Blog > Komentarze do wpisu

O jak ORTOGRAFIA czyli Zakute Łby z serii Analfabet Harrego

Do skreślenia tych paru słów zmobilizowały mnie ostatnie teksty TAISHY i wypowiedź CYNAMONOWEJ_ANI w komentarzu do poprzedniej notki. Miałem do wyboru trzy tematy: napisać notkę o tym, że Polarny rzygał dziś całą noc jak kot po zsiadłym mleku i kiszonych ogórkach (pewnie to od patrzenia na te pączki), ewentualnie o wyczynach Taty Giertycha lub o ortografii. Wybrałem to ostatnie.

ORTOGRAFIA to według Słownika Języka Polskiego PWN w pierwszym znaczeniu: ogół zasad i przepisów dotyczących poprawnej pisowni, a w drugim: pisanie wyrazów według określonych norm.

Jaki jest mój stosunek do ortografii? Najbardziej odpowiednie jest określenie ambiwalentny. Z jednej strony uważam, że zasad pisowni języka polskiego należy przestrzegać, bo to skarb naszej ojczystej mowy, z drugiej jednak strony widzę możliwość wielu odstępstw od norm obowiązujących w tym zakresie.

Bezwzględnie przestrzegam zasad ortografii w poczynaniach służbowych, w pismach i pracach, które niejednokrotni zdarza mi się popełniać. Staram się przestrzegać również zasady pisowni w korespondencji prywatnej. Swoje dzieciaki gnębię za byki ortograficzne z pełną świadomością i siłą wodospadu. Moi słuchacze dyskredytują się w moich oczach, gdy piszą kolokwia popełniając błędy ortograficzne. To jest jedna strona medalu, ale jest i druga.

jesus at schooll jezus w szkole 
W miejscu popularnie zwanym blogiem ortografia ma dla mnie znaczenie drugorzędne, aby nie rzec trzeciorzędne. Pisząc swoje felietony, tudzież inne składanki myślowe, nie przywiązuje już do tego takiej wagi. Czy dyskredytuje się tym w oczach innych, tak jak moi słuchacze w moich oczach? Być może, ale TU, nie ma to dla mnie znaczenia. Gdy złapię się na błędzie, czy literówce, po prostu je poprawiam, a czasami, to i nawet nie, bo mi się nie chce, z czystego lenistwa, z którego Polarny jest sławny w całym blogowym świecie (i po za nim również). Nie denerwują mnie też literówki, czy błędy ortograficzne w komentarzach, nie przeszkadzają mi tysiące wielokropków, nadużycia słowne, powtórzenia, zła składnia, brak interpunkcji, brak ogonków lub kresek przy spółgłoskach czy samogłoskach. Traktuję net i blogi, jak wolny świat, na terenie którego, każdy ma prawo ustanawiać własne zasady pisowni i własne zasady składni zdania i stylu pisania.

Kiedyś wyklinano Picassa za jego styl malowania, a doceniono go po śmierci. Był inny i działał według swoich własnych zasad malarskich. Dlaczego ja mam dziś odbierać blogowym artystom słowa (dużego lub małego formatu), a także kiczowatym odtwórcom i naśladowcom prawo do pisania i tworzenia po swojemu? Wychodzę z założenia: nie podoba mi się nie czytam. Nie odmawiam sobie prawa do krytyki i nikomu go nie odmawiam. Jeżeli mnie coś razi to o tym piszę, ale nie fetyszyzowałbym sprawy ortografii w forach, komunikatorach czy blogach. Tu piszę się żywiołowo, często starając się przelać myśli na papier w postaci słów mówionych, które z racji narzędzia przemieniają się w słowo pisane. Jeżeli ktoś nie nabył poprzez pamięć mięśniową i wzrokową zasad pisowni, to w czasie wolnego przelewania myśli będzie popełniał błędy. Tylko czy to jest powód do tego, by stawiać go pod pręgierzem?

