Blog > Komentarze do wpisu

PROPAGANDA KRYZYSU czyli KOMU JEST ŹLE I NIEDOBRZE?

Rzygam już newsami o kryzysie w kraju i na świecie, o upadku strefy euro, o niezadowolonych Grekach, o podbramkowej sytuacji Włochów, Hiszpanów, Portugalczyków… i o kryzysie, który puka w uchylone drzwi Polaków. Gdzie jest ten kryzys???


Tak, jak w latach siedemdziesiątych dwudziestego wieku mieliśmy propagandę sukcesu, tak teraz najwyraźniej mamy do czynienia z propagandą kryzysu, na której tak, jak i przy sukcesie, ktoś zarabia niezłą kasę.


kryzys

Ogólnie twierdzi się, że mamy kryzys. Mamy w Europie, Stanach, w Polsce, tylko, że ja mam wrażenie, że to nie kryzys, tylko, że co niektórym w dupie się poprzewracało. Paliwo drożeje. Czarna rozpacz, tylko dlaczego rozpaczamy? To jasne, bo teraz prawie każdy ma samochód, wielu ma nawet dwa i w tym momencie może lekko wkurwiać ciągle rosnąca cena paliw. Kiedyś maluch był rarytasem, a Polonez limuzyną szczytu marzeń, Fiat Mirafiori ekskluzywnym gadżetem. Dziś samochody mają nawet nastolatki. Fakt, to kryzys. Kiedyś, w dość zamierzchłych dla niektórych czasach były 4 rodzaje chleba i dwa rodzaje bułek - wrocławskie półdupki i gwieździste kajzerki. Dziś trzydzieści rodzajów pieczywa wskazuje najwyraźniej na to, że kryzys u nas się pogłębia. Kiedyś ocet na półkach, pralka Polar rarytasem wystanym w miesięcznej kolejce, a dziś pralka w każdym (dla ścisłości w prawie każdym) domu wskazuje najwyraźniej, że mamy światowy kryzys. Telefony u dzieci, nawet bezdomni mają komórki, laptopy jako codzienność, telewizory LCD i LED nawet u najbiedniejszych. Jak widać kryzys całą gębą, żeby nie rzec, że nawet całym ryjem.


Wkurwia mnie już to jęczenie kryzysowe. Ktoś rzuci tezę, że coraz większa liczba Polaków ze względu na pogłębiający się kryzys żyje poniżej socjalnego minimum. A ja bezczelnie zapytam: I co z tego? Kiedyś tak nie było? Było!!! Tylko propaganda sukcesu nie pozwalała ani o tym mówić, ani tego badać. Poza tym, jeżeli zdecydowana większość miała do wyboru ocet i solone masło oraz czekoladę lub flaszkę, to wtedy wszyscy mieli równo, a kryzys dotykał "prawie równo" wszystkich. Zawsze byli równi i równiejsi, tu się nic nie zmieniło.


Dziś mamy w sklepach co tylko chcemy, do wszystkiego mamy dostęp. Ale co chwila słyszy się polskich malkontentów, że czegoś mają mniej, lub czegoś nie mogą kupić. Pijacy i bezdomni, jak byli w kryzysie tak byli, narkomani również, a jak się mają Ci "socjalni"? Socjalni chodzą w firmówkach adidasa, żarełko dostają z mops-u, trochę użebrają od tych, co mniej przeżywają kryzys i żyje im się całkiem nieźle. Po co pracować, jak da się żyć całkiem nieźle bez pracy, z państwowego.


Gdy prześledzi się średnią krajową, minimalną i inne pierdoły, to widać, że ciągle zarabiamy więcej i ciągle są większe możliwości. Niestety jesteśmy zbyt leniwi żeby się przebranżawiać, zbyt dumni, aby z magistrem stanąć za ladą lub wziąć się za łopatę, zbyt leniwi, aby dojeżdżać do pracy po 70 km. Staliśmy się społeczeństwem roszczeniowym, które zawsze i wszędzie mówi DAJ MI.


