Blog > Komentarze do wpisu

KARA ŚMIERCI czyli OKO za OKO

Futrzasty Harry jest chory, więc muszę go dzielnie zastąpić. Ostatnio w mediach w związku ze śmiercią Saddama Husajna pojawiły się dywagacje na temat kary śmierci. TVP pokazała w jednym z dzienników mapę świata na której zaznaczone były państwa uznające lub stosujące karę śmierci. Do tych państw należy większość państwa azjatyckich i arabskich, duża część afrykańskich, część republik byłego ZSRR oraz południowe stany USA. Europa szczyci się mianem kontynentu bez kary śmierci. Według TV kraje arabskie i cała Europa potępiają wykonanie kary śmierci na Saddamie. Cała Europa? Hm… chyba niechcący jestem Europejczykiem i jakoś nie czuję tej jedności, co do sprzeciwu karze śmierci. Co więcej olbrzymie gros moich znajomych również jakoś się z tymi protestami nie utożsamia.

.

Mogę powiedzieć za siebie wprost: JESTEM ZWOLENNIKIEM WPROWADZENIA KARY ŚMIERCI W POLSCE.

.

W jakim zakresie? Na pewno dla wszelkiej maści morderców. Od razu z góry zaznaczam, że kompletnie nie przemawia do mnie argument, że jest to kara niehumanitarna. A morderstwo jest humanitarne??? Pieprzenie o humanitaryzmie w tej sprawie jest dla mnie kompletnie bez sensu.

.

Dlaczego jestem za karą śmierci? Ponieważ nie chce mi się, żywić z moich podatków pieprzniętych darmozjadów, którzy odebrali komuś życie. Taki pojebus będzie sobie siedział w ciepłej celi, żarł za państwowe, telewizję sobie oglądał, a może nawet do internetu dadzą mu dostęp, a jak się będzie dobrze sprawował to sobie wyjdzie po np. po 25 latach i znowu sobie kogoś zamorduje, tak jak to było ostatnio w jednym z polskich miast. A w tym czasie inni normalni, by przeżyć będą musieli zaharowywać się w pocie czoła, by móc kupić kromkę chleba i trochę margaryny.

Nie interesuje mnie kompletnie, że zabijanemu podczas egzekucji puszczają wszelkie zawory; że obsrany i obszczany dynda sobie na stryczku; że, często z samego strachu umiera, albo, że się męczy przy śmierci. To nie są dla mnie żadne argumenty, gdy pomyślę jak się czuła np. Grażynka z Wałbrzycha najpierw zgwałcona, a później uduszona. Może przeciwnicy kary śmierci wzięliby sobie do domu na wyżywienie takiego mordercę – zboczeńca?

.

Nie jest dla mnie argumentem, że państwo staje się mordercą. Prawo talionu czy biblijna doktryna mojżeszowa opierająca się na prawie Hammurabiego – „oko za oko”, bardziej do mnie przemawia niż jezusowe nadstawianie policzka. Po za tym z różnych religii świata głównie katolicyzm jest przeciwny karze śmierci, inne chrześcijańskie religie jakoś nie koniecznie. Jeżeli ktoś mi mówi, że człowiek jest stworzony na podobieństwo Boga i dlatego należy szanować jego duchowość, to jak spojrzę na takiego mordercę – zboczeńca, to myślę sobie, że niezłą gnidą w jakiejś części musiał być ten Bóg skoro takie coś powstało na jego podobieństwo. Więc argument boskości człowieka, szczególnie tego zdegenerowanego również odpada. Z resztą to w Starym Testamencie padają słowa: "Upomnę się u człowieka o życie człowieka i u każdego o życie brata. [Jeśli] kto przeleje krew ludzką, przez ludzi ma być przelana krew jego…"  

.

Jakie jeszcze argumenty maja przeciwnicy kary śmierci? Brak dowodów, że kara odstrasza? Dla mnie ta kara ma przede wszystkim eliminować, a przy okazji dopiero mieć działanie prewencyjne.

