Blog > Komentarze do wpisu

SEX PO 50 - tce.

 

 

 SEX PO PIĘĆDZIESIĄTCE

Jak wygląda sex po 50 – tce? Nie, nie chodzi tu o sex po flaszce, ale osób po ukończeniu pięćdziesiątego roku życia.  Czy to jest temat tabu? Czy sex po pięćdziesiątce w ogóle istnieje? Istnieje na pewno, tylko jest cholernie zawoalowany. Dlaczego? Z głupiej ludzkiej pruderii i ludzkich kompleksów. Kobiety, często będące w tym okresie w czasie menopauzy, uważają się za mało atrakcyjne, a przez to aseksualne. Faceci po pięćdziesiątce mający problemy z potencją, czasami borykający się z pierwszym stadium andropauzy, unikają kontaktów seksualnych, by nie doznać blamażu i uszczerbku na męskiej godności, która niestety jedynie zwisa im w spodniach. 

Kobiety czując, że ich urodę, skórę, piersi naruszył ząb czasu, często nie potrafią zrozumieć, że dla swoich pięćdziesięcioletnich partnerów są wciąż atrakcyjnym kąskiem. Wychodzą z założenia, że jak facet ogląda się za młodym ciałem, to te półwieczne nie jest już żadną atrakcją. 

To dziwne stereotypowe myślenie często zamyka alkowy i budzi stres i frustrację. Pytanie a na co mają się gapić pięćdziesięcioletni faceci, jeżeli ich partnerka zawija się w papiloty, kuta się w barchanowe gacie i nocną koszulę do kostek, przykrywa się kołdrą po szyję i czym prędzej karze gasić światło? Facetom też nie jest lekko. Wiek atrakcyjnego czterdziestolatka zaczynają mieć za sobą, głównoprowadzący przez życie, co raz częściej zaczyna odmawiać posługi. Sex staje się towarem deficytowym. Czy tak musi być? Nie musi!!!!

MŁODA ATRAKCYJNA CZEKA 

Podstawowy sposób na wyrwanie się z oków stereotypów to znalezienie sobie młodszego partnera lub partnerki, którzy swoją postawą i chęcią do igraszek cielesnych podbuduje nadwątlone ego pięćdziesięciolatków. Ale to pójście na łatwiznę, na skróty, która nadaje się tylko na krótką metę. Prawdziwym wyzwaniem jest udowodnienie sobie i partnerowi (partnerce), że można być dla siebie atrakcyjnym mimo upływu lat. Kobieta musi uwierzyć, że potrafi być sexi, stać się sexi, by poczuć się sexi. Musi postarać się o swój wygląd, wyjść z barchanów i szlafroków, i raz na jakiś czas zatopić się w samonośki i stringi. Musi przestać bać się światła, niech to będzie przyciemnione światło świec ukrywające pewne mankamenty i nadające ciału wyraz tajemniczości, ale jednak światło. Mężczyzna musi kobiecie śmiało powiedzieć o swoich problemach i podpowiedzieć jak stymulować jego ciało, by to co nie wychodziło zaczęło wychodzić. To wszystko nie wyjdzie od pierwszego razu, ale czy nie warto spróbować kilka razy, by to co kiedyś było radością życia znowu ją przynosiło.

 SAMOTNY SEX PO 50-TCE

Osobiście wychodzę z założenia: więcej wiary w siebie i swoje możliwości. Ciekawi Was skąd Polarny wytrzasnął ten temat? Ponieważ Polarny dziś skończył 50 lat!!!!  Hehehehe Nie! Nie! Żartowałem! Po prostu kumpel opowiadał o pornosie z 60 latkami i zastanawiał się, czy jak będzie po pięćdziesiątce, to czy też jeszcze będzie miał siły i ochotę. Polarnego może tylko zatrzymać kompletna impotencja, paraliż lub bomba atomowa.

.