A kryzys? Jaki kryzys??? Gdzie on jest? Kogo on dotyka? To, że nagle nie stać mnie na 50 calowy LED, a tylko na 19 calowy LCD, to znaczy, że mam kryzys? Jeżeli jestem bogaty i mam przeskok z 2 letniego BMW, na 8 letniego Golfa to stwierdzę, że jest kryzys, bo jest mi nagle gorzej. Ale czy tak naprawdę jest nam gorzej? Czy tak naprawdę czujemy, że jest gorzej niż było? Osobiście jak na razie to ja tylko czuję, że jest lepiej. Bez względu na wszystko i obiektywnie, jest po prostu lepiej. A to, że nie wszystkich i na wszystko stać jest rzeczą chyba normalną. Zachciewajki mają wszyscy, lecz nie wszyscy mają szanse je spełnić. Niektórzy spełniają je za wszelką cenę, a właściwie za cenę kredytu, a później mają pretensje, że nie dają rady, że bankrutują itp. To normalna kolej rzeczy. Zawsze byli Ci, którzy zwyciężają i Ci, którzy zostają w polu pokonani, więc przestańmy pieprzyć o kryzysie póki mamy co do michy włożyć, a zacznijmy się skupiać na tym, jak rozwijać siebie i kraj nie rozglądając się na innych i przyczyn wszystkich swoich niepowodzeń nie doszukując się w działaniach innych. Rzekomo każdy jest kowalem swego losu. Jeżeli ktoś jest pizdowatym kowalem, to nawet najlepsze żelazo, młot i miech nie pomogą wykuć czegoś wysokiej jakości.

 


WNIOSEK: NAJGŁOŚNIEJ O KRYZYSIE KRZYCZĄ CI, KTÓRZY CHCĄ NA NIM ZAROBIĆ, ORAZ CI, KTÓRZY NAJWIĘCEJ MOGĄ NA NIM STRACIĆ.



środa, 07 grudnia 2011, mr.polarny

Polecane wpisy

Komentarze
2011/12/07 23:48:02
Trafnie ujęte.
Polak to taki maruda, zawsze narzeka, nawet jak wygra w totka milion, to wpadnie w depresję bo mógł dwa, u sąsiada trawa zawsze bardziej zielona itp. itd.
Naprawiać sytuację należy zacząć od własnego podwórka, choćby od uśmiechu do ponurego sąsiada w deszczowy , zimny dzień.
Moja bezrobotna znajoma, ciągle narzekała na to że nie może znaleźć pracy bo kryzys, w moim mniemaniu nic nie robiąc aby tej pracy poszukać. Przejęłam się jej sytuacją i nie proszona postanowiłam pomóc. Akurat inna znajoma szukała sprzedawcy w swoim sklepie obuwniczym. Nawet umówiłam bezrobotną koleżankę na rozmowę z potencjalną pracodawczynią. I jakież było moje zaskoczenie, gdy usłyszałam od niej, że chyba zwariowałam, przecież gdy pójdzie do pracy to straci zasiłek z MOPS-u na opał, dzieciaki darmowe obiady w szkole i inne jednorazowe zapomogi. Wniosek, pomoc państwa powinna w większości przypadków polegać na podarowaniu wędki, żeby tę rybkę złowić a nie złowioną i wypatroszoną podawać na tacy
Zgadzam się że kryzys teraz i ten kiedyś to ten sam kryzys, tyle tylko, że w obecnych czasach ma inny wymiar. Większe możliwości i większe wymagania, większe marzenia i co za tym idzie więcej do stracenia
Kryzysem najbardziej martwią się Ci najnajnajbogatsi dlatego uświadamiają nam, że jak stracą choćby jedno zero na swoim koncie to my maluczcy za to zapłacimy.

-
2011/12/08 00:21:58
Polar - mądrze napisałeś! Nic dodać, nic ująć!

Motylek
-
2011/12/08 11:40:42
Polarny - duży szacun. Mądrze Waść gadasz tym razem. Z niedźwiedzim pozdrowieniem - Puchatek.
-
mr.polarny
2011/12/08 22:26:58
PUCHATEK: Tym razem? No, cóż, to z pewnością czysty przypadek. ;)

MOTYLEK Dziękuję.

