Blog > Komentarze do wpisu

CO ZABRAĆ NA BEZLUDNĄ WYSPĘ?

. 

Wycieczkując się w sprawach osobistych Polarny dużo jeździł po centralnej Polsce przemieszczając swoje futrzaste dupsko po wiejskich drożach i bezdrożach. Zauważyłem tam ciekawe zjawisko zasiedlania miejsc mocno oddalonych od wszelkich siedzib ludzkich, ot w takich miejscach gdzie psy dupami szczekają i z grzeczności nie napiszę czym pijącymi wodę.

 MLECZKO BEZLUDNA WYSPA
     W koło tych miejsc widać było tylko drogę, pola i łąki lub też łąki, pola i drogę, tudzież łąki, drogę i pola, ewentualnie pola, drogę i łąki. Istne pustkowie. Do następnych zabudowań dwa, trzy kilometry, do sklepu siedem, do miasteczka lub miasta dziesięć lub dwadzieścia. Istne bezludne wyspy.

Tak jeżdżąc i obserwując te miejsca zastanawiałem się kto w nich mieszka? W jednej chałupie rodzina wielopokoleniowa, w innej dwójka staruszków, gdzie indziej młode małżeństwo, jednym słowem pełen przekrój wiekowy.

W jednym z takich domów mieszak między innymi moja daleka rodzina. Zastanawiałem się jaką rozrywkę mają Ci ludzi. Głównym zajęciem jest praca na roli, w przerwach telewizja, czasami komputer. Nieliczni mają dostęp do netu dzięki radiówce czy modemom telefonii komórkowej. To jest ich całe życie. Na kino nie mają czasu i za daleko. Teatr? Najbliższy w Warszawie lub w Łodzi. Dyskoteki? Od czasu do czasu potupaja w remizie. Lokale? Jakie lokale? Piwo pod sklepem, flaszka w polu, ewentualnie obiad proszony u rodziny. Marazm. I co ciekawe jest im w tym marazmie dobrze. Mają jakieś marzenia, ale takie zwykłe, przyziemne tak zwykłe i przyziemne jak ich życie.

Wyobraziłem sobie siebie w takim miejscu, a nawet w jeszcze odleglejszym - na bezludnej wyspie, na której znajduje się dom ze standardowym wyposażeniem w RTV i AGD, z bieżącą wodą i możliwością dostarczania pożywienia. Zastanawiałem się co zabrałbym na tę wyspę i przychodzi mi tylko jedna myśl: laptopa z łączem satelitarnym. A co wy byście z sobą zabrali na taka wyspę?

 

WNIOSEK:  ŻYCIE JEST TAK KOLOROWE JAK KOLOROWA JEST NASZA WYOBRAŹNIA.

 