WNIOSEK: STAROŚĆ NIE OZNACZA JESZCZE ŚMIERCI, JAK MYŚLĄ CO NIEKTÓRZY.

 
czwartek, 12 kwietnia 2007, harry122

Komentarze
2007/04/12 20:02:15
zgadzam sie w pelnej rozciaglosci, miejmy wiec nadzieje, ze my bedziemy 'normalni' po 50. ;)
-
2007/04/12 20:32:18
Ha! Całe rozważania na nic ! Dwoje ludzi razem aż do 50-60 to już chyba są tak znudzeni sobą że, szkoda gadać. Jeśli chodzi o 50-latków to najlepiej ich pobudzą do życia 20 latki i dotyczy to obu płci z tym że, kobiety mają jak zwykle gorzej bo trudno jakiegoś 20-latka zaciągnąć do łóżka :D A taki facet 50-letni to jeśli dobrego zdrowia to zawsze się znajdzie jakaś naiwna...
-
2007/04/12 20:38:28

LITTLRRBRITAIN: wiesz to zależy czy coś normalnego bedziemy mieli w łóżku :)))

UFU: hahaha no widzę, że masz pesymistyczne podejście do tematu. Pięćdziesiątka też zaciągnie młodego 20 latka do łóżka tylko musi mieć odwagę to zrobić :)))
-
2007/04/12 20:47:28
Mam pesymistyczne nastawienie bo mój facet ma okres ostatnio i mnie wkurza. A co kobiet po 50 to właśnie "musi mieć odwagę" >Może niech się wypowie jakaś 50-latka czy miałaby odwagę ? Ja bym nie miała...wstydziłabym się swojego ciała nawet przy zgaszonym świetle :D A może nie mam fantazji
-
2007/04/12 20:57:35
Harry- piecdziesiatka musi miec kase!!! ( to tak do Twojej odpowiedzi dla UFU)
Brawo!!!! Jakiz zyciowy wpis! I masz racje chyba. Pisze chyba, bo mi jeszcze do 50 daleko,,aczkolwiek wiele z tego co piszesz odnosi sie do kazdego wieku.
-
2007/04/12 21:18:32

UFU: z pewnością masz fantazję...(wnioskuję to z Twojego bloga)... brak ci jednak odwagi prezentowania swoich fantazji na zewnątrz :))) potrenuj :))) i zacznij zbierać kasę w myśl radu ANI - USA

ANIA-USA: jeżli 30 latka mysli o tym, że należy się już wstydzić swojego ciała to znaczy, że umarła... a jak bedzie miała 50 to już będzie jedynie chodzące zombi. :)))
-
2007/04/12 21:25:01
Howgh, Dźwiedziu! Najbardziej udany seks jest po 70-tce. Oglądałam kiedyś taki program, oczywiście amerykancki, bo tam pary są bardziej bezpruderyjne. Starsi panowie czasami musieli wspomóc się viagrą, ale generalnie potencja i libido obu stron wynikały z wielkiego uczucia miłości, przywiązania i szacunku oraz tego chochlika, którego ciagle w oczach mieli. Moja babcia w wieku 80 lat była zakochana w swoim adoratorze o kilka lat starszym. Chyba się nie skonsumowali. Ja tam będę używać do późnej starości, z moim ukochanym, mam nadzieję:)))Czego i Tobie zyczę. Szczerze oddana;)
-
2007/04/12 21:44:14
przeczytałam choć do 50tki to u mnie jeszcze daleko ;)
-
2007/04/12 21:51:47

MARZENKA: Ty mi się szczerze nie oddawaj tylko mnie ustawiaj :))

QUAIL: i jakieś wnioski? :)
-
2007/04/12 22:10:19
No trudno,poczulam sie wywolana do tablicy !
dobra, jestem po piecdziesiatce, tuz,tuz,ale - jestem;
I nic z tego,kochani, zadna menopauza, zadne ' nie moge ' czy 'on nie moze' - zadne barchany, walki na glowie ,etc;(((
w stringach co prawda nie chadzam, nie mam juz niestety 48,5 kg,ale czuje sie nadal dla mojego meza atrakcyjna ,a on dla mnie jest tez:)
Moze nie chce mi sie 'figlowac 'codzien,ale w ilu lozkach ludzie nawet mlodzi kochaja sie 7 razy w tygodniu ??
Powiem wiecej - seks wcale nie jest gorszy,niz ten przed dwudziestu laty, jest dojrzalszy ,ciekawszy, wlasnie bez pruderii ,a ze ilosc przeszla w kierunku jakosci ...?
toz o to chodzi !
I nie sadze,zebysmy byli jacys bardzo nietypowi...