A.OPTYMISTKA: ostatnie zdanie w Twojej wypowiedzi jest dla mnie najważniejsze. Tak to prawda, że uświadamia nam się to, że niedługo możemy dostać po dupie, bo Ci NAJ muszę i tak wyjść na swoje. Jednak o kryzysie będzie można mówić wówczas, gdy większości stopa życiowa diametralnie zmieni się na gorsze. Na razie to mamy zachciewajki i roszczenia, nie koniecznie chce nam się dać coś od siebie. Co prawda i tak nas wszyscy kroją, no ale skoro baran daje się strzyc to dlaczego go nie strzyc?
-
2011/12/13 01:34:49
hehe, przyznam fajny tekst i z tą propagandą kryzysu zgadzam się w zupełności.

Jednak jak się zabiera głos w danym temacie, to od razu widać czy ktoś się na tym temacie zna czy nie bardzo. Poprzez błędy merytoryczne od razu widać czy mamy do czynienia z wiedzą od ucha do ucha (czyli tyle wiemy ile ktoś nam powie albo w tv zobaczymy), czy z prawdziwą wiedzą książkową, naukową.
Dlatego tych wszystkich co nie rozumieją podstawowej różnicy pomiędzy krysyzem (a raczej spowolnieniem gospodarczym jeżeli o Polske chodzi) a zwykłą biedą, odsyłam nawet do najprostszego źródła jakim jest Wikipedia (choć pamiętać trzeba że nie jest to żródło fachowe). Po zapoznaniu się z definicją obydu słów zdacie sobie sprawe czym on jest. Wiec porównywanie sytuacji pustych półek, i pralki Polar, do takiej w której po prostu popyt na dobra luksusowe zaczyna pomału maleć, jest kompletnie beznadziejne, i na takie populistyczne hasełka i przykłady polecą samy, co się w temacie wogóle nie orientuja. I są tacy, jak np śp. pan Lepper, którzy podobne hasełka mogą pod wszystko podporządkować, oby tylko wznienić powszechną panikę i gniew! heh

Ale tekst fajny, i cieszę sie że w Polsce nie jest aż tak żle. Może nas to denerwować że sie o tym non stop mówi, co się dzieje w stanach, europie, grecji, ale to trzeba mówić i trzba też to zrozumieć. Bo tylko głupcy i egoiści siedzieli by spokojnie w domu i udawali że nic sie nie dzieje gdy wszyskie domu wokół sie palą, tylko nie ich.

pozdrawiam serdecznie
wolto.blox.pl
-
mr.polarny
2011/12/17 09:28:10
WOLTO to nie jest dysertacja :), a jedynie pewne przerysowane zobrazowanie tematu. Satyra polega chyba na pewnym przerysowaniu. Nie uważasz? Poza tym bieda tamtych czasów, którą znasz z pewnością jedynie z opowieści była wynikiem kryzysu i jeżeli rzeczywiście chciałbyś być :) chociaż pseudonaukowy, to z pewnością doszedłbyś do tego wniosku nie sięgając do Wiki :). Kryzysy są różne a porównanie tych dwóch to jedynie pokazanie, że to gorsze, jak na razie to my już za sobą mamy, a teraz to nam jest jedynie źle, że po DUŻYM lepiej, przychodzi TROCHĘ GORZEJ i chyba na to w tym felietonie warto zwrócić uwagę.
PS> Myślisz, że wywód naukowy lub pseudonaukowy miałby "lepsze branie"??? Sprawdziłby się w przekazaniu myśli przewodniej? Mam ku temu wątpliwości.
-
2011/12/17 15:45:14
nie chodzi tutaj o tekst naukowy, tylko o prawdziwe zrozumienie słowa kryzys, i to czym on tak na prawdę jest. Mam nadzieję że poprzez mój wywód parę osób kliknęło na Wiki i sprawdziło definicję słowa <kryzys gospodarczy, spowolnienie gospodarcze> zamiast bazować swoją wiedzę na takich tekstach jak np. twój. Bo poprzez takieproste pojmowanie otaczającej nasz rzeczywistości możemy mięc błędne mniemanie o tym, czym co dokładnie jest. Tylko słuchacze Radia Maryja wierzą bezgranicznie ojcu prowadzącemu kto jest Żydem a kto nie. Ludzie rozumni powiini zbadać sprawę u źródła(fachowego i niezależnego źródła). Zwłaszcza jak się już pisze publicznie opinię na dany temat, to wartałoby się pofatygować i sprawdzić definicje i pojęcia danych rzeczy, żeby nie spalić na panewce heh :)