Jestem zakutym łbem ortograficzny. Jeżeli nie zastanawiam się nad tym, co piszę przelewając szybko myśli, często robię błędy ortograficzne, ale czy to powoduje to, że mniej osób mnie czyta? Raczej nie. Czy przez to staję się głupszy lub uboższy intelektualnie? Również raczej nie. Więc w czym tkwi problem? Problem tkwi w tym, o czym pisałem we wczorajszym wniosku. Jesteśmy skazani na funkcjonowanie w kajdanach zasad, Jawi się tu jednak pytanie: czy nigdy nie mamy prawa zrzucić tych kajdan? Czy przypadkiem TU nie mamy prawa poczuć się wolni i nie zwracać uwagi na tak przyziemne rzeczy jak ortografia? Przecież na co dzień, każdy z nas pilnuje się, aby nie popełniać błędów... w tym ortograficznych. Więc może niech chociaż tu będzie nam wolno być omylnym, ale za razem szczerym i prawdziwym w przelewaniu myśli i tworzeniu świata słów.

WNIOSEK: POZWÓLMY SOBIE BYĆ WOLNYM TAM, GDZIE TA WOLNOŚĆ NIE ŁAMIE CUDZYCH PRAW.

 

piątek, 16 lutego 2007, harry122

Polecane wpisy

Komentarze
2007/02/16 13:48:20
Rozumiem, że można robić błędy (samej mi się to zdarza, rozumiem też tych, których może to razić, natomiast zupełnie nie rozumiem tych, którzy nie przejdą obok błędu obojętnie i muszą go wytknąć. Wczoraj przeglądając jeden z blogów, natknęłam się na przypadek zwracania uwagi właścicielce, na błędy jakie czyni. Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że osoba pisząca z oburzeniem komentarz, sama zrobiła dwa błędy ortograficzne :)))
-
2007/02/16 13:49:47
holera
hcialam napisac rze to zwykle wygodnictwo ale sie sam do tego pszyznales rzes len
argumenty i bacik wyjales mi z renki
tylko kurde sie pogóbilam i niewiem skond wziol sie tó prengiesz i kogo sie tam stawia
u tajszy pszeczytalam ale niewidze zwionsku ( taki matol ze mnie )
dobra to powiem krutko
dzisiejszy wniosek mnje sie bardziej podoba nisz fczorajszy
z belferskim pozdrowieniem: "siadaj dwa!"
:)
-
powazny.niepowazny
2007/02/16 13:53:30
tak jak mufisz! ortokrafia nie jest najfarzniejsza. warzne, rzeby to co siem pisze, miauo rence i nogi i rzeby miauo chodz nie wielki sęs. i rzeby, pszede wszystkim, byuo caukowiće szczere.
:)
-
2007/02/16 14:12:11
IRYTEK: życie:)

CYNAMONOWA_ANIA i POWAŻNY: teraz przejaskrawiliście i to mi się właśnie nie podoba :))) chociaż może być stylem samym w sobie :)))

PS> Cynamonowa_aniu związek jest... wytykanie błędów oraz nadużywanie wielkokropka. A tak poza tym, nie ma co się dziwić belferskim zboczeniom, ja na szczęście takowych przez lata pracy nie nabyłem :)). Przejaskrawienie nie jest metodą na pokazanie tego, że nie mam racji, chociaż przykłady jaskrawe, najlepiej trafiaja do ogółu. :)))
Z Polarnym Pozdrowieniem "Zima"

-
2007/02/16 14:18:02
hmm ostatnio rozwaliła mnie pewna pani która pisała upoważnienie że odbiera swoje dziecko z wyjazdu który organizowałam. Wybaczyłam jej jeden błąd ortograficzny - napisała "swojom córkę". Ale kiedy zobaczyłam jak napisała IMIĘ SWOJEJ CÓRKI... skreśliłam ją od razu :) napisała "Klałdia" :):)
-
2007/02/16 15:32:22
Mam to szczęście, że ortografię mam chyba wrodzoną. To znaczy- nie wiem dlaczego coś pisze się tak a nie inaczej, ale zwykle uzywam właściwej pisowni. Być może ma to związek z ilością czytanych w dzieciństwie książek? Albo taki sam fenomen jak u innych umiejetność błyskawicznego sumowania. A u Ciebie, Misiek raczej byki nie kłują porożem i pewnie dlatego wciąż Cię czytam.
-
2007/02/16 15:44:25
Po pierwsze uważam, że nie ma takiego, kto by wszystkie mądrości zjadł, jeżeli chodzi o ortografię (no być może jest to tylko profesor Miodek;) Po drugie uważam, że blog to miejsce całkowicie pozbawione wszelkich barier, także tych ortograficznych. Każdy może tu pisać o wszystkim i w takiej formie, jakiej chce, dlatego też blog cieszy się takim powodzeniem. Nikt Cię tu nie ocenia niczym polonistka z podstawówki za byki i może na tym poprzestańmy. Masz rację, Harry, w życiu codziennym, rzeczywistym też rażą mnie błędy ortograficzne. Mało tego, gdy chłopak starający się o moje uczucie, napisał w smsku łóżko w ten sposób (luzko), to po pewnym czasie jego szanse zmalały niemalże do 0, ale tu w świecie wirtualnym jest inaczej i to jest super! Pozdrawiam
-
2007/02/16 15:45:06
QUAIL: mnie by też rozwaliła :)))