Harry, mysle ,ze to co napisales dotyczyc moze w dzisiejszych czasach raczej pokolenia 60-latkow i starszych;
dzis piecdziesiatka to fantastyczny wiek - wszystko mozna robic, dzieci jesc nie wolaja, jest czas - w ogole i dla siebie - i jesli tylko pieniadze i zdrowie dopisza - zwlaszcza to ostatnie - to mozna przezywac droga mlodosc !
poczekaj,moze doczekasz;)))
-
2007/04/12 22:14:19
chyba z miesiac temu w Zet-ce podawano dane na temat wspolzycia po 70 roku -dane byly wielce optymistyczne-do sexu 9x w miesiacu przyznaje sie wysoki odsetek par-nie pamietam dokladnie-ale chyba 60%/we Francji/.komentarz jednej z pan ode mnie z pracy/kobieta lekko po 40-tce/"o moj boze,toz to WSZYSTKI weekendy i jeszcze w tygodniu..straszne" ;)
-
2007/04/12 22:25:11
Oj ,dzieci! Co Wy wiecie o..........seksie po 50-tce!Jaka starość? Jaka smierć?
-
2007/04/12 23:32:50
:) w końcu seks jest dla ludzi i to tak naprawdę wiem doskonale że i dla ludzi po 50-tce, to w końcu normalne :)
-
2007/04/12 23:35:13
IKROPKA: oby więcej takich ludzi i świat będzie bardziej usmiechnięty :))) znam jednak sporą grupę steryczałych młodych babć, które w momencie gdy zaostają babciami tracą ochotę na seks. Z drugiej jednak strony zastanawiam się czy one kiedykolwiek miały ochotę na seks poza momentem w którym poczęły się ich dzieci, a i to może i nie :))). Na szczęście świat się zmienia :)))

SZPETNA: nie wiem jak we Francji, bo nie byłem nad czym wielce ubolewam, bazuję tylko na podsłyszanych tu i ówdziw wypowiedziach :)) właśnie typu: "to straszne". Po za tym wiem z pewnych źródeł w jaki sposób rozmawiają kobiety po pięćdziesiątce o sexie :))) i przyznam szczerze nie jest to różowe :))

MAKOWKA: Oj babciu ... dużo, oj dużo tylko z racji wieku nie mamy doświadczeń z "popięćdziesiątki" :))
-
2007/04/12 23:49:50
makowka9 to dawaj tu jakieś wyznania! ikropka to Ty młoda jeszcze jesteś duchem widać.Swoja drogą to bardzo pocieszajace że, istnieje życie intymne babć :)Jak są jeszcze tutaj jakieś gorące kobiety po 50-ce to śmiało wypowiedzcie się, niech młodzi popatrzą z zazdrością. A Ty harry zauważyłeś że same panie się wypowiadają?
-
2007/04/13 00:17:02
Intryguje mnie głównie ten fragment dotyczący pójścia na łatwiznę, nadający się na krótką metę. Czy mógłbyś rozwinąć?
-
2007/04/13 04:43:35
Qdre, Harry , ogolnie pisalam:) A malo to 30 wstydzacych sie kochac przy swietle , w dzien, w nietypowych miejscach!?
-
2007/04/13 07:15:54
no i jest na rzeczy sprawa- choć ja jeszcze mam trochę do magicznej 50-tki- to nie czuję specjalnego przerażenia- patrze na moje koleżanki z bardzo udanym pożyciem;) a co babki tez opowiadają;) K2 jest bardzo dobrze po 50-tce:) i dla mnie jest atrakcyjny, wspaniały itd. a teraz znikam bo mi bus zwieje;)
-
2007/04/13 09:47:35
UFU: wypowiadają się, bo widać faceci koło pięćdziesiątki tu nie zaglądają :)))