to że obecnie samochody posiadaja też nastolatki, nie daje ci powodu wątpic w to że jest kryzys, bo w tym roku tych nastolatków będzie mniej z nowym samochodem - i to jest właśnie dowód kryzysu

to że mamy 30 rodzajów pieczywa też nie oznacza że nie ma kryzysu, bo okazuje się że ludzie zamiast kupować wiecej zaczynają tego pieczywa kupować mniej!

"To, że nagle nie stać mnie na 50 calowy LED, a tylko na 19 calowy LCD, to znaczy, że mam kryzys?" - tak, to jest właśnie przykład spowolnienia gospodarczego, że wolimy mniej przeznaczać na dobra luksusowe, tj jak telewizor. Bo i kredyt ciężej załatwić

End of all. Tekst fajny jak już mówiłem, chciałeś przelać swoją opinie i emacje z tym zwiącane, to dobrze. Ale tak jak mówiłem dobra rada, by trafić do wszystkich, ... , nie tylko do naiwnych owieczek słuchających slepo kto głośniej krzyknie, trzeba trochu więcej sobą, bądź tekstem, zaprezentować. Jak mówimy o maśle, to nie udowadniajmy nagle że margaryna jest niezdrowa.
-
2011/12/18 00:14:41
Kryzys, to wcale nie o to chodzi,
że ktoś ma braki, no i się głodzi,
bo kryzys mają: banki, budżety,
my zaś płacimy za to, niestety.
-
mr.polarny
2011/12/18 11:02:54
WOLTO możemy podyskutować w sferze kryzysu. Za bardzo łączysz kryzys gospodarczy z jednostką i to jest Twój błąd. Próbujesz mi udowodnić, że nie za bardzo wiem o czym piszę, a mnie się wydaje, że nie za bardzo Ty wiesz o czym piszę. Odsyłasz do Wiki, a sam znasz potoczne znaczenie słowa kryzys?? Potocznego w w ekonomi, medycynie, życiu, socjologii, pedagogice?? W każdej tej dziedzinie jakby nie patrzeć kryzys jest uważany za coś przełomowego. Jaki więc mamy kryzys w Polsce? W Grecji mamy kryzys, bo jest przełom, a gdzie widzisz ten przełom w Polsce?
W Polsce krzyczy się o kryzysie, a nie o spowolnieniu gospodarczym?
A co do przykładów o telewizorach, samochodach i bułkach to właśnie przełom lat 80 pokazał co potrafi kryzys, bo przed 81 pieczywa też było sporo, ale masz prawo o tym nie wiedzieć, bo nie był Cię wtedy na świcie ;). W piekarni o obok mego domu było kilkanaście rodzaju bułek, kilka rodzajów chleba i masa różnych słodkich bułek. Po 81 były 3 rodzaje chleba, 2 rodzaje bułek i 3 rodzaje bułek słodkich, pamiętam jak dziś bo je kupowałem i były to: amerykanki, bułki z dżemem i kruszonką, bułki z serem i dodatkową bardzo rzadką atrakcją były pączki i ciastka biszkoptowe. Wtedy można było mówić o kryzysie, a dziś o czym możemy mówić? O tym, że było lepiej, a jest NIEKTÓRYM gorzej. Pytanie którym?
-
2011/12/20 20:10:40
i to co na czerwono napisane to prawda
DODATKI


ZAPRASZAM