Blog > Komentarze do wpisu

PORNO W TVP1


Czekam kiedy ktoś z kościelnej braci okrzyknie wczorajszy seans „kina na wysokich obcasach” diabelską herezją, a to za sprawą emisji w TVP 1 „Pianistki” Michael'a Haneke. Czekam kiedy w Radio Co Ma Ryja, ten Co Ma Mordę zacznie krzyczeć o propagowaniu w polskiej telewizji pornografii. Ciekawe czy polecą jakieś łby? Może ktoś z Pis-u?

Skąd takie przypuszczenia i proroctwa? Ci, którzy film obejrzeli wiedzą. Tym, którzy nie obejrzeli proponuję obejrzeć. Film przedstawia studium psychologiczne czterdziestoletniej kobiety zdominowanej przez psychiczną matkę. Ojciec przebywa w zakładzie psychiatrycznym. Skopana psychika rodziców przekłada się na zachowania córki.

LA PIANISTE PIANISTKA PLAKAT

Oschła, twarda, oziębła, ostra i genialna pianistka spełnia się w dwóch dziedzinach życia: w muzyce i seksie, którego namiastką z braku mężczyzn w życiu jest podglądactwo i masochizm. Odwiedza peep showy, i sex shopy, chodzi do porno kin i podgląda bzykające się pary w samochodowych kinach. Ciekawostką tego filmu są właśnie kilkusekundowe urywki porno filmów, bez żadnej cenzury. Widać tu seks analny i robienie loda, a także inne przyjemności, których zazdrości genialna nauczycielka wiedeńskiego konserwatorium. Porno w czystym wydaniu, kilkunastosekundowym, ale jednak.

Psychika kobiety jest tak zdominowana seksem, że aż sika (dosłownie) na widok pary kochającej się w samochodzie. Jej potrzebą jest bycie zdominowanym przez mężczyznę. Potrzeba wiązania, bicia, poniżania przenika ją do szpiku kości. Perwersja w czystym wydaniu, a przy okazji obraz psychopatki nie radzącej sobie ze swoją psychiką.

Aby zaspokoić swoje potrzeby chce wykorzystać młodzieńczą miłość zafascynowanego pianistką młodego studenta. Tak, to film nie dla dzieci i na pewno nie dla Ojca Rydzyka, chociaż może po cichu właśnie go wczoraj oglądał, aby dziś mógł zakrzyknąć o deprawacji i degeneracji ludzkości. Nie jest to film erotyczny mimo iż na taki wygląda, jest to mocny film psychologiczny. Jednak czy wszyscy potrafią go zrozumieć?

Po co napisałem ten tekst? To proste, bo film zrobił na mnie wrażenie. Majstrowanie rodziców w życiu i umysłach dzieci, niespełnione ambicje, skłonność do autodestrukcji, frustracje seksualne, to nie są aż takie niespotykane sprawy, które omijałyby codzienność.

Poza tym zastanawiam się właśnie, jak daleko leżą od siebie erotyka i pornografia? Czy film psychologiczny, może być pornograficzny w swoim przesłaniu? I w ogóle co to jest pornografia, bo jakoś nikt do tej pory nie stworzył jednoznacznej uznanej definicji pornografii?

 

WNIOSEK: SZYBCIEJ POZNAMY GRANICE KOSMOSU NIŻ DZIAŁANIE PSYCHIKI CZŁOWIEKA.

sobota, 12 lipca 2008, mr.polarny

Komentarze
2008/07/12 09:56:15
O żesz !!! Taki film przegapiłem??? Może powtórzą na prośbę widzów? Jak sadzisz Joachimie? ;)
-
2008/07/12 11:34:41
Oglądałam. I na mnie też zrobił wrażenie. Generalnie dobry film. Natomiast co do fragmentów, o których piszesz, to miałam mieszane uczucia. Dziwne, że telewizja publiczna nadała ten film. Bo zawsze mi się wydawało, że od wszelkich kontrowersji trzymała się na dystans. Ale z drugiej strony - film nadany był ok. 23 i z czerwonym znaczkiem, więc niby wszystko okej... Zastanawiam się tylko właśnie, czy, jak piszesz, nie polecą za to czyjeś łby...
-
2008/07/12 13:17:35
BOND: zadzwoń a sie dowiesz :) może puszczą w ramach działu kino familijne :))

DOOKRESLENIA: ten motyw pornograficzny mnie tez zaskoczył. Nie spodziewałem się, że telewizja publiczna puści film w którym bez żadnych zasłon, czarnych gwiazdek itp. będzie widoczna pornografia w moim rozumieniu tego pojecia. Zobaczymy czy bedzie kolo tego głosno czy też nasz kraj znormalniał i nie odbije się to już nie wiadomo jakim echem.
-
2008/07/12 14:31:54
oglasalam kilka lat temu, dobry!
-
2008/07/12 15:23:48
Harry - przyjdź do mnie a pogadamy:) O filmie...rzecz jasna.