DARIA: proszę Cię bardzo już rozwijam. Rzadko się zdarza, aby facet po 50-tce lub kobieta po 50-tce znalazła bezinteresownego duzo młodszego partnera na czas dłuższy niż jeden raz. Z reguły stoją za tym pieniądze jak to juz ktoś wcześniej wspomniał lub inne zależności np. służbowe jak np. w przypadku Pani Krawczyk. Stąd takie próby nadają się na krótką metę, aby po prostu sprawdzić siebie czy jeszcze się nadaję. Jednak związki "młodych" ze "starymi" jeżeli nie opierają się na pieniądzach i zależnościach są bardzo cenne i przynoszą obu stronom olbrzymią satysfakcję i wtedy nie są na krótszą ani dłuższą metę one po prostu są. :))) Czy te rozwinięcie Panią satysfakcjonuje? :)))

ANIA-USA: oczywiście, że nie mało :))) też do nich należysz? :)))

MAGOO: NO I TAK TZRYMAC... za cokolwiek :)))
-
2007/04/13 11:47:14
Popieram ikroopkę. "seks wcale nie jest gorszy, niż ten przed dwudziestu laty, jest dojrzalszy ,ciekawszy, właśnie bez pruderii,". Mi też niewiele już brakuje (do 50), więc prawie mogę się wypowiadać. Patrzę na zmieniające się (co tu ukrywać) ciało ukochanego - logicznie powinno przestać się podobać - i okazuje się, że wcale nie, to nieistotne po prostu. Więc dlaczego moje ciało dla niego miałoby być odpychające? I nawet stringi zakładam, jemu się podoba, co z tego, że tu i ówdzie wystaje? Tym bardziej, że jak byliśmy młodzi, to stringów nie było...Światła też nie gasimy i dziećmi przestaliśmy się przejmować, w końcu dorosłe są, niech się uczą:)))
-
2007/04/13 16:20:59
Jestem po 50, sex uprawiam, bo lubie . w stringach chodzę, bo waga pozwala. Ciało trochę zwiotczałe, ale za to doświadczenie ma. Pozdrawiam.Wesołego weekendu życzę.
-
2007/04/13 16:28:49
no wlasnie, a facetowi, to sie cialo wogole nie starzeje;PPP mnie do pidziestki brakuje tylko dwa lata, no i co z tego, mam sie powiesic? a i owszem, wieszam sie regularnie co lykend, na, bez dwoch dni, o dziewiec lat mlodszym, i zeby nie bylo, to ON MA KASE, DUUUZO KASY ;))) a w te lykendy lata za mna z wywieszonym ozorem oraz twierdzi, ze lepszego sexu w zyciu nie mial, ja ogolnie jestem rozbestwiona, bo facetow w moim wieku uwazam za dziadkow, gorna granica wieku samca konczy sie u mnie na 45 wiosnach...cztery lata temu trafil mi sie 52 letni dziadzius, w lozku nie powiem, dzielny byl, ale co z tego skoro mentalnosc mial stretyczala ;P
-
2007/04/13 18:37:16

KAMBUZELA: tu każdy się może wypowiadać :)) dwudzistolatek czy dwudziestolatka również :)))najważniejsze aby t co się robiło sprawiało przyjemność reszta jest nieważna :))

HANULA: ja też uprawiam, bo lubię, ale są tacy co uprawiają z obowiązku :)))

MARGA: Ty to wogóle jesteś z Venus :))) wychodzę ze słusznego chyba skądinąd założenia, że oprócz wieku ciała ważny jest wieku umysłu. :)))
PS. Faceci też się starzeją tylko mają ten jeden plus więcej, że po nich tak tego nie widać :)))
-
2007/04/13 20:27:05
A już chciałam się zapytać, ile masz lat! xD
-
2007/04/13 22:38:04
Kambuzelo, milo poznac:)))