TAKAJEDNA: wiesz ja z mam troche inaczej. Jak piszę długopisem błędy prawie mi się nie zdarzają, gdy piszę na klawiaturze zdarzają mi się często. Dobrze, że wogóle sie mnie da czytać, błędy to pikuś :)))
-
harry122
2007/02/16 15:57:42
ITALIANKA: to ten chłopak chyba starał sie nie o Twoje względy ale o Twoje łóżko :))))))
-
2007/02/16 15:58:13
"Ciekawe co za książę z żaby by się narodził ;)"

przy takim komentarzu, ortografia to pikus
;)))
-
2007/02/16 16:00:44
o kurde, skopiowalam, wkleilam, a u Ciebie wszystkie litery wygladaja normalnie!!!
-
2007/02/16 16:15:35
MARGA: bo ty nie masz polskich znaków a tutaj są :))) czary mary nie? :))))
-
2007/02/16 17:13:51
Harry, jakbyś zgadł, ale nie chciałam tak publicznie;)
-
2007/02/16 18:10:52
taki problem to nie problem;)zresztą nikt nie jest idealny...i ma to swój autentyczny urok
-
2007/02/16 20:47:23
Hmm...
-
2007/02/16 21:00:43
Ortografia, interpunkcja i takie tam, wiszą i powiewają mi kalafiorem... Prywatnie. Służbowo zaś... mam obowiązek sprawdzać wszystkie duże dokumenty... I poprawiać, poprawiać, poprawiać... (Czytaj: wzbudzać nienawiść, niechęć, odruch wymiotny wszytkich współpracowników...) Gdzies musze odpuścic, zeby nie zwariować...
Swoją drogą to ciekawe...dyslektyk korektorem...;)
-
2007/02/16 21:09:51
ITALIANKA: jakie publicznie tutaj jak w domu :)))

MAGOO: jak to nikt? A moje Ego? Zapomniałaś o nim? :)))

ODI: Hmm... wysłane :)))

DARIA: ja też tutaj raczej odpuszcam, w notkach może rzadziej ale w komentarzach bezwględnie :))))
-
marzenka40
2007/02/16 21:20:11
Nie dalej, jak wczoraj wyraziłam swoją opinię na forum pewnej grupy internetowej w kwestii ortografii. Temat zrobił się jakiś popularny ostatnio. Stwierdziłam, że razi mnie, jeżeli upubliczniony tekst (w jakiejkolwiek formie) zawiera "byki" ortograficzne. Po lekturze tego, co napisałeś przyjdzie mi jednak zmienić zdanie: może faktycznie dajmy sobie więcej luzu, przynajmniej w takich miejscach jak blogi, gg, fora itp. Czasami rzeczywiście liczy się szybkość reakcji (wpisu), czasami spontan, a czasem emocji jest tak wiele, że ortografia idzie się paść. Zdarzają mi się wpadki i to całkiem głupie. Np. "żadko" ostatnio palnęłam w mailu, ładne, co? Zaraz wysłałam drugiego maila z poprawionym błędem i przeprosinami. Bo jakoś tak łyso. Dobrze więc - więcej luzu. Podoba mi sie ta opcja:)
-
er-warrior
2007/02/16 22:31:00
a ja i tak jestem cholernym purystą językową. formalnie rzecz biorąc. bo gdyby się temu przyjrzec z bliska, kazdy znalazlby jakąs niescislosc, blad czy po prostu niedbalstwo. ofkors, jezykowa dowolnosc jak najbardziej, ale oczywiste rzeczy musza pozostac oczywiste. i kropka. ale i tak mam gdzieś jak sie pisze nie z imieslowami. to dla mnie bardziej skomplikowane niz system punktowania w jezdzie figurowej na lodzie i curlingu
-
2007/02/16 22:43:43
WARRIOR: purysta? hm... to sprawdź ile w Twoim komentarzu brakuje ogonków i kreseczek :))))) ile jeste małych liter zamiast dużych :))) i takie tam... :))) czy nie lepiej być od tego wolnym chociaż Tu? :)))
-
2007/02/16 22:46:09
ooo widzę, że zeżarło mój komentarz do MARZENKI hm... nie dobrze nie dobrze
MARZENKA: Cieszę się, że osoba, która jest bardzo za ortografią zrozumiała moje przesłanie :))) WIĘCEJ LUZU :)))
-
2007/02/16 22:51:04
Fajnego masz blogaska. Zostawiam Ci komcia :)))
-
2007/02/16 23:07:13
Pam: wiem o tym, zam się nim zachwycam każdego dnia :)))
-
er-warrior
2007/02/16 23:24:29
ogonek to mam! nie widziales, a gadasz, ze brakuje. a ze wyglada jak kreseczka... tobie coś powiedzieć...
-
2007/02/16 23:31:18
(tylko nie krzycz, że nie czytałam komentarzy!! - bo nie! - bo się z lekka znietrzeźwiłam... I`m sorry...(jak w piosence))