czwartek, 06 marca 2008, harry122

Komentarze
2008/03/06 15:07:26
Jak by było wolno tylko jedną rzecz (zakładam, że żarcie już tam jest, do oporu), to zrobiłbym tak jak Ty, tylko nie laptop, ale normalny, stacjonarny, z duuużym ekranem i baterie słoneczne. A jak by było wolno więcej rzeczy, to wziąłbym piwo i wszystkie książki świata. Ewentualnie zamieniłbym u ludożerców z sąsiedniej wyspy książki na białą kobietę, lat 30, włosy długie, proste, znaki szczególne: niezwykła linia pośladków i zachwycająca krągłość piersi, małomówna, bardzo inteligentna, kocha facetów o imieniu na A.
-
2008/03/06 15:27:22
ALEX: nie dałem żadnych obwarowań :) więc dziwię się, że chcesz przehandlować ksiązki tylko na jedną białą kobietę :)... a tak nawiasem mówiąc skąd tubylcy mają Ci wziąć białą :) aż tak wybredny jesteś? :))
-
2008/03/06 15:28:32
dobra terenówę, żeby mnie dowiozła wszędzie gdzie będę potrzebowac. z przystojnym szoferem oczywiście.
a tak bardziej realnie - tak jak Ty- laptop z łączem satelitarnym, książki jakie tylko dałabym radę zgromadzić oraz aparat fotograficzny.
-
2008/03/06 15:32:01
Heh wiesz U NAS W ŁODZI... :p
A na bezludną? Chyba tylko katafalk i kawałek noża co bym jako zwierze stadne mógł po królewsku zejśc z godnością.
PEACE!
-
2008/03/06 16:51:28
Hmm... Skoro nie postawiles zadnych obwarowan, to ja Ci odpowiem: prosciej byloby zapytac czego Powazny by nie zabral.. .:)
-
2008/03/06 17:02:56
No nie będę oryginalna ale komp musi być :) Zresztą dawajcie mi od razu taka wyspę, kurka chata na mnie by czekała ze wszystkim... no to zupki w puszce i prywatny Ktoś do gotowania tego ustrojstwa :) Ktoś ma sie rozumieć będzie również wykorzystywany w innych celach nie puszkowych. Mój kochany wyśniony wymarzony samochód, marki nie podam bo i jeszcze ktoś go sprzed nosa zabierze albo inny kataklizm nastąpi. Faceta takiego co ja wiem jak wygląda ale nie pamiętam jak sie nazywa :) Kasiore co bym mogła wszystko sobie kupować. No i męski harem, i lody czekoladowe, i to wszystko co by mi było potrzebne, co by się przydało, co bym chciała, co chcę, o czym marzę, na co mam ochotę i co akurat by mi się spodobało a tego nie wymieniłam :)))
-
2008/03/06 17:29:08
Bedac w posiadaniu bezludnej wyspy gdzie znajduje sie dom ze wszelkimi wygodami, nie musialbym niczego zabierac, poniewaz w standardowym wyposazeniu wyspy jest lacznosc satelitarna, helikopter, jacht i eskort service.
Wysylam link gdzie znajdziesz jeszcze bardziej ustronne miejsca. Kliknij na :"Bilder"
www.nrk.no/nordkalotten365/
Harry: Osobiscie nie jestem przekonany o marazmie mieszkajacych na wsi w porownaniu z zyciem mieszkancow blokow w duzych miastach. Czesto zycie ludzi ktorych opisujesz w notce jest bardziej rozwojowe niz mieszkancow miast, zmusza ich do wiekszej aktywnosci fizycznej, maja wiekszy kontakt z natura.
Dla wielu mieszkancow blokow jedyna rozrywka jest telewizja i alkohol
-
Gość: AGga, public-gprs103442.centertel.pl
2008/03/06 18:03:35
Szczerze no to chyba tylko takiego laptopa z dostępem do netu... No bo i tak jest co robić, ja się sama nigdy nie nudze. Zawsze se znajde zajecie :))
-
2008/03/06 19:26:08
Harry,
Kobieta musi być biała, bo ludożercy takie głównie jedzą, swoje oszczędzają. A zresztą co ja tu będę kręcić, białe są najpiękniejsze na świecie. Ja tak mam, że kolorowe mnie zachwycają, ale tylko tak długo, dopóki nie pojawi się obok nich biała piękność. A ma być jedna, bo przecież pisałem, że musi być małomówna. Jak bym wytrzymal z większą ilością? Chociaż wtedy można by stosować zasadę "dziel i rządź". Zastanowię się.
Dziwi mnie pociąg do samochodów. Po cholerę mi to?
Ekonat trafił celnie. Siedzenie w komórkach swoich mieszkań w wielkich miastach jest też rodzajem odosobnienia. Można sobie co prawda stworzyć wrażenie bycia wśród ludzi łażąc po ulicach, ale czy to już wystarcza? A do teatru większośc ludzi nie chodzi, nieważne gdzie mieszkają.
Dżwiedziu, czy Ty przypadkiem nie siedzisz już ze swoim blogiem na bezludnej wyspie?
-
2008/03/06 20:16:31
TAKAJEDNA: terenówkę ... hm... jak pomyślałem to też bym wziął, chociaż na jeździłbym się do woli :))

INQUBATOR: :) widać nie z komentarzy nie wszyscy są aż tak stadni :)

POWAŻNY: to po cholerę jechac na bezludną wyspę? :))) przecież nie napisałem, że tam trzeba jechać :)) hehehehe

KRUSZYNA: jestem ciekaw jakby znosił konkurencję ten od zupek :)))

EKONAT: blokowiska również są bezludnymi wyspami, czasami psychicznie bardziej bezludnymi niż samotne domy na wsi.
PS. Z jachtem to bym nie przesadzał. Kurde to nie były zyczenia do złotej rybki :))

