majonezu Winiary do farszu i majonez do dekoracji;

- sól i pieprz do smaku.

WYKONANIE METODĄ MANUFAKTUROWĄ:

Ugotowane i ostudzone jaj podzielić na połówki wzdłuż. Wyciągnąć żółtka i włożyć do miseczki. Do żółtek dołożyć szprotki z puszki i rozetrzeć na jednolitą masę. Do masy dodać bardzo drobno posiekaną cebulę oraz dużą ilość bardzo drobno posiekanej natki pietruszki. Całość wymieszać, dodać 1 do 2 łyżek majonezu. Na koniec doprawić ewentualnie pieprzem i solą do smaku jeszcze raz mieszając. Tak przygotowaną masą napełniamy białka - połówki jajka i układamy je na półmisku. Gdy nafaszerujemy tak już wszystkie jajka, to każde z nich przykrywamy łyżeczką majonezu lub też wyciskamy majonez z tuby w jakiś wzorek. Dla ozdoby na wierzch majonezu kładziemy kulkę pieprzu i piórko rzodkiewki, można też listek szczypiorku. Tak przygotowaną całość wstawiamy na 2 godziny do lodówki i… FASZEROWANE JAJA POLARNEGO są już gotowe do spożycia.SMACZNEGO!!!!

WNIOSEK: U POLARNEGO ZAWSZE PROSTO I SMACZNIE.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9
Zakładki:
THE BEST OF HUMOR
THE BEST OF SERIOUS
PIERWSI ... bo tak
RÓŻNY BLOGOWY ŚWIAT
NOWO I STARO ODKRYCI
BLOG ROKU 2007
BLOG ROKU 2008
MÓJ FOTOBLOG
SKARGI I WNIOSKI DO
DODATKI


ZAPRASZAM