Blog > Komentarze do wpisu

JAK WYBRAĆ PREZENT DLA MĘŻCZYZNY? czyli POSZUKIWANIA ZAGINIONEJ ARKI

PREZENT DLA NIEGONierozwiązywalny problem: Co kupić facetowi na prezent? To pytanie spędza sen z powiek milionom kobiet, którym przydarzyło się w życiu nieszczęście posiadać swojego faceta na własność. Powtarzający się wiecznie dylemat, że może to, a może tamto. Efekt jest najczęściej ten sam, facet z uśmiechem na twarzy odpowiada na prawie sakramentalne pytanie: - I jak? Podoba Ci się kochanie?? - przeciągłym: - Taaaaaaaaaaaaa!!! - lub też z dobrze zagranym entuzjazmem: - Oooooooooooooczywiście!!! - w myślach mówiąc zazwyczaj: - O ja pierdole!!! Już nic bardziej durnego wymyśleć nie mogła!!!!


I tym o to sposobem my mężczyźni stajemy się kolekcjonerami nieużywanych: krawatów, koszul, perfum, pasków, skarpetek, swetrów, pulowerów, szalików, czapek, rękawiczek; nieprzeczytanych książek; nienoszonych breloczków; gadżetów;  pierdół i pierdółek;  które mają mieć NIBY zadanie bycia nie tylko UŻYTKOWYMI, ale również mają posiadać zabarwienie SENTYMENTALNE.


Dla mężczyzny nie ma nic gorszego jak dostać niechciany, nieodpowiedni, nieudany prezent, który dawany jest z wodospadem uczuć, i który trzeba przyjąć z uśmiechem wspinając się na wyżyny intelektualno - aktorskie, aby zapewnić obdarowującą o swoim szczęściu i dozgonnej wdzięczności. Bleeeee!!!!


Dlatego faceci tak bardzo nie lubią niespodzianek. Niespodzianka, to z reguły nieprzemyślane przekonanie partnerki, że dana rzecz jest nam albo niezbędna, albo przynajmniej potrzebna, w najgorszym wypadku jest dla nas miła (rzecz, nie partnerka). I tu jest clou porażki. Większości kobiet TYLKO SIĘ WYDAJE, że znają potrzeby mężczyzny, mimo, iż towarzyszy temu przekonanie, że są w tej sferze nieomylne. Niestety, ale to MY - FACECI zainfekowaliśmy kobiece umysły wirusem nieomylności bojąc się im powiedzieć prosto w oczy, że znowu obdarowały nas niechcianym szajsem. Ot po prostu mięczaki jesteśmy i tyle, i kroi nam się serce, gdy mamy powiedzieć, że w szafie jest już dwadzieścia krawatów, a zdążyliśmy założyć dopiero trzy, przez ostatnie trzy lata i ten 21-wszy, nie koniecznie musi być szczęśliwym "oczkiem". KOBIETY!!! DAJCIE SOBIE NA LUZ Z TYMI NIESPODZIANKAMI. Lepiej zapytajcie co chcemy dostać, tak będzie prościej i lepiej dla NAS i dla WAS.


No, ale niestety, nie każdy mężczyzna wie co chciałby dostać. Varium et mutabile semper femina - mawiał rzekomo Wergiliusz, ale chyba wypowiadając te słowa, nigdy nie zagłębił się tak naprawdę w naturę mężczyzny, bo nie ma na świecie istoty bardziej marudnej, wybrednej, niezadowolonej, i często niezdecydowanej do ostatniej chwili niż facet. Facet niby wie czego chce, ale zawsze szuka czegoś lepszego, przez co nigdy do końca nie jest zadowolony z tego co ma, więc jak tu takiemu kupić prezent? Kobieta COŚ dostaje i jest szczęśliwa. Facet coś dostaje, jest szczęśliwy, ale … no właśnie, zawsze jest jakieś ale, którego głośno nie wypowie:… ale to mogłoby być zielone, a nie czerwone;… ale to mogło być mniejsze; … ale po co wydawać na to tyle pieniędzy; … ale takie tanie, pewnie szybko się zepsuje; … ale… ale.