AGA: podziwiam Twoje samouwielbienie :)) ja czasami nawet sam z sobą potrafię się pokłócić i nie przyznać sam sobie racji :)))

ALEX: kontakt z ludźmi na mieście jest dla niektórych namiastką kontaktów interpersonalnych. Bezludna wyspa nas ogranicza do tego co wymysli odrazu nasza wyobraźnia.
PS. Mimo pozoru nie lubię samotności, więc nie wybrałbym się na tę wyspę, gdyby mnie nikt do tego nie zmuszał. :)

-
2008/03/06 21:00:16
A wiesz, że ja tez jestem ciekawa:) Będzie trzeba się go zapytać :))
-
2008/03/06 21:07:14
Wyspą bezludną z łączem internetowym to jest dom większości "singlów". ;)
-
2008/03/06 21:25:24
Mam taką daleką rodzinę - dom na skraju Puszczy Knyszyńskiej. Wiekowa ciotka czytuje Heideggera, nieco zgorszona. Do wydarzeń należy przyjazd objazdowego sklepu na kółkach. Wszystkie wygody - żadnych braków w dostawie wody pitnej czy świeżego powietrza. Czas wlecze się tak powoli, że szukam czasem bata, żeby go nieco podkręcić. Trzy dni tam - to akumulatory naładowane na miesiące. Strasznie się boję, że kiedyś zrobią tak asfaltową drogę i diabli wezmą luksusy w postaci chleba własnego wypieku, miody, własnoręcznie ubitego masła i niewidzenia ludzi całymi dniami. Czytam tam tak uważnie, jak nigdzie indziej, nawet Derrida stał się zrozumiały ;)
-
2008/03/06 21:48:26
KRUSZYNA: kiedyś pisałem o marzeniach kobiet i mężczyzn :) i nie są one spójne :))

RENIFERKA: hm... coś w tym jest co piszesz. Tylko tam jest możliwość przelotnych spotkań na bezludnej wyspie jesteś tylko Ty.

DEFENDO: czas w takich miejscach rzeczywiście potrafi iść w tył. A takich miejsc o których Ty piszesz nie ma już prawie w ogóle. To już nie bezludne wyspy to skanseny minionych lat, to ostoje spokoju i czasu, który nigdzie nikogo nie pośpiesza. To nie są współczesne wyspy samotności - bezludne wyspy. to jest fotografia czasu, czarno biały film przeszłości grany z niezmiennie od wielu lat, ujmujący swą niezmąconą codziennością. W takie miejsce, na taką wyspę rzeczywiście zabiera się książkę i ... worek wspomnień.
PS. Witam nowego (nową) czytelniczkę
-
2008/03/06 23:58:00
Dobry wieczór Panu, dobry wieczór Państwu :)

Gdyby mnie miał ktoś na wyspę bezludną wysłać, wzięłabym laptopa pod pachę, szczoteczkę do zębów w kieszeń i pomaszerowała dziarsko ku marinie tudzież pasowi startowemu i rozejrzała za kapitanem maszyny, co powieźć by miała ku nieznanemu. I tu punkt zwrotny mógłby nastąpić (i to na pięcie, w trybie przyspieszonym) o ile kapitan nie okazałby się takim KAPITANEM*, którego by się chciało na wyspę ze sobą zaciągnąć, daktyle świeże co rano mu przynosić (figi względnie, alergik odpada) i nawet czasami laptopa mu użyczyć...
-
2008/03/07 00:29:19
Nie nową, tylko nie komentującą dawniej. Z wielkiej nieśmiałości mej...
Nawet chciałam kiedyś o Tobie pisać w moim Wordpressowskim blogu, ale nie ośmieliłam się. Lubię tu bywać, więc jeśli pozwolisz... :)
-
2008/03/07 08:04:05
Ja bym chyba zabrała parę książek, które są dla mnie ważne. I pluszowego dźwiedzia o imieniu Czarek :D
-
2008/03/07 08:12:50
harry ja prawie mieszkam na takiej bezludnej wyspie (blokowisko, zero znajomych) i stwierdzilem ze do szczescia sa mi potrzebne 3 rzeczy:
1. Komp z netem
2. Piwo
3. Co jakiś czas wizyty mojej kobiety:)
Reszta to dodatki, książki i tak z kompa czytam:D
-
2008/03/07 09:05:47
1. Laptop na baterie słoneczne :D ( jesli kiedyś wynajdą taki ;)
2. Lodówkę pełną wody mineralnej niegazowanej Żywiec Zdrój