Harry, wiesz Ty co - abstrahujac od faktu,ze nie mam ,przynajmniej poki co ;))), zamiaru zmieniac mojego meza na inny model, to juz tym bardziej na mlodszy - tylko facetom wydaje sie,ze kobiety cenia sobie w nich mlodosc;
pewnie,ze nie chodzi,jak pisze Marga ,o tetrykow, ale stetryczalosc to raczej cecha charakteru, niz przypadlosc wieku - ona sie moze na stare lata poglebia ;(
Jesli mam byc szczera, to zdecydowanie bardziej interesuja mnie faceci od 45 w dol,mlodsi - to bylaby juz prawie pedofilia;)))
No,wiem,ze panowie lubia lolitki...:(
-
2007/04/13 22:46:56
Oj Harry-strasznie wszystko uprościłeś...no i wnioski Twoje mnie rozbawiły.....
Ech....:))
-
2007/04/13 23:04:07

IKROPKA: szkoda, że tak naprawdę nie wiesz co lubią mężczyźni, :))) stwierdzenie o lolitkach to chyba potwierdza :))

EWA: bo ja prosty człowiek jestem
-
2007/04/14 00:38:55
Zaraz, zaraz dlaczego babciu? Czyżbyś Harry wiedział coś o czym ja nie wiem.Bo synów mam owszem w wieku rozrodczym, ale żaden się nie chwalił.
-
2007/04/14 07:09:53
MAKOWKA: to jeszcze sie pochwali :))) A dlaczego babciu? dlatego, że Twoje słowa zabrzmiały w ten sposób, że odrazu poczułem się ze 40 lat młodszy :))))
-
2007/04/14 11:01:22
Harrylein >>>nie z venus, jeno selbstbewußt ;)))

Ikropka>>> z ta stetryczaloscia trafilas, jak piescia w oko, siedemnascie lat spedzilam z mlodszym odemnie o piec lat staruszkiem, jak juz prawie zaczelam siwiec, wymienilam egzemplarz na nowszy, Ty wiesz, ze ten nowszy mial rozstepy na tylku ? ;)))
-
2007/04/14 20:11:40
Marga Serio mówisz z tymi rozstępami na tyłku? bo ja mało w życiu widziałam chyba ciekawe od czego mu się zrobiły :D
-
2007/04/14 20:59:24
UFU: z wrażenia :)))
-
2007/04/15 13:20:31
Marga - cale zycie sie czlowiek uczy ;)))
Harry - stwierdzenie 'znam mezczyzn/kobiety' jest okropnie na wyrost i chyba kazdy tak podsumowany sie obruszylby, czyz nie ?
powiem Ci w zaufaniu,ze znam kilku mezczyzn,powiem wiecej - mam wlasne na temat przemyslenia,ale bedzie lepiej ,jesli je zachowam dla siebie - jeszcze bys mi tu wzbronil dostepu...? a tego bym chyba nie przezyla..
;)))
-
2007/04/16 10:19:39
IKROPKA: ja bym się nie obruszył, bo znam kobiety :)) niektóre nawet po imieniu :))
hm... chętnie bym posłuchał jakie to mężczyźni są bezduszne świnie heheheh :)))
-
2007/04/17 19:00:16
Ufujestem>>> przysiegam, az potem przelecialam encyklopedie medyczna, a tam pisalo, ze chlopy rozstepow raczej nie posiadaja, nawet jak byli grubi i schudna, to ich to nie dotyczy, przeprowadzilam nawet wywiad z jego dziecieciem i dziecie przysiegalo, ze tatus nigdy gruby nie byl, kanalia ostatnia sie okazal, pewnikiem jest to znak rozpoznawczy! BABY ZANIM SIE ZAKOCHACIE SPRAWDZCIE CZY CHLOP MA ROZSTEPY NA TYKU :]!!!
-
2007/04/17 19:25:36
ricardo120650