.

Brak  nieomylności sądu? W tym wypadku niestety mnie to nie rusza. W każdej pracy istnieje ryzyko błędu. Czy lekarz nie powinien operować bo istnieje ryzyko błędu, że pacjent umrze?

.

Resocjalizacja? Czy ktoś wierzy w resocjalizację mordercy, zboczeńca? Ja nie, mimo, iż o niej się sporo uczyłem swojego czasu.

.

Argument, że godność człowieka w cywilizacji zachodniej opartej na demokracji odnosi się do każdego człowieka bez wyjątku (przestępca pozostaje człowiekiem mimo swoich nieludzkich czynów) jest dla mnie idiotyczną tezą. Człowieczeństwo kończy się wraz z czynami.

.

Aby jednak nie zostać ofukany przez Socjopatyczną Mamrację o ogólnikowość, to na koniec dodam, że kara śmierci według moich założeń byłaby stosowana wobec osób, które dopuściły się bardzo konkretnych przestępstw związanych tylko i wyłącznie z odebraniem komuś innemu życia w sposób umyślny. Tak, więc nie stałaby się narzędziem oddziaływań politycznych czy też morderstw sądowych. Od przeciwników kary śmierci oczekują argumentów za jej nie wprowadzaniem – z olbrzymią przyjemnością je obalę.

PS> Albo do mnie zagląda mniejszość społeczna, albo jednak badania prowadzone są mało rzetelne mówiąc, że większość Polaków jest przeciw karze śmierci. (patrz. SONDA)

WNIOSEK: (kodeks Hammurabiego; § 196) JEŚLI OBYWATEL WYBIŁ OKO JEDNEMU Z OBYWATELI, NALEŻY WYBIĆ JEGO OKO.

środa, 03 stycznia 2007, mr.polarny

Polecane wpisy

Komentarze
powazny.niepowazny
2007/01/03 17:23:49
Podpisuje sie pod tym wszystkimi czlonkami! Czasem Misiek od rzeczy gadasz!
-
2007/01/03 17:30:38
POWAŻNY: Hm.. chyba Cię nie do konca zrozumiałem :) zastosowałeś tu jakąś sprzeczność :))) Podpisujesz się pod tym (znaczy pod czym?) wszytskimi członkami, a jednocześnie twierdzisz, że od rzeczy gadam? :))))
-
2007/01/03 17:30:48
zgadzam sie. z wszystkim.
-
2007/01/03 17:39:28
Teoretycznie jestem za karą śmierci. W bardzo szczególnych wypadkach, jako, że to kara szczególna.
Trzeba jednak pamiętać, że nie da się stworzyć prawa, które byłoby doskonałe. Czy to jednak argument, by w ogóle nie tworzyć praw?
Są ludzie, których czyny są tak okrutne, ze tłum domaga się rozwiązań ostatecznych. Czy jednak postępować zgodnie, z wolą, rządnego krwi tłumu?
Nic nie zmienia faktu, ze kara śmierci jest barbarzyństwem. I choć jestem za, to jednak mam wątpliwości. Łatwo mówić, że błędy się zdarzają. Gorzej, gdy taki „ostateczny” błąd może dotyczyć, kogoś bliskiego.

