Blog > Komentarze do wpisu

POŻARSKI Z SEREM czyli KOTLET Z RESZTEK

- Misiek, co Ty znowu wykombinowałeś? – zapytała CM-ka krojąc kotleta i ciągnąc sznurówkę żółtego sera.


- Nic. Zrobiłem Pożarskiego z serem – odpowiedział Polarny z uśmiechem.


- Wiesz? Ty to powinieneś założyć własną restaurację. Ale, wiesz, nie taką zwykłą, tylko taką, w której będzie podawał tylko dania własnego pomysłu. Miałaby powodzenie.

 

***


Tak mniej więcej wyglądała rozmowa przy stole, gdy Polarny zarzucił na stół nowość w postaci Kotletów Pożarskich nadziewanych serem. Niby nic skomplikowanego i zaskakującego, ale moim dzieciakom wyjątkowo przypadły do gustu. Po raz kolejny okazało się, że rzeczy proste w kuchni potrafią być genialne.


Miło być docenionym i to przez własne dzieci, które niestety są dość wymagającym klientem kulinarnym.


Nie wiem skąd się wzięła nazwa Kotlet Pożarski. Niektórzy twierdzą, że od nazwiska lekarza, który założył restaurację w Paryżu i serwował niby „zdrowotne potrawy”. Inni wiążą to z jakimś Rosjaninem. Słyszałem też wersję, że to kotlet, który jakiś strażak zrobił z upieczonej w ogniu pożaru kury. Ja  sam jestem za tym, że kotlet ten jest po prostu do POŻARCIA.

 

KOTLET POŻARSKI


Pożarski Polarnego to prościzna do zrobienia w kilkanaście minut. Robie go z gotowanego mięsa jakie zostaje z rosołu wołowo – drobiowego. Cóż, po prostu kotlet z resztek. Notka, też z resztek, ale nie mam czasu Was męczyć czym innym.


SKŁADNIKI:


  • Gotowane mięso kurze z rosołu
  • Gotowane mięso wołowe
  • Pół cebuli
  • Jedno jajo
  • Bułka, mleko, buła tarta,
  • Gruby plaster ostrego żółtego sera
  • Przyprawy (sól, pieprz, majeranek, oregano, tymianek,)

 

 

PRZYGOTOWANIE:


Oddzielamy mięso kurze i wołowe od kości i mielimy. Dodajemy wymoczoną bułkę i pokrojoną w kostkę cebulę. Dodajemy przyprawy, wyrabiamy masę. Dodajemy jajko, jeszcze raz wyrabiamy. Z mięsa formujemy małe placki. Na te placki nakładamy słupki żółtego sera i zawijamy je uzupełniając ewentualne ubytki mięsem. Formujemy wałki, obtaczamy w bułce tartej i smażymy na oleju na rumiano. Podajemy z surówką z buraczków i pieczonymi ziemniakami. Szybko, łatwo i smacznie.


Smacznego!!

 


WNIOSEK: KOBIETY NIBY KOCHAJĄ WSZYSTKICH MĘŻCZYZN TAK SAMO, JEDNAK TYCH UMIEJĄCYCH GOTOWAĆ BARDZIEJ.

wtorek, 27 października 2009, harry122

Komentarze
2009/10/27 21:36:25
Rozkwasiłam sobie dzisiaj prawy kciuk w kuchni. Jestem ofiarą zakupionego, tandetego, kuchennego wyposażenia. Mam nadzieję, że nauczę się funkcjonowac bez palca. Jestem glupiutka, skad mogłam wiedzieć, że zwykły chlebak odgryzowuje prawe kciuki. ;(
-
2009/10/27 21:49:38
ANKE współczuję. To są takie atakujące chlebaki??? Stephen King pewnie zrobiłby z tego dobrą książkę ;), a palca oddaj komuś na talizman ;)
-
2009/10/27 21:55:49
Przywiązałam sobie, mam nadzieję, że się zlepi albo sklei, nie oddam go... nikomu
-
2009/10/27 21:58:59
ANKE ja też jakoś jestem przywiązany do swoich palców ;) nawet bardzo.
-
2009/10/28 09:31:40
Przez żołądek do serca kobiety? I to nastolatki? I to córki?!!!
-
2009/10/28 09:45:34
:))) Nie ma jak to facet dobrze gotujący
-
2009/10/28 12:57:18
no zawsze powtarzam, że miejsce mężczyzny jest w kuchni ... ;P
-
2009/10/28 17:35:23
Mniamniuśnie to wygląda, rzeczywiście w kuchni prostota często wygrywa z wymyślnością, przede wszystkim dlatego, że się człowiek narobi, a potem i tak do paszczy ;)
patrzę na wniosek i chyba powinnam coś powiedzieć,
nieee, jeszcze poczekam ;))))
-
2009/10/28 20:58:14
ALEX do serca swoje córki trafiłem, że tak powiem, od urodzenia :) i nie muszę szukać drogi. Jednak komplement z jej ust to największy skarb dla mnie. :)
A co do serc innych kobiet? Cóż, nie wszystkie żywią się tylko sałatą polewaną dresingiem :)

