Blog > Komentarze do wpisu

RETRANSMISJA NA ŻYWO POLSKA – WĘGRY

Chyba się starzeję, bo jak inaczej nazwać fakt, że w czasie tak ekscytującego meczu jak Polska – Węgry zasnąłem. W związku z tym, że zasnąłem stwierdziłem, że muszę przygotować dla siebie, a także dla innych będących w podobnym położeniu retransmisję na żywo. No to zaczynamy. 

 0:1

Witam Serdecznie Państwa za chwilę rozpoczniemy retransmisję na żywo z meczu towarzyskiego Polska – Węgry. Bilans z tym zespołem mamy niekorzystny. O ile pamiętam chyba 19 porażek, reszty też nie pamiętam, ale mniej niż porażek. Zapowiada się ciekawe spotkanie, szczególnie, że mam poduszkę i kocyk. Gwizdek sędziego rozpoczynamy. 

1 min.  - Polacy długo utrzymują się przy piłce, to dobrze wróży. 

10 min. – Polacy zbyt długo utrzymują się przy piłce. Nie chcą jej kopnąć w stronę bramki przeciwnika, to jednak nie wróży nic dobrego. Polacy próbują coś ugrać. 

15 min. – Polacy dalej kopią piłkę, a Węgrzy wyjęli kosze piknikowe. Ja też poszedłem sobie zrobić kanapkę. 

31 min. - wreszcie Kosowski rozegrał piłkę z Matusiakiem, a ten omal nie zdobył gola. W tym czasie byłem robić siku. Polacy wciąż próbują. 

35 min.  - coś się dzieje, wyłapało to moje jedno nie zamknięte oko. Zacytuję teraz Roberta Błońskiego i Dariusz Wołowskiego z ich artykułu „mogło być 1:0, ale Sobolewski przyjął piłkę ręką, a potem trafił nią w poprzeczkę”. Myślę, że mogło być to wydarzenie meczu, bo przecież niewyobrażalnie trudno jest trafić ręką w porzeczkę bramki przeciwnika z prawie 30 m. 

40 min. – Rezerwowi skoczyli do pobliskiego baru po piwo, bo przecież piknik bez piwa to nie piknik. 

45 min. – Polacy wystawiają stoliki piknikowe, siadają na murawie i zaczynają grać w Głupiego Jasia. Tylko dlaczego, tym Głupim Jasiem są widzowie? Sędzia dolicza 2 minuty, aby można było pozbierać kosze i stoliki. 

Przerwa. Idę po szklankę pepsi. 

 NUDNY MECZ

Cóż możną robić skoro takie nudy na boisku?

46 min. – Węgrzy przynieśli Tokaj, Polacy Koce. Sprawdzanie Garguły, Matusiaka i Gołosia zakończone. Cała trójka nadaje się… na plażę w lipcu w Międzyzdrojach. Leo już nawet przestał ryczeć jak Leo i sennie mruczy. Atmosfera meczu zaczyna mi się udzielać. Polacy wciąż próbują. 

55 min. – zasnąłem. Śniło mi się, że w końcu Brożek coś zamieszał przy bramce i strzeliliśmy gola, ale to był tylko sen. Rzeczywistość pokazywała zupełnie coś innego. 

60 min. – Polacy wciąż próbują. Węgrzy im w sumie nie przeszkadzają. Na próbach się jednak kończy. 

63 min. – Coś się dzieje.  Kosowski stracił piłkę, po czym Hajnal trafił piłką w słupek. Mówi się, że każdy głupek strzela w słupek. Polscy kibice skandują: Zgaście Światło, Zgaście Światło. To całkiem niegłupi pomysł. Asystent trenera wypytuje się ochrony, gdzie jest główny kabel zasilający. Polacy nadal próbują, aż im się probierz zapchał. 

65 min. – Informacja zwrotna dla trenera: światła nie da się wyłączyć, bo podciągnięto zasilanie awaryjne. Misterny plan poszedł w pi…du. Polacy dalej próbują trafić w bramkę mimo iż światło nie zgasło. 

79 min. – Jop się wku…ł i kopnął Węgra w twarz. – Tylko nie w twarz, tylko nie w twarz – wykrzyczał Węgier i padł zemdlony na murawę. Pewnie zaszkodziło mu piknikowe piwo. Rzut karny. Polacy nadal próbują.

80 min. – Tym razem Hajnal nie chciał wyjść na głupka i trafił w światło bramki. Fabiański na wszelki wypadek rzucił się w drugą stronę, bo przecież Polak, Węgier dwa bratanki i do szabli i do … bramki. 

81 min. – Polacy nadal próbują … nic nie robić. Czekają na ciąg dalszy. Obok stolików pojawiły się koce. Węgrzy zwinęli koszyki, ale marnują sjestę Polaków. 

93 min. – Sędzia coś tam gwiżdże. Węgrzy schodzą z boiska, a Polacy dalej próbują. 

143 min. – Polacy próbują, jednak nieobecność Węgrów na boisku nie ułatwia zadania, a wręcz utrudnia. Obsługa gasi światła. 

191 min. – Polacy po ciemku nadal próbują, ale sami wiecie jak trudno jest trafić w dziurkę po ciemku. 

222 min. – Ochrona stadionu siłą wyrzuca Polską reprezentację z boiska i grozi Policją. Polacy wciąż próbują. 

254 min. – Stadion zamknięty. Polacy wracają przez płot, bo nikt nie powie im, że brak im jest waleczności. 

300 min. – Nie dali rady. Mecz kończy się zwycięstwem Węgrów 1:0. 

311 min. – Obudziłem się. Wyłączyłem telewizor. Poszedłem siku. Pościeliłem łóżko i znowu poszedłem spać. Dobranoc Państwu. 

WNIOSEK: WIDAĆ SĄ LUDZIE NIEZASTĘPIENI.

czwartek, 18 października 2007, harry122

Polecane wpisy

Komentarze
2007/10/18 10:48:44
Zapomniałem dodać, że przez ten mecz się nie wyspałem.
-
warszawa78
2007/10/18 13:43:28
Ten mecz można puszczać dzieciom zamiast kołysanki, efekt gwarantowany :)
-
2007/10/18 19:21:13
Świetna relacja z meczu :D:D Harry może zaczniesz pisać do jakiejś gazety sportowej?:D Pozdrawiam
-
2007/10/18 20:43:43
Powiem krótko Dźwiadku jeżeli będziesz komentował mistrzostwa świata w naszym kraju to nie wyjadę...baaa...powiem więcej wpadne na pare meczy...dla ciebie Misiek dla twoich komentatrzy...uśmiałam się po pachy czytając tą relację...jesteś poprostu genialny...normalnie polska piłka znów nabrała barw...:)
Pozdrawiam
-
2007/10/18 21:36:42
Harry może jakąś dodatkową fuchę załapiesz na Euro 2012 ;)
-
nowicka7
2007/10/18 22:35:00
Haja, zajebiste i przekozackie. Mnie sie snily tylko te rozne buty Wasyla. Bo tez spalam. wczesniej tez spalam i mi sie snilo ze wygralismy euro 08 ale to inna baj ajuz.
DODATKI


ZAPRASZAM