W przypadku Saddama, zabity (można też napisać „ukarany”, ale nazywajmy rzeczy po imieniu) stanie się męczennikiem i wiele osób zginie z jego imieniem na ustach…i za jego śmierć. Czy „zemsta” zwana „karą” jest tego warta? Dyskusyjne.
-
2007/01/03 17:48:14
Ja się nie zgadzam z karą śmierci, bo nie. I to jest równie mocny argument, jak, w Twoim przypadku, wypisy z Biblii.
Mord, w majestacie prawa, pozostaje mordem.
Nie ma w nim ani sprawiedliwości, ani nawet zemsty, tylko zwykły podły, tkwiący w nas, pradawny strach przed śmiercią własną, którą próbujemy oszukać zabijając innych.
Bo, to my lubimy zabijać... bardzo lubimy.
-
2007/01/03 17:53:11
Masz rację Polarny. Po głosach protestu w sprawie egzekucji Saddama, doszłam do wniosku, że w dzisiejszych czasach Proces w Norymberdze by się nie odbył, a na pewno nie z takimi wyrokami. Przebieg jego znam z lekcji historii, ale nie spotkałam się nigdzie z głosami protestu w tamtych czasach. Dzisiejsze "poprawne myślenie" doszło do absurdu. Zaczyna się współczuć np. Talibom siedzącym w więzieniach. Przebaczyć, nie oznacza odstąpić od kary. Model (współczesny) cywilizacji europejskiej nie ma szans w starciu z radykalnym, bezwzględnym światem islamskim. Zresztą kto by go bronił? Wokół sami pacyfiści. Ależ się rozpisałam;)
-
2007/01/03 18:03:21
ZABOCIEK: Bo tak? hm... to dość ciekawy argument:))) moje córy czasami taki stosują :))). Jednak nie zgodzę się z Twoim stwierdzeniem "Mord w majestacie prawa". Jeżeli dla Ciebie egzekucja na mordercy jest tym samym co czyn tego mordercy, to znaczy, że masz bardzo dziwne spojrzenie na świat, co może potwierdzić Twoje stwierdzenie jak bardzo lubimy zabijać. Może powinieneś napisać: "oj bardzo lubię zabijać", bo ja jakoś nie utożsamiam się z "lubieniem zabijać". Natomiast jestem za eliminacją jednostek społecznie niebezpiecznych raz na zawsze.

DARIA: ja na to patrzę w sposób społeczny. Pomyłka sądowa przy karze śmierci jest tak rzadkim przypadkiem, że prawdopodobieństwo, że potrąci Cię samochód na przejściu dla pieszych jest dużo większe. W związku z tym podchodząc pragmatycznie do tematu, to, że spotka to kogoś z moich bliskich jest równie prawdopodobne, że polecę na wycieczkę na Marsa. Co do śmierci Saddama nie ma dl mnie znaczenia czy będzie męczennikiem w oczach innych czy też nie, ważne, że go po prostu nie ma.
-
2007/01/03 18:09:39
ja też jestem za karą śmierci. tyle bestialskich morderstw odbywa się wokół nas... że kara śmierci powinna być.
-
ra2er
2007/01/03 18:11:43
Dyskusja między zwolennikami kary śmierci a jej przeciwnikami jest tak stara jak najstarszy zawód świata. Mnie ona ani grzębi ani zieje. Śmierć jednego zbrodniarza na stryczku jest mi obojętna. Co najwyżej można się zastanawiać nad nadużywaniem tej kary, np. w reżimach dyktatorskich.

Ale nie wprowadzałbym tego w Polsce tylko dla schlebiania najniższym ludzkim instynktom i konserwatywnemu elektoratowi.
-
bond700
2007/01/03 18:13:48
Wg mnie przyzwolenie na karę śmierci jest zniżeniem się do poziomu zabójcy - tak twierdzi Innana , która jest przeciw tej karze. Ja twierdzę , że powinna być taka możliwość tylko w przypadku 100% winy. Zastanawia mnie etat kata - czy aby po zmianie spojrzenia na tę karę kata nie osadzą w więzieniu? ;) Poza tym nie chciałbym byc katem , bo wierzę w karmę , która prędzej czy później wróci. Zgodnie z tym myśleniem bandyta może wg mnie sobie żyć dalej - i tak kara go dopadnie. A sprawiedliwość? Sprawiedliwość to prawnie dozwolona zemsta - nic więcej.
Tak więc sam sobie zaprzeczyłem i tak jest przeważnie u mnie w tym temacie :)
-
powazny.niepowazny
2007/01/03 18:23:41
Bo mi wycielo Misiek ciag dalszy!!:)
Mialo byc dalej: Ale tym razem Ci wyszlo:)
-
2007/01/03 18:31:22
Razer: wisi mi elektorat. Mnie jedynie wk..wia, że morderca żyje i cieszy się niezłym zdrowiem.