Ja cierpię na wielokropkolizm... któremu zarzuca się pustosłowie.. prentensjonalizm.. itd.. itp.. zapewne - być moze.. a może, że i na pewno...
Jednakowoż uważam, jak postotwórca, że pisanie bloga stanowi odremną zupełnie formę świadomosci pisowniczej...
to co w formie publicznego życia jest nie do przyjęcia.. tutaj w formie bardzo osobistej zdaje się być dostępne...
W piśmie do US, ZUS, Sądu czy klienta - nie pozwolę sobie na (...) ale pisząc swoje posty i owszem... Niestety taka jestem.. przystakowa mocno... mówię również stosując zawieszenia (pomimo - jak to słyszałam - głosu radiowego, mam tendencję do zawieszeń... pauz... niedomówień.. itd .. itp...)...
I wydaje mi się, że wielkim błędem perfekcjonalizmu jest wytykanie owych odstępstw od norm....
hmm.. no tak.. o czym to ja?

jak to mówiłam... ta mała piła dziś i jest wstawionaaaaaaaaaaaaa.... ;o)
-
socjopatyczna_malkontentka
2007/02/16 23:31:50
Wszystko cacy, ale to nie jest takie proste. Pytanie pierwsze: to znaczy, że w Internecie nie muszę się starać? A dlaczego?
Coś w rodzaju schizofrenii myślowej? W pismach urzędowych, w listach nie robię błędów, a jak włażę do Internetu to robię? Bo mogę?
Nie kupuję tego.
Natomiast uważam, że mogą się zdarzyć błędy, literówki, pomyłki itp, jednakże nie zniose pewnych rzeczy. Jakiś czas temu czytełam blog, którego autorka była zafascynowana postacią niepełnosprawnego fizyka amerykańskiego. Wiecie oczywiście o kogo chodzi. I poświęciła mu cały wpis, za każdym razem pisząc jego nazwisko, jako Hawkins. I nie wytrzymałam, rozdarłam się, jak stare prześcieradło. Bo mi to przypomniało kandydatke na studia, co mówiła, że kocha szekspira, a nie umiała napisac jego nazwiska.
Sama robię literówki, jednakże jest coś takiego, jak szacunek autore względem czytelników. I tyle z punktu widzenia Leona Zawodowca ;)
-
2007/02/16 23:44:15
POSZAŁBYM: wesolutko dziś :)))... ja po upojnej nocy nad miską nie mam tak rewelacyjnego humoru. widac, że dziś luz masz :))) w mowie pismie i zaniedbaniu :))))