Tu napiszę - to nie jest film pornograficzny - to obscenia świata emocji. Reżyser sam mówi, że nagrał z dublerem bohatera erekcję, ale nie wsadził do filmu i słusznie.
Bo to nie pornografia, a doskonale ujęte i w książce, i w filmie - studium frustracji, emocjonalnego zniewolenia. Studium o cyniźmie - przed czym chroni i co okalecza.
Mała korekta - ona nie sikała obok auta z kochającą się parą, bo tak ją wzięło na sex - ona niewinny, tradycyjny sex młodych - chciała naznaczyć perwersją czyli piss wątkiem. Bo tego jej brakowało w świecie jej chorych potrzeb.
Zauważ, że okaleczyła świeżość emocjonalną chłopaka, który choć znał wcześniej sex - ale nie miał pojęcia o demonach, które rządziły jej fantazjami.
I paradoks.
W buncie, w bólu - on wszedł w jej klimaty - skopał twarz. Pytał czy o to jej chodziło.
Nie muisała odpowiadać - doznała iluminacji - że fantazje już na etapie realizacji to masakra, że ona tak nie chce.
Wcześniejsza delikatność chłopaka, ciepło, subtelność - nie uświadomiły jej tego.
I co z tego, że cała zakrwawiona chciała tej wersji, którą pierwotnie proponował młody kochanek.
Jego juz nie było - wrócił do czystych relacji, ale ze stygmatem tego co przeżył.
Masz rację Harry, że to trudna przypowieść o tym, jak rodzic potrafi okaleczyć.
Nigdy nie nazwę tego filmu pornograficznym - oprócz filmowej migawki z kabiny - u nich wszystko było w totalnym ubraniu - nigdy nagość, żadne anatomiczne ujęcia.
Obscenia emocji - to tak.
Piekielnie ważny i mądry film.
-
2008/07/12 18:46:06
TYWIESZKTO: o filmie? i niczym więcej? .... to może nie :))
Wiem, że to nie pornografia i tak jak zaznaczyłem nie erotyk. Film nie oddaje atmosfery książki i pomija wiele wątków.
Czy mamy tu emocjonalne zniewolenie? Nie koniecznie raczej psychiczne oklaeczenie, które nie pozwala się normalnie spełnić. Matka, która zabiera każdą chwilę i neguje istnienie mężczyzn, wymusza jakby pewien typ zachowań na córce. W efekcie jej psychika szuka innych możliwości rozładowania seksualnego, co prowadzi do obsesji i marzeń, które po skonfrontowaniu z rzeczywistością okazuja sie mało ekscytujące.
Postać chlopaka jest tylko pewnym narzędziem do pokazania kontrastu rzeczywistosci i marzeń i bez postaci pianistki nie miała by żadnego znaczenia.
Nie wiedzę tu cynizmu, a raczej robaczywą psychike, która zniszczyli rodzice i które przystosowała się do dorosłego życia w swój własny sposób. Nikt tu nie jest cyniczny mimo iż zimny, ani Pianistka pisząc list dl chłopaka, ani chłopak kopiac ją. Ona działa dla realizacji swych potrzeb, on działa aby własnie pokazać jej czego naprawdę chciała i aby wyladowac swoje nagromadzone emocje.
To jest film o tym , jak człowike moze byc skaleczony przez swoje dzieciństwo, odsetrukcji cztchającej w każdym z nas i o erotyzmie, który źle skierowany może ... zabić.
-
2008/07/12 18:57:18
Ten film był po prostu miejscami chory.
-
2008/07/12 19:01:58
TOT: na tyle chory na ile moze byc chora psychika ludzka. to co pokazuje film nie jest niczym niezwykłym. Ile właśnie podobnych dramatów dzieje sie gdzieś w sąsiedztwie - w innym wymiarze, innym otoczeniu z inymi aktorami, ale podobnym scenariuszem. Scena finalowa jest podsumowaniem calego filmu.
-
2008/07/12 19:41:30
Harry, no pogadać możemy o wszystkim, tak więc podejdź do płota jak i ja podchodzę:-)))
A tak serio.
Napisałeś w felietonie, że strasznie chciała sexu.
Nie do końca.
Była atrakcyjną kobietą - w formule szarej myszki, ale ładna.
Gdy chłopak pojawił się - od razu mogła nakarmić swój erotyzm. Nie zrobiła tego - odpychała go, a inicjacja była chłodnym doprowadzeniem go do orgazmu - bez skutku - ale nie wolno mu było jej dotykać.
To też jest cyniczne podejście do seksualności drugiej strony.
Czy kiedy chciał jej ciepła, bliskości podczas lekcji - co dostawał - cyniczne kopniaki aż ją wziął i potrząsnął.
A incydent ze szklanką i udawana troska o dłoń uczennicy?
Zniewolenie Harry było i to zaznaczone grubą kreską.
Gdziekolweik bohaterka była, wydzwaniała jej matka, co robi, kiedy wróci etc.
To chyba nie jest normalne traktowanie 40 letniej córki.
Miały spore mieszkanie, bohaterka własny pokój z łózkiem, ale musiała zawsze spać z matką.
To też zniewolenie.
Matki monitoring, by żaden facet nie pojawil się w życiu córki, bo ją straci.