BOND: zniżenie do poziomu zabójcy? hm... czyli jesteśmy tak samo zdegenerowani, bo chcemy ukrać kogoś, kto zabił dla przyjemności. Dziwne porównanie zabójcy do organu, kótry ma sprawować nadzór na ładem społecznym. Tym tokiem rozumówania to Policjanci to bandyci i złodzieje, Strażnicy Więzienni to kaci i oprawcy, bo pilnują ograniczenia prawa, a wychowawcy w poprawczakach to cerbery równe wychowankom. Kat? nie trzeba kata, od tego są już komputery. A co do karmy i tego typu pierdół, to już tylko i wyłącznie sprawa sumienia osób wierzących. Ja na pewno nie chciałbym czekać na sprawiedliwość jaka ma dosięgnąć zabójcę mojego dziecka przez 1000 lat.
-
2007/01/03 18:33:49
poważny: więc zazwyczaj głupoty gadam... aha :)))
-
bond700
2007/01/03 19:01:54
Zniżeniem się jest zabijanie , a nie pilnowanie żeby do tego nie dochodziło. To nie porównanie organu do zabójcy tylko metod działania tychże.

-
2007/01/03 19:19:43
BonD: dalej ten sam tok rozumowania, Policjant strzelający do mordercy to według Ciebie morderca tak? No przecież zniża się do tego samego sposobu działania.
-
2007/01/03 19:43:43
Polarny, w tej kwestii się z tobą zgadzam absolutnie. Kara śmierci jest czasem jedyną jaką powinno się zastosować wobec niektórych przestępstw. Nie powinno być tak, że morderca ma przewagę. A teraz uważam, że tak właśnie jest :zabije, odsiedzi te nawet 25 lat,w komfortowych warunkach, za nasze podatki, zadowolony z życia, bo często na wolności takiego komfortu i opieki nie uświadczył i pójdzie zrobić to samo, bo w prawdziwym życiu sobie często nie poradzi. Kiedyś się zastanawiałam, kto by takie kary śmierci wykonywał i doszłam do dziwnego może wniosku, że gdyby nie było chętnych, to przy 100 % udowodnionej winie ja bym mogła. I to bez większych wyrzutów sumienia.
-
2007/01/03 20:56:59
Harry, ja nie użyłem argumentów. Przedstawiłem swój pogląd tak, jak Ty Twój, a poglądy nie są argumentami, choć dziś wielu uważa, że tak. Ty również. Uważasz, że kara śmierci jest słuszna,a minimalna ilość pomyłek sądowych to ryzyko "dla sprawy" i społecznie uzasadnione. Wiesz na pewno, że morderstwo posiada ten sam współczynnik prawdopodobieństwa, co sądowa pomyłka, a morderstwa okrutne i z premedytacją, są poniżej tego wskaźnika, ale to nie jest moja argumentacja. To głupia statystyka, która niczemu nie służy, bo racje społeczne nie potrzebują statystyki. Potrzebują spektaklu, który da urojone poczucie bezpieczeństwa i to co napisałem w poprzednim komencie.
Totalna bzdura. Patologiczny zbir, nawet nie zabójca, nie przyjmuje do wiadomości kary. I wisi mu, czy jest KS, czy nie.
A zbrodniarze w afekcie nie dostają KS, mimo, że są najczęściej spotykanymi mordercami.
Chyba, że KS ma być dla każdego mordercy, który zabił nawet przypadkowo.
Chyba nie tych chcesz mordować?
Pozwól, że uprę się przy tym terminie, by nazwa nie rozmywała treści.
Ja nie lubię zabijać, ale wiem, że tkwi we mnie ten podlec, który może mieć inne zdanie, lecz nie chcę, by był górą.
-
2007/01/03 21:06:48
Poniżej pozwoliłam sobie wkleić komenatrz jaki umieściłam u "amg-zoe" porusza u siebie na blogu ten sam temat.