ANQU ano nie ma :) ... ich za dużo :)

WILD taaa... a jak siedzi w pokoju to znaczy, że ma za długi łańcuch ;)

ASPRO pięknie podane jedzenie nie zawsze jest smaczne i odwrotnie, smaczne nie zawsze jest pięknie podane.
A cod wniosku... cóż poczekam na Twoje "poczekam" :)
-
2009/10/29 16:06:18
Dobra pomoc w kuchni to wspaniale,a szczególnie jak się dania robi razem z druga wspaniale gotującą osobą.:) Smakuje wówczas wyśmienicie,a najlepiej w łóżku po.... lub przed dobrym sexsem.:) Apetyt trzeba mieć zawsze i na wszystko:).Wiec podzielam Twoje zdanie we wniosku:)
Brawo,przepis musi być dobry bo: z serem i z gotowanego mięska jak na pierogi ,ale podsmażane.Musze spróbować:)
-
2009/10/29 21:34:53
"Oddzielamy mięso kurze i wołowe od kości i mielimy."
Harry, barbarzynco! Dobrze, że jesteś drapieżnym niedźwiedziem, to Ci to ujdzie...
Jestem chętna, śpiewam i tańczę w kuchni, seks uprawiam (przede wszystkim przed jedzeniem, bo po objedzeniu nie będzie najlepszy ;) w kuchni, ale takie upodobania rzeźnicze... psują apetyt na wszysko...
-
2009/10/30 12:46:19
co ty Misiek, my kochamy tych co umieją zarabiać!
...a tak przy okazji : wyjdziesz za mnie ?
-
2009/10/30 16:50:35
MARII jakoś nie lubię jeść w łóżku, ani przed ani po... czymkolwiek. Dla mnie jedzenie to na tyle istotna przyjemność, że zdecydowanie wolę ją wykonywać przy stole, jakikolwiek by on nie był. :)

ANKE Sex po jedzeniu jest często przyjemnością. Już rzymianie odkryli (a może i ktoś wcześniej), że jedzenie jest doskonałym afrodyzjakiem. Poza tym, facet głodny to zły, więc co za przyjemność uprawiać sex ze złym facetem?? :)))

TAKAJEDNA ... tak, a jak jeszcze przy tym potrafi gotować to już w ogóle wersja full.
Ja mógłbym się jedynie z Tobą ożenić, bo z wyjściem za Ciebie mógłby być pewien problem :D.
Kiedyś koleżanka zapytana: "Czy wyjdziesz za mnie" odpowiedziała, no co Ty mam wyjść na durnia? :D
-
2009/10/30 20:10:43
Harry, jedzenie jest afrodyzjakiem, ale chyba raczej w sensie odżywiania. Czy może być dobry seks tuż za chwilę po objedzeniu się kotletami ? No to ja już uszami wyobraźni słyszę dźwięki wydobywające się z brzuchów partnerów. Istne chlupotanie i do tego gazy wydobywające się z buzi i z innych otworów na przemian. ;)
-
2009/10/31 15:59:00
ANKE jedzenie jest afrodyzjakiem w sensie...działania na zmysły. Orgie rzymskie poległy an tym, żeby się objeść aż do pożygania, co w efekcie prowadziło do podniecenia seksualnego i wzmożonej chęci do uprawiania seksu.
A burczenie? Cóż mnie w brzuchu burczy z głodu a nie z przejedzenia :)
A gazy? Cóż gazy to nie kwestia jedzenia jako takiego, a tego co się je i jaki ma się "żołądek" ;)
-
2009/10/31 16:12:32
Harry, po jedzeniu organizm ludzki skupiony jest na trawieniu. Ochota na seks jest zdecydowanie mniejsza. Czy rzyganie wzmaga podniecenie seksualne ? Ja w to wątpię.;)
-
2009/10/31 16:24:11
ANKE nie wiem czy rzyganie wzmaga popęd seksualny. Nie praktykowałem to nie wiem. Wiem jedna, że moje kotlety nie wzmagają potrzeby rzygania ;) i, że zdecydowanie wolę nie być głodny przed kochaniem się. A w sumie lubię zjeść przed i ... po ;) a w między czasie jeszcze zapalić :)
-
2009/10/31 16:31:48
Harry, ja nie zalecam wygłodzenia! Jednak przejedzenie przed seksem jest mało komfortowe. ;)
Twoje kotlety na pewno są pyszne! :)))
DODATKI


ZAPRASZAM