MAMRACJO: tu nie chodzi o nie staranie się, tylko o LUZ przez duże L i nie wydziwianie, że ktoś napisze "rzaba", bo akurat mu się tak napisało :))). Najwięcej mi chodzi o komentarze, bo w notkach zdarza sie mało błędów w komentarzach masę literówek i często "rzaba" przez RZ nie jest błędem ortograficznym a literówką. Wystarczy spojrzeć na dzisiejszy komentarz LEona ZAwodowca;), gdyby był purytaninem juz by dawno pochlastał się gumką myszką. A tak? Spoko Luz. WIĘCEJ LUZU!!! :)))))
-
2007/02/16 23:47:46
A zapomniałem jeszcze o jednym. dla mnie osobiście zupełnie inaczej pisze się na klawiaturze, a zupełnie inaczej długopisem i nie chodzi tu o storne techniczną tylko o pewną pamięć mięśniową. Długopisem prawie nigdy nie robnie błędów, na klawiaturze to i owszem (ale o tym już wpsominałem), a czasami specjalnie nie piszę ę,ą,ć, bo tak mi łatwiej i szybciej :))ot fanaberia Polarnego.
-
2007/02/16 23:52:34
yhy z tymi ą ę ś ć idt to same problemy . Pan Korwin Mikke chciał zrewolucjonizować ortografie polską, szkoda że tego nie dane było mu dokonać,jak będę dorosła to zagłosuję na niego :(((((((((((((((
-
socjopatyczna_malkontentka
2007/02/17 01:05:57
Harry z literówkami, to jest małe piwo i z tym się zgadzam, ale gdzie jest granica między luzem a nieuctwem. tabuny dyslektyków.
I wszechobecne w Internecie hasełko: nieważne, jak napisane byle zrozumieć. To nie jest proste.
Pytam, gdzie granica luzu, a gdzie już niedbalstwo, lenistwo, głupota?

-
2007/02/17 04:40:49
no tak zpaomniałam o EGO ale przerost owego tez jest uroczy;)
-
2007/02/17 09:55:22
miałam tu nic nie pisać, ale nie moge się z tobą Harry zgodzić.
Literówki, niech sobie będą- bo pośpiech, wiadomo, zjedzone ogonki - może ktoś był głodny, ale ortografów nie mogę, odrzuca mnie. Zresztą inaczej trochę jest na forum, czy gg, bo tam jest zazwyczaj spontan. Każdy się może pomylić, ale nie będę popierać takiego "Luzu" przez duże "L", które obraża mój piękny język. Przecież najlepszy tekst, napisany z bykami zwanymi pięknie "oczojebnymi", staje się totalnym badziewiem, którego nawet nie chce mi się kończyć czytać, bo myślę tylko o tym, że rzaba pisze się inaczej i tracę sens całej wypowiedzi. Jak ktoś nie umie pisać po polsku, to niech sobie pisze pamiętnik do szuflady.
Może dziwna jestem, ale nie trawię tego i już.
-
2007/02/17 10:41:08
Słownik ortograficzny pod ręką zawsze u mnie leży. Jak mam wątpliwości co do pisowni, to sprawdzam. Przestawianie liter to u mnie normalne, ogonek nie raz też pominę. Każdy jest tylko człowiekiem i każdy niech pisze u siebie w blogu jak chce - to jego blog = kto nie chce, niech nie czyta. Niektóre błędy są jednak nie do przełknięcia - patrz rzaba u beny.Jeśli się nie mylę, to Taisha wykasowała tamten wpis.
Pozdrawiam.
ps - lubię wielokropki, szczególnie przy wspomnieniach...
-
2007/02/17 11:21:28
MAMRACJO: te granice każdy wyznacza sam, nie są one proste ani łatwe do wyznaczenia i każdy sam wie kiedy jest to lenistwo, kiedy głupota, a kiedy niedbalstwo? Każdy ma tu swoje królestow i wnim rządzi:))) w moim hasło brzmi WIĘCEJ LUZU :)))

BENA: oczywiście, że masz prawo się niezgadzać i z tego co wiem większość nie zgadza się z moim poglądem :))) Nie wiem czy umiem pisac po polsku czy tez może piszę po polskiemu, ale jedno jest pewne nie możesz mi zabronić pisać "nie do szuflady" jedyne co możesz zrobić, to wyrazić swój protest po przez wyrazenie zdania lub nieczytanie :))) WIĘCEJ LUZU :)))