A tak szczerze, na bezludniej wyspie zanudziłabym sie na śmierć..nawet internet by mnie nie rozerwał, bo często mi sie zdarza, że zawartość internetu mnie poprostu nudzi :D Pozdrawiam
-
2008/03/07 09:27:26
AIRAM: witam nowoczytaczkę :) a może nowo komenciarkę :) :) hm... fajny kapitan? :)) no ja osobiście oglądałbym się za stewardesami :))

DEFENDO: na mojej krze jest dużo miejsca i zawsze otwarta :)) prawie jak dom publiczny i co ważne ja daję za darmo :))) więc się rozgość, a nieśmiałość pozostaw innym. Dźwiedzie w brew pozorom nie gryzą :)))

DOOKRESLENIE: HM... taki Dźwiedź Czaruś? :)) ooo ... to nawet nie wiedziałem, że mam kuzynów w niewirtualnym świecie. Myslałem, że jestem jedynym Dźwiedziem na tym padole :)). Co do książek? Ja tez pewnie bym coś zabrał w końcu miałbym czas na czytanie :))

LIXEN: piwo? fuj! :))) wziąłbym beczkę finlandii i cysternę coli :)) A co do blokowisk, to właśnie one są dzisiejszymi wyspami. Ludzie na wsi mają swój świat mimo małego dostępu do świata zewnętrznego. Mieszkańcy blokowisk mimo iż mają dostęp do świata potrafią skutecznie od niego sie odciąć. Czy taka wyspa jest dobrą wyspą?
-
2008/03/07 09:30:29
MADZIA: czy bezludna wyspa nam jest potrzeba? :) czasami baaardzo, aby odpocząć od gonitwy świata i odnaleźć w sobie coś nowego. :))
-
2008/03/07 09:33:15
Dźwiedź rozmawiałam z Panem "Puszkowym" i doszliśmy do porozumienia. Nie będzie zazdrosny:)) A marzenia mieliśmy wspólne co prawda jak na razie jedno. Było spójne :)) Więc jak było jedno to i jest szansa na więcej :))
-
2008/03/07 10:16:14
Ja bym zabrała Ciebie,bo pozostałe rzeczy które były by potrzebne zabrałbyśTy:)))
-
2008/03/07 10:59:18
alex-2001
2008/03/06 15:07:26
? Trzydziestkę przecinek zero zero? Proszę o jakiś przedział chociaż bo nie mogę się wstrzelić :-)
-
2008/03/07 11:15:38
KRUSZYNA: a nie bierzesz pod uwagę, że właśnie wykorzystałaś tę jedyną szansę? :)))

MARII: bardzo ciekawe i zdrowe podejście :))) rzekłbym nawet, że iście szatański pomysł :)))

