Blog > Komentarze do wpisu

CAŁONOCNE BZYKANIE czyli JAK TO BYŁO NAPRAWDĘ

 

Dzisiaj w nocy sobie pobzykałem. Bzykanie jak bzykanie przyjemne jest. Nie mówię, że nie, ale dzisiaj tak bzykałem, że aż zakwasów dostałem na plecach. Dlaczego na plecach? A gdzie miałem dostać? Na czole? Przecież to normalne, że od długiego bzykania dostaje się zakwasów na plecach. Jak bzykałem? Trochę tak tradycyjnie na brzuchu, później trochę na plecach, a tak poza tym to zrobiłem dwa razy śrubę i raz korkociąg. Mówię wam ekstra było. Najlepszy numer to był jak byłem pod koniec pierwszej śruby i już dochodziłem… a tu komóra dzwoni. Ja tu sięgam po komórę, a tu mnie normalnie w tyłek skurcz łapie i w lewą łopatkę. I jak tu bzykać? Normalnie prawie o parkiet się roztrzaskałem. Skórcz jednak w ostatniej chwili odpuścił i pociągnąłem do końca. Mówię wam , co to za uczucie było!!!! Ulga połączona z radością, odprężeniem… zresztą, co ja będę wam tłumaczył, jakbyście nigdy nie bzykali. Odjazd był nie ziemski, prawie do rana, ale wszystko, co dobre kiedyś musi się skończyć i dobrze, że się skończyło, bo inaczej ja bym się wykończył i pewnie zabzykał na śmierć!!! Wiecie ile to trzeba energii, by tak całą noc bzykać i bzykać?!! Jeszcze chwila i zawał murowany, a przynajmniej zwichnięcie skrzydełka. Co??? Jakiego skrzydełka? Normalnego!!! Skrzydełkowatego!!! A wy co myśleliście? Ja po prostu sen miałem, że byłem pszczołą!!!! Latałem całą noc kombinując różne wyczyny lotnicze. Wspaniałe uczucie widzieć świat z lotu pszczoły i kombinować różne ewolucje powietrzne. Na pewno każdy z Was tak kiedyś miał, a jak nie miał to niech żałuje. Dobrze, ze to się kończyło nad ranem, bo bym się zamęczył i już czułem, zakwasy i, że zaraz spadnę. Wkurzyło mnie tylko, że skończyło się to tak nagle. A skończyło się w momencie jak Viljar trzepnął mnie łapką na muchy, bo zacząłem podlatywać do Warriora. Czemu Viljar i Warrior? Sam nie wiem może to jakiś wpływ Orzechowskiego, Giertycha i Wierzejskiego?  Hm… zmęczył mnie ten sen. Ciekawe, co by na to powiedział Freud???

 

WNIOSEK: NIE ZAWSZE POCZĄTEK WSKAZUJE NA TO JAKI BĘDZIE KONIEC.

 
sobota, 17 marca 2007, harry122

Komentarze
2007/03/17 21:12:22
Harry, Ty Dżwiedziu.. od kiedy masz z ortografią problemy i piszesz "skórcz" i "nie ziemski"? :P :P ;))) No to się czepiłam, hehe!!

Wiedziałam, że coś ściemniasz z tym bzykaniem. Jakieś takie to było toporne w opisie jak na bzykanie inne niż pszczoły :P
-
2007/03/17 21:20:36
KOC: nie zauważyłem, abym napisał skurcz przez ó :))
PS> KOCYK A SKĄD WIESZ jak bzykają Dźwiedzie? :) bzykalaś kiedyś z jakimś? chociazby we śnie??? :))))
-
2007/03/17 21:35:45
Dźwiedź pszczołą... dobrze, że nie Guciem bo on taki flegmowaty i nie do końca sprytny...A Ty się dziwiłeś, że ja sobie łapke przez sen zepsułam i potem w gipsie nosiłam... :):)
-
2007/03/17 21:47:01
ODI: znaczy też w nocy bzykałaś??? :)))
-
2007/03/17 22:37:36
No ja myślę, że Zygmunt miałby tu niezłe pole do popisu analizując to twoje bzykanie z Vilem i Warriorem.... tfu wróc, to że sobie bzykałeś całą noc ;)
-
2007/03/17 22:49:12
hmmm...ja nigdy pszczółką we śnie nie byłam...ale mam nadzieję,że jeszcze sobie pobzykam :))
-
2007/03/17 23:33:26
Wpływ LPR, powiadasz? To nawet głębszy niż myślisz, bo taki zwykły to by się ujawnił Dźwiedziem napadającym na zły duet WV. A Ty już się ich bać zacząłeś...już oni na Ciebie napadają.
-
2007/03/17 23:49:52
DR.MACIEJ: Zygmunt by się zakręcił, jak twist po korniszonach :))

|Dr.EWA: nawiązując do przemysleń freudowskich i ostatniego Twojego wpisu, to chciałem zanzaczyć, że bzykałem bez kombinezonu :))))