Jestem za karą śmierci. Zbrodnia zawsze powinna byc ukarana śmiercią, chyba że jest popełniona w afekcie - od tego jest sąd by ustalić wszelkie okoliczności. Mord z zimną krwią , zaplanowany powinien zostać ukarany odebraniem życia mordercy..i wcale nie jest to z mojej strony rodzaj " odwetu" ale uważam , ze jest to zwykła społeczna sprawiedliwść. Pomysł z dożywociem też bardzo mi się nie podoba.Za moje pieniądze ( czyt. podatki) państwo do końca życia ma zapewniać wikt i opierunek zwyrodnialcowi? Nie wyrażam na to zgody. Nie obchodzą mnie jego przemyślenia w więzieniu i jego resocjalizacja,kicham na nie. Psychopaty nie da się nawrócić. Państwo ma obowiązek chronić swoich obywateli przed degeneratami. Należy eliminować ze społeczeństwa zwyrodnialców.

P.S.
A co do Saddama- wyrok jest ostrzeżeniem dla jemu podobnych i informacją, że dosięgnie ich sprawiedliwość, ,że nie są bezkarni.
Uważam,że akurat w tym przypadku Amerykanie postąpili słusznie.
-
2007/01/03 21:08:56
W Firefoksie sondy nie widać! Explorer mi ja pokazał... zagłosowałam na tak, choć mam wątpliwości... Wydaje mi się jednak, że miałaby na pewno jakąś moc... odstraszajacą... profilaktyki swego rodzaju... i być może mniej byłoby takich wypadków jak ten ostatni na Śląsku...
-
2007/01/03 21:41:01
Panie Polarny, a czy byłby Pan tą osobą, która zakłada pętlę na głowę skazańcowi i pociąga za dźwignię? Czy wstrzyknął by Pan mu truciznę? Czy przekręcił pokrętło włączające wysokie napięcie? Czy też liczy Pan, że ktoś zrobi to za Pana? Że jakoś to się stanie?

To nie państwo zabija skazańca. To robi konkretny człowiek. W imieniu państwa, a więc między innymi Twoim i moim, ktoś zniża się do poziomu zbrodniarza. Zabiera coś, czego nie dał. Co nie jest jego własnością. Państwo na dodatek płaci mu za odebranie komuś życia z zimną krwią. Przestępca jest zboczeńcem, psychopatą i zabija. A państwo jest normalne. Czy aby na pewno? Czy państwo zabijające nie stanie się psychopatyczne?
-
2007/01/03 21:53:35
ZABOCIEK: niestety, ale morderstwo a konkretnie zabójstwo jest dużo bardziej prawdopodobne niż pomyłka sądowa w sprawie zabójstwa. Poza tym, popełniłem tu pewien błąd semantyczny używając zamienie słowa morderca, a w rzeczywistości chodziło mi o zabójców, czyli osoby, które z rozmysłem pozbawiły kogoś życia. Wspomniałem też już wcześniej, że argumentem moim jest czystka społeczna i nie wydawania moich pieniędzy i nie jest to pogląd a argument. W większości tekstu obalałem najczęściej wymieniane argumenty przeciwników kary śmierci. Sam przedstawiłem tylko dwa. Dla mnie wystarczające.
-
2007/01/03 22:07:33
MAC: założenie pętli? żaden problem. Pociągnięcię za dźwignię? Wstrzyknięcie trucizny? Włączenie prądu? Puszczenie gazu? Od tego są automaty. Zabranie życia którego państwo nie dało, nie jest dla mnie argumentem.Państwo nie jest organizmem więc nie można mu przypisywac cech ludzkich - błąd logiczny. Poza tym dla mnie życie zabójcy ma po tysiąckroć niższą wartość niż życie, które zabrał, a istnieje olbrzymie prawdopodobieństwo, że gdy wyjdzie na wolność może zabrać następne. Życie zabójcy jest dla mnie mniej warte niż karalucha, którego rozdeptuję na korytarzu. Oglądałeś może przez przypadkiem film "Prawo Ojca"? Wiesz dlaczego ojciec wziął sprawy w swoje ręce? Ponieważ prawo - państwo nie radziło sobie z przestępstwami. Zaostrzenie w pewnym zakresie działań ludzkich kar bardziej oddziaływuje niż resocjalizacja, która na pewnym etapie zachowań nie zdaje kompletnie egzaminu.
-
2007/01/03 22:43:07
Zgadzam się z Tobą Misiek w 100% Wkurza mnie to, że przyzwoici obywatele muszą płacić na utrzymanie osób, których moim zdaniem nie da się zresocjalizować. Taka kara powinna być stosowana dla wszystkich morderców, gwałcicieli i pedofili - bez wyjątków.
-
2007/01/03 22:51:45
Halszka: widzę, że jesteś bardziej radyklana ode mnie :). Ja tak daleko nie sięgam.
-
2007/01/03 23:09:05
Automat zawsze ktoś musi uruchomić. On nie zadziała sam. Ktoś musi nacisnąć przycisk. Choćby i klawisz ENTER na klawiaturze. Ktoś to musi zrobić, żeby ktoś został zabity. Zawsze będzie kat. Zabójca opłacany przez państwo. Państwo z karą śmierci zleca zabójstwo opłacanemu przez siebie zabójcy. Nie widzisz w tym niczego złego? Ja widzę.