W historii sex, a raczej jego karykatura - był pretekstem do pokazania raka duszy.
Pozdrawiam:)
-
2008/07/12 22:39:44
Mnie się wydaje, że Ericka też miała jakiś cel w tym, że chłopaka sprowadziła do mieszkania matki i że kazała chłopakowi tą matką sie nie przejmować. Mogła swe chore fantazje realizować wszędzie- chciała w domu, z podsluchującą matką. Czego chciała ?
I czy ktoś mi wyjaśni o co chodziło w ostatniej scenie ? wbija sobie nóż w pierś, popatrzywszy na kochanka-oprawce i wychodzi...
-
2008/07/13 15:55:40
Muszę to zobaczyć, chociaż filmy o bohaterach z uszkodzoną psychiką nie pociągają mie szczególnie. Na pewno jednak zdecydowanie bardziej niż hancocki.
Z definiowaniem gatunku filmu bywa czasem dziwnie, to chyba jest bardzo subiektywne. Ktoś polecił mi Jabłka Adama. Na pudełku jest napisane, że to czarna komedia. Jaka komedia? Film jest czarny w wymowie, ale komedii w nim nie dostrzegłem ani odrobiny. Dla mnie jest bardzo gorzki.
O precyzyjną definicję pornografii trudno. Ja mam taką na własny użytek:
Jeżeli patrzysz na ciało kobiety i myślisz "boże, ależ ona jest piękna", to to jest erotyka, a jak myślisz "ale dupa!", to to jest pornografia". Ilość nagości, poza, ujęcie nie mają tu nic do rzeczy.
-
2008/07/13 17:17:44
TYWIESZ: nadal twierdzę, że wymienione przez Ciebie przykłady to nie cynizm, a bardziej wyrachowanie, a najbardziej ... masochizm w czystym wykonaniu, a i przy okazji elementy sadyzmu. Zależność owszem istnieje ... od sexu, bo nawet zniewolenie przez matkę przekłada się na seks i w pewnym momencie widz ma nawet wrażenie, że Erika za chwilę zgwałci własną matkę.

TAKAJEDNA: Ostatnia scena to obraz samodestrukcji, jaką wywołały frustracje związane z niespełnieniem seksualnym, fizycznym i psychicznym. To samookaleczenie, albo próba samobójcza, krzyk rozpaczy, albo po porstu dziecięce "na złość wszystkim odmrożę sobie uszy".