HANULA: RZABA nie ma dla mnie wielkiego znaczenia :))) ale każdy może mieć swój pogląd :))) gdy czytam błędy tego typu u ludzi, którzy fajnie mądrze piszą traktuje to jako ewidentna pomyłkę a nie błąd i przechodzę nad tym do porządku dziennego, jeżeli pisze to ktoś inny zastanawiam się wtedy zarówno nad poziomem jego pisania jak i ortografią i tu jest ta granica o której mówię między LUZEM a głupotą.
-
2007/02/17 12:00:46
protest wyraziłam przeciwko analfabetom Harry, nie przeciwko Tobie, czy Twojej twórczości blogowej. Ty umiesz pisac po polsku, czasem ci się trafi jakiś byczek, ale twój styl mi się tak podoba, że przymykam na to lewe oko. Było by mi naprawdę szkoda, gdybyś zaczął pisac "do szuflady". Ale wiem, że twoje EGO Ci na to nie pozwoli, więc mogę spać spokojnie ;))
-
2007/02/17 12:09:03
BENA: ja dokładnie zrozumiałem przeciwko komu wyraziłąś protest :))) ja też tęp[ie analfabetów, szczególnie u siebie w pracy lub w ... domu :))) ale tu będę ciągle powtarzał WIĘCEJ LUZU :))))))))
-
2007/02/17 12:13:56
yhym, LUZU (-rozgadała się Bena)
-
2007/02/17 14:20:01
a ja przynależnę do tych, co to teraz nazywają się dyslektykami i corridę uprawiam jak orne pole! dlatego pobłażliwość wielką mam dla poczynań " ortograficznie i stylistycznie innych"!. Daj nam Boże zdrowie, a czytającym nas, cierpliwość i miłość dla bykowej rogacizny!!! :)))))
-
krasavitza
2007/02/17 17:47:36
a we mnie nie ma ani grama luzu, jestem dyslektykiem, z czasów gdy mało kto słyszał o takim długim i skomplikowanym słowie, więc w klasach 1-3 pisownia była dla mnie zmorą, przezwyciężyłam dysleksję bo uczyłam się po nocach,z moim supercierpliwym tatą, ale dysleksja to dysleksja, kiedy coś piszę automatycznie, to czasem zdarza się błąd. Nie mam luzu, bo strasznie się wstydzę, kiedy się zorientuję, że zrobiłam błąd. Uwielbiam za to wielokropki...
czyż nie są urocze?
dodają tajemniczości... i nimi szastam
-
2007/02/17 18:12:30
Uwielbiam swoje wielokropki... Są automatyczne... i serdecznie mnie wali co reszta świata na to

To jak chrakter pisma... na klawiaturze ;)

:*
-
harry122
2007/02/17 18:40:24
JESIENNY: mam cierpliowść :))) oby inni ja mieli :))

KRASAVITZA: dlamnie możesz napisac nawet DÓPA oby tylko była piękna i ponętna :))), ale ty musisz dbać o język, by nauczyć go dobrze swoje dzieciaczki :)))

SMAG: wielokropki.. błędy.. wszytsko może być charakterem :))) to kwestia podejścia i interpretacji :))
-
bond700
2007/02/18 08:20:24
Odnoszę dziwne wrażenie , że stwierdzasz , że osoba waląca ortografy nie jest głupsza - a dlaczego niby nie? Jaka ma być? Taka sama? Mądrzejsza? Przecież robi te błędy więc choćby w tym jest głupsza. Poza tym nie lubię gdy błędy są notoryczne i tłumaczone luzem. Podejrzana ta Twoja teoria i tyle ;)
-
2007/02/18 11:28:23
BON:D głupota to raczej brak wiedzy niż umiejętności :)))) chociaż niektórzy traktują to tożsamo :)))
PS. Ty się jeszcze nie przyzwyczaiłeś, że moje teorie są zawsze podejrzane? :)))
-
bond700
2007/02/19 06:31:18
Żeby dalsza dysputa miała sens potrzebowałbym definicji głupoty , umiejętności i wiedzy. Bo wg mnie celowo manipulujesz - przyswajanie wiedzy to umiejętność? Bo wg mnie tak. Jeśli ktoś tego nie potrafi to automatycznie jest głupszy. Zaznaczam głupszy - nie głupi :)
-
2007/02/19 12:06:15
Wiedza - ogół zdobytych wiadomości.
Umiejętność - praktyczna znajomość czegoś, biegłość w czymś, zdolność wykonywania czegoś.
Głupota - brak wiedzy o życiu, brak umiejętności jej stosowania, brak rozumu.
Luzem wiele się tłumaczy, luz nam ułatwia życie, usprawiedliwia lenistwo. Jestem za luzem w rozsądnych dawkach, a za ortografią dla jasności tekstu:
Może morze nam pomoże, a jak nie pomoże morze, to pomoże nam Pomorze wszyscy pewnie znamy, a takich zwrotów, które tracą znaczenie przez złą ortografię, jest sporo. Piszący na poprawę wprawdzie traci czas, ale "globalnie" czas zyskujemy, bo więcej ludzi czytając dany tekst traci czas na zrozumienie.
-
taisha_te
2007/02/19 13:26:17
notki nie wykasowałam, schowałam tylko by nie raziła wrażliwych oczu miłośników wolności słowa ;-) każdy może sobie pisać jak chce i czym chce, jego rzecz, dla mnie dbałość zarówno o treść jak i wygląd tekstu, czyli np. ortografię świadczy o szacunku do czytelnika, nie czuję się zniewolona przez zasady, którymi się kieruję, to moje zasady i moja wolność :-) co wcale nie znaczy, że nienawidzę tych, którzy myślą inaczej, ludzie się różnią od siebie, nikogo nie oceniam ani nie osądzam li tylko na podstawie tego czy używa wielokropków czy nie, to trochę za mało, człowiek jest bardziej skomplikowany :-) tymczasem jak widzę osądzono mnie i skazano na podstawie jednej notki, jak miło, tak właśnie poznaje się ludzi, od podszewki, pozdrawiam wszystkich :-)
-
2007/02/19 21:19:23
KAMBUZELA: prawda co piszesz, ale gy zaczynam baiwć sie słowami wybitnie przykładam uwage do ortografii by nie zagubić sensu tego co piszę :))