KAMBUZELA: Co Ty Vil by mnie nie skrzywdził, no chyba, że skrzydełka mi by powyrywał, ale Er by na to nie pozwolił... boszszszeeeee , co ja pieprzę? :))) to chyba dlatego, że późno jest!!!
-
2007/03/18 08:51:26
Pszczoła z komórką? No pięknie, pięknie. Nie wiem, czy Z.F. coś by tu pomógł. Może raczej dwóch rosłych panów z uspokajającym uśmiechem na twarzy i z białym kaftanikiem w zanadrzu.
-
2007/03/18 09:38:25
No masz, pewnie, że tak tyle że nie byłam pszczołą:)))
-
2007/03/18 10:36:30
aż mnie zatkało... jak mnie odetka to się uSTOSUNKuję :P
-
2007/03/18 11:09:16
AUEL: lubię kaftaniki :)) od dziecka :)))

ODI: a kim? :)))

WARRIOR: spoko wodza, popij zimną mineralną :)))
-
2007/03/18 12:13:18
NO przecież nie będę ujawniała moich najsłodszych i najskrytszych snów :)))
-
2007/03/18 12:15:51
oceniając Twój komentarz do mojego poprzedniego komentarza uważam,że cel osiągnęłam-zostałeś UŚWIADOMIONY!!!
-
2007/03/18 13:16:27
A ja najpierw przeczytałem wniosek i nie było zaskoczenia :D
-
2007/03/18 14:01:52
po lekturze dialogach pracowych (hahaha) stwierdzam że to nie dziwne że takie sny miałeś: tylko po prostu potraktowałeś bzykanie dwuznacznie :))
-
2007/03/18 14:10:52
Harry... Po lekturze dwóch ostatnich wpisów zaczynam dziękować Opatrzności, że razem nie pracujemy :))))) Hahahaha!!!!
-
2007/03/18 14:26:18
spoko spoko, już dawno myśleliśmy o jakimś trójkącie, tzn. ja myślałem, bo Warrior się krępuje. Wystarczy, że prześlesz nam swoją fotkę twarzy sylwetki, może być akt bez pokazywania penisa, wolę niespodzianki, a później Twój sen się ziści, będziesz bzykał, a ja Cię trzepnę tylko, że nie będzie to packa na muchy...
pozdro
-
2007/03/18 19:10:16
A mi sie śniło że, szłam na piechotę do pracy .Mam nadzieję że, się nie sprawdzi bo to kawał drogi :)
-
2007/03/18 20:53:08
Ja Cie proszę... "Skórcz jednak w ostatniej chwili odpuścił.."

Poza tym wiesz, Dźwiedź to prawie to samo co misiek :P ;)
-
2007/03/18 21:14:12


ODI: mnie możesz :)))

DR.EWA: UŚWIADOMIONY? a co to znaczy? :)))

KRUCYFIKATOR: no widzisz następnym razem czytaj od początku, a nie tak jak ja gazetę wyborczą :)))

NISHKA: ja bzykanie potraktowałem bardzo jednoznacznie, to Tobie jakieś dwuznaczności po głowie krążą. Głodnemu chleb na myśli? :))
PS> Pamiętaj ja byłem tylko kochaną pszczółką, nawet nie osą.

SMAG: a mielibyśmy szansę? :)))

VILJAR: ale to chyba dopiero jak kompletnie znudza mi się kobiety :))) czyli za jakieś ... osiemdziesiąt lat... jak dożyję.

UFU: czy to ma bezpośredni związek z bzykaniem? moze przechodzisz koło pasieki? :)))

KOCYK: a ten skórcz??? :)) To dziewczyno taki specjalny skurcz czylio skórcz!!!! Prawie nie do wytrzymania. :)))

-
2007/03/18 21:57:52
Sznsę na co? Na "pracę" czy na "razem"? ;D
-
2007/03/19 11:40:26
No ok:) ale to później, teraz jestem wkurzona na ordynatora szpitala i muszę się wyżyć na własnym blogu
-
2007/03/19 16:20:41
SMAG: hm... muszę sie zastanowić co lepsze :))))

ODI: NO TO POCZEKAM :)))
-
2007/03/19 17:14:02
eee no wiesz teraz to się trochę wstydzę:)) No ale dobra byłam smokiem :))
-
2007/03/20 08:30:33
ODI: takim do ssania? :)))))))))))
-
2007/03/20 11:42:15
No masz jasne, że tak:))) Tyle, że dodatkowo miałam skrzydełka:))))
DODATKI


ZAPRASZAM