ALEX: film naprawdę warty obejrzenia, chociaż ja już słyszałem opinię, że nudny jak falki i olejem i można go oglądać, przełączając różne kanały a i tak się wie o co chodzi. Może się i wie, ale tam ważne są właśnie szczegóły a nie wiedzenie o co chodzi.
Co do Twojej definicji pornografii, to mam pewne zastrzeżenia. Zbyt ogólna :) i ja zbyt często mówię (w myślach) o jaka faja dupa :) więc widziałbym pornografię dość często i prawie wszędzie :)
-
2008/07/14 00:06:44
Pornografia rodzi się w ludzkim mózgu pod wpływem wszelkiego rodzaju treści, więc Rydzykowi i PiSiorkom powinny się kojarzyć pornograficznie stroje Okupnik w pseudogwiazdach na lodzie :) Spoko wodza, nie mogą teraz dosrać Urbańskiemu :)
-
2008/07/14 00:08:18
Harry, postuluję byś zmienił profesję - Polarny Krytyk Filmowy!
Pysznie!
Buziak.
P.S. Jak KM-ka w Mayo?
-
2008/07/14 00:11:04
Widziałem początkowo ten film na TVP Kultura, teraz wypatrzyłem go na TVP1...jednak nigdy nie zaliczyłem go w całości - za ciężki jak na mnie. Poza tym wolę konkrety - jak porno, to porno, a nie dramat z ambicjami i kilkoma ujęciami penisa. Choć niewątpliwie film zmusiłby mnie do myślenia, ale o tej porze? Telewizja za przeproszeniem publiczna daje takie rzeczy o tak chorych porach, że nie ma siły myśleć - i chcąc nie chcąc jest się skazanym na jakieś emy jak miłość i inne bzdety. Dlatego nie oglądam tv...:)
-
2008/07/14 11:04:49
Harry,
Definicja pornografii pasuje także do Twojego sposobu reagowania.
Po pierwsze, jesli mówisz "jaka fajna dupa" na widok zgrabnej kobiety, to, to nie ma zastosowania, bo pornografia, to zawsze przedstawienie seksu a nie żywy człowiek.
Jeśli mówisz tak patrząc na zdjęcie, film, to ważne jest jak to mówisz, trzeba by słyszeć. Niewykluczone, że u Ciebie jest to wyraz nabożnego zachwytu i wyrafinowany komplement :)
Można spróbować jeszcze inaczej, np. czy myślisz o rżnięciu, czy o kochaniu się z nią.
Wiem, że zawężam zagadnienie mówiąc tylko o przedstawieniach kobiecego ciała, ale jestem leniwy, więcej analizować mi się niechce.
-
2008/07/14 12:54:47
Film przegapiłam niestety.Mało oglądam tv.Lubię filmy psychologiczne , a takich mało w tv, bo większość to jednak "Zabili go i uciekł".Czy również polecasz książkę?Bo trafić na film może być trudno.
-
2008/07/14 15:10:03
film widzialam w kinie juz jakis czas temu (nie w PL) - rzeczywiscie bardzo dobry, i zmusza do myslenia o bardzo roznych sprawach - tez o wlasnej zawsze skomplikowanej psyche ... milego wakacyjnego ogladania zycze Panu Polarnemu:)))
-
2008/07/14 22:17:29
NAUMA: na razie cisza, ale może to cisza przed burzą??? Urbański na razie ciągnie tylko jak długo. A może PO podłoży mu prosiaka i powie, że się nie nadaje, bo przepuszcza takie filmy? :)

OFCZąTKO: daje radę :) i aklimatyzuje się. Ja już jestem krytyk hehehe, tyle, że krytykuje wszystko co mi podlezie pod rękę :)) Mam nadzieję, że dobrze mi to idzie :)

WESOLY: czasami warto przebrnąć przez taki film, no ale przecież nie każdy musi. Znajomy profesor kiedyś mi się zwierzył, że on nigdy nie ogląda nic ambitnego, ani czegość przy czym trzeba myśleć, twierdzi, że wystarczająco musi się nagłówkować w pracy :)

ALEX: gmatwasz Alex :) gmatwasz i zaciemniasz sytuację :) Ja mam prostszą definicję pornografii :) Pornografią jest pokazanie elementów gry seksualnej mające na celu podniecenie seksualne widza. Czyż nie prostsze? :))

MAKOWKA: film można wypożyczyć bez problemu w wypożyczalni. Książki nie czytałem, ale czytałem recenzję, że całkiem niezła.

AALA: yhm... będę od czasu do czasu coś oglądał i jak będzie fajne to coś napiszę :)) tyle, że zawsze to będzie już po ... więc dla niektórych, będzie to musztarda po obiedzie :)
-
2008/07/15 12:09:59
Harry,
Może i gmatwam, może pogmatwany jestem (to taka nieskromność, próba zrobienia sobie interesującego image). Nie lubię za prosto. Dlatego lubię męczyć się nad tekstami Tywieszkto (pozdrawiam).
-
2008/07/15 15:05:34
ALEX: proste to ja lubię podatki i papierosy :) Sam jestem zakręcony jak rogi muflona, więc się niczemu nie dziwię :) Jednak nie zaprzeczę, że w prostocie tkwi siła i piękno. :)
-
2008/08/01 16:32:57
może nie wiadomo, kto miałby uznać taką definicję i jak, na drodze referendum, głosowania?
-
2008/08/01 23:18:36
BAZYREK: jest wiele podejść do definicji pornografii, największy problem definicyjny stwarza stwierdzenie podnieca. bo co zrobić z tymi, których podnieca marchewka, zsiadłe mleko czy kalosze? :))
DODATKI


ZAPRASZAM