TAISHA: oprócz tego, że wymieniłem Twój tekst jako mobilizujący do napisania tej notki, to cały czas pisałem o sobie :)))... a każdy doczytuje się tego co chce :)))... nie hciałbym rzucić hasła walnij w stół... :))))))
PS> Mnie od podszewki nikt nie poznał ... nawet ja sam. Dźwiedzie nie stosują do futra podszewek :)))
-
taisha_te
2007/02/19 21:44:31
toteż nie dźwiedzia ta podszewka dotyczy, nigdy nie podejrzewałam Cię o posiadanie podszewki ;-)
święte słowa: "każdy doczytuje się tego co chce", bardzo niechętnie, ale muszę się z Tobą zgodzić, cóż, pokłócimy się innym razem, a taka była okazja :-D
-
2007/02/19 22:13:48
hahaha TAISHA jak ja bym miał się kłócić z Tobą, to chyba byśmy musieli wspólnie nowego bloga otworzyć i wiecznie by były ... puste notki :))) .. mam nadzieję :))))
-
2007/02/20 00:00:31
Jestem zwolenniczka czystosci jezykowej czyli pisowni zgodnej z zasadami ortografii.
Ale ,jak widac, unikam jak ognia ogonkow czyli tzw. polskich znakow;gdybym miala ich uzywac,pisalabym dwa razy wolniej , a nie lubie - dalam sobie zatem 'na luz', w tym wzgledzie.
Co do interpunkcji czyli wszelkiej masci kropek,myslnikow i im podobnych slucham swojej intonacji i jej owe podporzadkowuje.
Z powazaniem
ikroopka;)))
-
2007/02/20 22:51:56
ikropka: ja cały czas wychodzę z założenia, że u siebie to można pisac nawet z lewej do prawej lub z góry na dół :))) mnie to nie przeszkadza, a jak przeszkadza to po prostu nie czytam. Są np. pewne rodzaje szablonów których nie czytam bez względu na genialność treści i z ortografią nie ma np to nic wspólnego.
-
2007/02/21 11:11:11
Jak zaczynasz bawić się słowami...a jak nie zaczynasz, a słowa tak się same ułożą, że mogą zatracić sens przez błędy? Wiem, że poprawisz, wiem, że piszesz o sobie. Ale komentujący raczej o sprawie, czyli ortografii ogólnie. I jest wielu takich gdzieś w sieci, którzy nie sprawdzą, nie poprawią, bo nawet nie czytają, co piszą.
Czemu tak jest, że komentarze bierzesz tak bardzo do siebie? Te nożyce na stole może trzeba przywołać...
-
2007/02/21 20:13:46
kabuzela bo ja mówię o sobie!!! :)))i nie o nożyce tu chodzi :))) to inni mają z tym problem nie ja :)))
-
2007/02/21 22:22:52
Jasne.
DODATKI


ZAPRASZAM