ZABARWIENIE: Polujesz na Alexa, czy chcesz się załapać na jakąś fajną bezludną wyspę? :)))
-
2008/03/07 11:45:00
Ależ marii19 liznęła Dźwiedzia bez obcyndalania. Ja nie mogę tego napisać, bo Polarny lubi tylko z takimi z pracy ;). Powiedz Harry, że nawet proste pochlebstwa rajcują, nie?
Zabarwienie,
Pytanie nakierowuje mnie we właściwą stronę (chyba), więc powiem, że wystarczy trójka z przodu (nie mówię o zębach, te mają być w komplecie). Jeśli jesteś za młoda to nie martw się, poczekamy i będzie ok. Ale włosy proste! No i nie możesz być kolorowa.
Dźwiedziu, Zabarwienie już wie na jaką wyspę chce, nie mieszaj jej w głowie.
-
2008/03/07 11:45:28
harry122;
Można też tak spojrzeć: całe życie jest jednym wielkim polowaniem a ja jestem zodiakalnym lwem mam to chyba we krwi :) Ostatnio tak się zapędziłam, że nie wiem czy to ja upolowałam czy ktoś mnie upolował - bo coś straciłam podczas polowania :)))
Pewnie, że chcę na bezludną wyspę, ale nie dość, że jestem ciemna :) to jeszcze inne wymagania :) No normalnie dyskryminacja czy co?
-
2008/03/07 11:54:07
Nie, bo jeśli Puszkowy chce być Puszkowym to będzie się starać, żeby było ich jak najwięcej :))
-
2008/03/07 11:59:20
Alex;
Ja mogę czarować, żartować, czule i szeptem kłamać :) , zabarwiać, troszkę flirtować i kokietować, mgłę rozsiewać i przy tym ziewać - ale nad głową panuję - jeszcze :) - pamiętam o wyspach - i wiem na pewno - tam jest konieczne szczepienie na żółtaczkę - uwierz mi :)
-
2008/03/07 12:15:13
Zabarwienie,
A od kogo się tam zarazić żółtaczką jak wyspa bezludna? Myślisz, że Polarny zafundował by nam dom po jakichś ćpunach, co zostawii używane strzykawki + dawkę środków odurzających? Coś kręcisz. Jesteś biała (skóra znaczy się), czy nie?
-
2008/03/07 14:50:16
Alex;
No jestem ciemna :) ale mam proste włosy :)
Ciemna masa / jasna dupa - w tym sensie. Ale nawet ciemne masy czytają, że minister spr zagranicznych ostrzega: na wyspach T. występuje żółtaczka typu A. No ale przecież po co ja czytam ogłoszenia ministra jak jadę / płynę z Tobą :)
-
2008/03/07 15:03:17
W takim razie, Zabarwienie, do listy rzeczy, które wziąłbym ze sobą na wypę bezludną dopisuję sześciostrzałowy rewolwer, albowiem tylko bronią palną wypada mężczyźnie bronić kobiety na wyspie, nawet przed mikrobami. Ręka ci u mnie pewna a wzrok sokoli, żaden nie ujdzie. Lokówki ani wałków nie bierz, nie pozwolę używać.
-
2008/03/07 19:16:34
Skoro bezludna to wzięłabym ... wibrator
-
2008/03/07 21:11:04
Komentowniczkę nową, tak to ujmijmy ;)

Kiedyś to były czasy - gdy padały pytania o 10 książek, które zabrałoby się na bezludną wyspę. Teraz co drugi ankietowany odpowiada, że li i tylko komputer, i choć taka i moja była odpowiedź, to muszę stwierdzić, że mija się to z ideą wyspowego odosobnienia i odetchnięcia od codziennego pędu, podróży w głąb siebie i takich tam.

No bo z ręką na sercu - mając TAM internet, co byście robili przez większość czasu?
-
Gość: AGga, public-gprs11299.centertel.pl
2008/03/07 21:24:08
hehe:)) Nie no dzieeekkuuujeemmm :)) A misiek co robisz jak się obrazisz na siebie?? :)))
-
2008/03/07 21:37:38
ALEX - ZABARWIENIE: no widzę, że pod moją nieobecność całkiem nieźle wychodzą Wam pogaduszki :))), ale Polarnego w to nie mieszajcie... nigdzie nie jadę :))

ANGEL: a dasz mu chociaż jakieś imię? np Zenek? :)))

AIRAM: jak zwał tak zwał witam na krze Polarnego. Co do netu? hm... ja bym sobie zamówił wszytsko to czego na wyspę nie zabrałem :)) dowieźliby mi DHL-em :)

AGA: uuu za dużo by pisać, ale najczęściej nie odzywam się do siebie :))
-
2008/03/07 21:48:12
Zenek? Kurczę, nie podoba mi się
Wolę.... KONRAD, O!
-
2008/03/08 01:36:00
ANGEL: Aaaaa... Konrad. Rozumiem, rozumiem ten no ... Konard ... Walę Road tak? :))
-
2008/03/08 10:12:06
Dźwiedzia przytkało i nie widział co napisać, że mnie pominięto ? Czy nie było co komentować... :) A może w tym jest jakaś ukrytą głębia...
-
2008/03/08 10:56:32
KRUZYNKA: zaginęłaś między Alexem a Zabarwieniem :)) A co do Puszkowego to strasznie w niego wierzyz :)) ALe może to i dobrze :))
-
2008/03/08 11:19:20
Strasznie to nie, bo ja się bać nie lubię.:) No jakąś tam ociupinkę wierzę. Puszkowy też. Ale może to i dobrze.:))
DODATKI


ZAPRASZAM