I co zrobić z takimi, którzy nie wiedzą czego chcą? Recepta jest prosta. Po pierwsze prezent, który ma zadowolić mężczyznę musi być związany z jego zainteresowaniami. Musicie poświęcić sporo czasu i przeprowadzić odpowiedni wywiad, jeżeli nie chcecie zapytać wprost: - Co Ci kupić na gwiazdkę? Tylko pamiętajcie o jednym, aby sprawdzić, czy facet już nie ma tego czegoś, co chcecie mu kupić, a gdy już coś wybieracie na czym się kompletnie nie znacie, to zapytajcie o wybór eksperta przekazując mu maximum informacji, aby on mógł coś wam wybrać. Jeżeli i ta metoda zawiedzie z jakiś powodów to …


Przy wyborze prezentu dla swojego faceta kierujcie się następującymi zasadami. Po pierwsze facet musi mieć możliwość pochwalenia się swoim prezentem innym facetom. Jeżeli nie ma takiej możliwości, a swoją radość będzie musiał trawić w samotności, to nie będzie w 100% szczęśliwym. Po drugie o tym prezencie musi mieć możliwość sobie pogadać z innymi. To mężczyznę nobilituje, a jednocześnie pozwala się pochwalić, jak bardzo ma inteligentną partnerkę, która go omawianym prezentem obdarowała. Po trzecie prezent mam być rynkową nowością, która pozwoli zarówno się pochwalić, jak i o nim pogadać. Jeżeli nie jest nowością, to niech przynajmniej ma do tej pory niespotykaną funkcjonalność, którą można zainteresować innych. Po czwarte prezent nie może być tani. Jeżeli, któryś z facetów wmawia Wam kochane kobiety, że jest przeszczęśliwy, że dostał np. pudełeczko własnej roboty na zdjęcia, to znaczy, że stara się być miły, albo jest pieprznięty.


Jeżeli będziecie stosować się do powyższych porad to gwarantuję, że każdy prezent, jaki zafundujecie swojemu facetowi zostanie przyjęty z nieudawaną radością, a słowa, które wówczas usłyszycie nie będą kurtuazyjnym podziękowaniem, ale najszczęśliwszą i najprawdziwszą prawdę.


I na koniec. Naprawdę nie myślcie, że wiecie co mężczyźnie jest potrzebne do życia, bo prawda jest taka, że tak jak faceci nie rozumieją kobiet, tak kobiety nie rozumieją facetów. Amen.

 


WNIOSEK: ŚWIAT KOBIET I MĘŻCZYZN, MIMO IŻ JEST TAKI SAM, JEST ZUPEŁNIE INNY.



niedziela, 13 listopada 2011, mr.polarny

Polecane wpisy

Komentarze
2011/11/13 22:39:56
Przyznaję, że nie jest fajne dostać koszulkę, którą można założyć przedszkolakowi po pierwszym praniu, albo kubek, mistrzostwo wśród oryginalnych prezentów. Ale kupno prezentu to strasznie trudne zadanie, ją prawie nigdy nie trafiam w oczekiwania. Najprostsza, a zarazem najskuteczniejszą taktyka - zapytać!
-
2011/11/14 08:40:57
obserwuję co facet obserwuje przez cały rok i w grudniu zabraniam kupować mu cokolwiek dla siebie. nie mam stuprocentowych trafień, ale nie jest źle.
krawat kiedyś kupiłam. bo chciał. a drogi był, bo hand made. teraz on (ten krawat) wisi w szafie i czeka na okazję (najpewniej na ślub. mój ślub, bo krawat był dla ojca i powiedział, że wcześniej go nie założy. spryciula ;)
-
2011/11/14 09:10:33
o Boże! jestem facetem!

PS. Jak zmusić faceta do odpowiedzi, gdy na konkretne pytanie "co chcesz pod choinkę" niezmiennie odpowiada " nic' lub "co kupisz będzie dobrze" a nie ma specjalnych zainteresowań ?
-
2011/11/14 09:11:07
PS2. tak, dawno mnie tu nie było. Życie mnie przygniotło.
-
mr.polarny
2011/11/14 14:52:17
ZNNW: jest tylko problem, co zrobić, gdy się usłyszy odpowiedź: Nie wiem; Kup co uważasz; Ty najlepiej wiesz co mi kupić; Zdaję się na Ciebie .
W takich przypadkach trzeba ruszyć troszkę głową i wymyślić coś odpowiedniego. Mój schemat dedukcji zazwyczaj się sprawdza.

CZWÓRECZKA: zakaz kupowania czegokolwiek przed danym świętem, to też jakieś rozwiązanie. Jednak dobrze jest się wywiedzieć, że nic się nie chowa za pazuchą, aby nie usłyszeć wypsniętego: - Ja to już mam.