teraz ja. Przed pieciu laty mialem afere z polska Szwedka. Poniewaz mieszkam w Niemczech spotkalismy sie po raz pierwszy w Londynie. Ona miala 31 lat. Kiedy ja po raz pierwszy odwiedzilem w Szwecji, naklamala rodzinie, ze mam 42 lata. Afera byla kilkumiesieczna i to ja zerwalem, bo mi sie srodowisko niezbyt podobalo a i odleglosc troche za duza. Chyba przez rok zadreczala mnie telefonami itp. bo ja wzielo na powaznie.
Wazne jest aby w pewnym wieku dbac o siebie. Dotyczy to rowniez i sprawnosci fizycznej. W moim fitness-club jest wiecej ludzi po 60tce niz po 20ce. A ponadto chyba wiecej kobiet niz mezczyzn a wszystkie z tym poscielowym spojrzeniem.
Dzis ludzie w wieku lat 60 sa tak sprawni, jak przed 30 laty czterdziestolatki. Oczywiscie, ze im czlowiek starszy tym wieksza wage przywiazuje do jakosci a nie do czestotliwosci.
Juz Jan z Charnolasu pisal:
"Czosnek glowe mia biala a ogon zielony"
I jeszcze jeden przyklad: kolega moj jest w wieku 67 lat i od dwoch lat ma kochanke niewiele mlodsza od niego. Ich romans, ktorego dokumentacje mam jako dialog tych dwojga, jest niesamowicie przesacony erotyka, o jakiej dwudziestolatki nie maja w ogole pojecia
-
2007/04/17 23:12:50

MARGA: powiem Ci w sekerecie, że też miałem rozstepy ... ale nie na tyłku, tylko na klacie i bisepsach :))) od ćwiczeń i lat spędzonych na siłowni :)) ... ale z czasem zanikły ... co u kobiet raczej się nie zdarza :)))

RICARDO: to co napisałeś daje mi tylko zwiekszenie nadziei, że jeszcze sobie pofunkcjonuje ... i myśle, że jak mi wiek już da po garach, to zacznę znowu chodzić na siłownie jak za starych dobrych czasów... heheh jestem ciekaw co wtedy taki staruszek jak ja z siebie wyciśnie :)))
-
2007/04/18 00:01:58
Sex po 50-tce smakuje mi lepiej niż przed! Wprawdzie stringów nie uznaje, ale pobiegać na golasa po mieszkaniu lubię, niech Ślubny patrzy, podziwia a potem działa! A co! Tym bardziej, że tą przyjemność mam dopiero od roku, bo wcześniej dziecka z przyległościami siedzieli!
-
2007/04/18 15:02:21
Harry, po niemiecu to sie nazywa "schangerschaft streifen", gdzie pierwsze slowo oznacza ciaze, a drugie bruzdy, no to jam ma niby zaniknac ;)?
-
2007/04/18 15:09:04
mialo byc "schWangerschaft", a skoro juz sie wrocilam, to dodam ze Ricardo faktycznie nie wyglada na swoje 75 wiosen ;DDD, a tak na powaznie, to gdyby nie mial baby, nie zawahalabym sie go uzyc, a przy tym zerwac z tradycja mlodszego chlopa ;)))
-
2007/04/18 18:55:23
FUSILLA: Cóż :)) mogę tylko powiedzieć SMACZNEGO!!! :))))

MARGA: u kobiet rozstepy rzadko zanikają, a nie kobiety hihihi. A ciebie to widze strach się bać .. w łóżku :))
-
2007/04/19 12:25:07
Harry bez przesady, to ze lubie jak chlop juz rekawami oddycha, nie znaczy, ze zaraz sie trzeba mnie bac ;)))
-
2008/10/10 23:55:21
Tak sobie czytam i mysle ze powinnam coś napisać na powyższy temat mam 53 lata prawie 5 lat byłam z panem praktycznie niewiele starszym od mojego syna- ode mnie młodszy 18 lat.Najsmieszniejsze jest to ze od roku nie jestesmy razem poniewaz znalazłam sobie kogos w moim wieku tylko ze tamten nie daje mi zapomniec o sobie tel ,sms.kilka razy dziennie nie mówiąc o nocach a co do sexu chyba z tym młodszym był czestszy i bardziej urozmaicony Pozdrawiam
-
2011/03/03 19:59:58
po 50 w więcej osób, co wy na to?
DODATKI


ZAPRASZAM