TAKAJEDNA: nie zmusisz do odpowiedzi. Faceci z reguły nie lubią odpowiadać na pytania jak nie muszą. Skoro Twój facet nie ma specjalnych zainteresowań, to z pewnością ma jakieś nie specjalne i skup się na tych nie specjalnych :) Nie ma takiego faceta, którego nic nie interesuje, nawet ten który siedzi przed telewizorem, ogląda TV i żłopie piwo ma zainteresowania i można mu kupić fajowy kufel do piwa, czapkę na puszki :) z piwem, albo noewego wielofunkcyjnego pilota, że o nowym wygodniejszym fotelu nie wspomnę :)

PS. do PS. Współczuję zaistniałej sytuacji.
-
oksyd74
2011/11/14 15:00:38
Cześć Polar:)
czyli że najlepiej olać sprawę i niech facio sam se kupuje:) kasa w kopertę i bilet do miasta:) albo bon na paliwo tudzież wykupienie polisa na życie. Wiesz, ile godzin przegadałby z kumplami na temat taj polisy? intencji jawnych i ukrytych kobiety? ciekawe, kto jej podsunął pomysł, może kogoś ma, może chce sie pozbyć... albo planów na przyszłość, złotych rad, a może i planów na "pozorowaną śmierć"? :D
Bo ja to ucieszę się najbardziej z bonów do empiku:)
-
oksyd74
2011/11/14 15:01:26
P.S. O kurde, Misiek! jakich to ja czasów dożyłam, że już nawet Ty komentarze akceptujesz.... hm :)
-
oksyd74
2011/11/14 15:08:04
no dobra, ostatni P.S. żeby nie było, że spamuję - " wykupienie polisy na życie" bom coś namieszała w zdaniu:)
-
mr.polarny
2011/11/14 15:10:44
OKSYD dać mu kase i niech sobie kupuje wcale nie jest głupim rozwiązaniem, jeżeli ONY nie bierze kasy od razu na "przelew" :)
Bon na paliwo? Hm... no ja bym się nie ucieszył :) mimo, że lubię jeździć.
Polisa? Spełnia warunek: drogi, z nowymi funkcjonalnościami, można o nim pogadać, tylko pytanie, jak to ma się z zainteresowaniami obdarowywanego klienta??? ;)

PS. Jacy ludzie ... takie czasy. Niestety
-
oksyd74
2011/11/14 15:12:26
Fakt, iść na stację z bonem na paliwo od kobiety to obciach, a nie powód do przechwałek:)
Jak sie ma polisa z zainteresowaniami klienta? no myślę, że pośrednio ma - wie ile i za ile może ryzykować...;)
-
2011/11/14 21:24:42
PS do Ps do ps
wygrzebuję się. Jak mi nowa cegła na łeb nie spadnie to się podniosę.
-
2011/11/15 08:51:59
polarny, jak mogę to buszuję po domu.
zresztą nie ma tak, że jak facet ma to się nie pochwali ;)
-
lixen
2011/11/16 14:21:09
Ah jak dawno mnie tu nie było :) Dobrze wrócic do Polarnego. Trzeba nadgobic zaległości...
-
mr.polarny
2011/11/16 21:55:12
LIXEN a jak dawno Cię nie było??? Zaległości? Szkoda marnować na nie czasu ;)

CZWÓRECZKA niektórzy faceci mimo wszystko się nie chwalą

TAKAJEDNA podniesiesz się. Siła tkwi w każdym z nas a nie na zewnątrz.

OKSYD iść z bonem to nie żaden wstyd, ale chwalić się, że to prezent chyba nie byłoby dobrym pomysłem, chociaż z drugiej strony, jeżeli prezent byłby trafiony i wywołał zadowolenie to dlaczego by nie? Są gorsze rzeczy "do wstydzenia".
-
lixen
2011/11/17 08:27:59
Mr Polarny: a ze 2 lata przerwy mialem. Wczoraj chyba do 4 podstrony doszedłem :) fajne texty piszesz, a że troche się uzbierało do przeczytania to mam co robić :)
-
2011/11/19 21:46:13
Ufffff.....kupowanie upominków jest problematyczne w obie strony,
intencje też się liczą, jeżeli ktoś na coś kupił ze szczerego to już jest miło :)
-
2011/11/20 08:52:33
prezenty,och te prezenty !
to "problematyczny problem", tym bardziej, gdy jest się ze sobą od kilkunastu, czy
kilkudziesieciu lat,
kilka lat zrobiliśmy w domu remanet i okazało się, że po różnych szafach leży sporo
takich mniej lub bardziej trafionych prezentów, stwierdzilismy, ze to koniec, żadnych prezentów w postaci rzeczy, tylko prezenty przyjemności typu jakiś zabieg w SPA (mnóstwo możliwości, na które mój mąż patrzył sceptycznie, a które teraz polubił)
i inne, możliwości jest bardzo dużo, trzeba wykazać tylko odrobinę inwencji

a tak na marginesie, taki wymasowany, zrelaksowany facet może być punktem wyjścia dla kolejnych prezentowych przyjemności ...
DODATKI


ZAPRASZAM