Ja się na to nie godzę. Bo Państwo jest od tego żeby życie chronić, a nie je zabierać. Jeśli trzeba izolować - to izolować. Ale nie zabijać. Czym bowiem będzie się różnić państwo od mordercy kiedy będzie stosować jego metody?

A jak państwo się pomyli? Jeśli zabije niewinnego człowieka? Co wtedy? W atmosferze histerii po brutalnym morderstwie bardzo trudno znaleźć dowody uniewinniające kiedy publika potrzebuje mordercy do ukarania. Co więcej - nikt nie będzie tych dowodów szukał! Potrzebny jest morderca więc macie mordercę! Błędny wyrok i masz prawdziwego mordercę na wolności a niewinnego człowieka na szafocie. Z więzienia w razie błędu możesz wypuścić nawet po 25 latach i wypłacić odszkodowanie. Po wykonaniu wyroku śmierci tego się zrobić nie da. Czy można tak ryzykować?

Życie ludzkie jest życie ludzkie.
-
2007/01/03 23:34:42
Mac-74 myślę,że nie należy histeryzować. Psychpata to człowiek, dla którego uczucia wyższe są obce, jest jak automat. Czuje podniecenie to gwałci i zabija i nie zastanawia się nad tym co czuje ofiara czy co czują bliscy ofiary. Jestm za karą śmierci dla zabójców..A pomyłki to marginalny problem nie należy go wyolbrzymiać, od tego jest sąd i proces , by pomyłek nie było..Nie twierdzę tutaj ,że w każdym przypadku nalezy orzekać karę smierci. Ta kara powinna byc orzekana w przypadku psychopataów, seryjnych morderców , albo róznej maści zezwierzęciałych zwyrodnialców. Takich nalezy eliminować-RADYKALNIE.
-
2007/01/03 23:39:37
dr_ewa999: Naciśniesz przycisk?
-
2007/01/03 23:43:38
Szanowny Panie MAC: Odpowidam:
1. Mogę zastąpić tego który wciska enter, nie ma to dla mnie znaczenia, najwyżej podzielimy się z Beną, o ile pensja będzie lepsza niż moja obecna.
2. Izolować zabójców? Nie za moje pieniądze. Jestem za wyrywaniem chwastów, które zaśmiecają mój ogród.
3. Można. Każda chwila to życia to ryzyko.
4. Najpierw ktoś musi być człowiekiem, by szanować jego ludzkie życie. To, że ktoś się urdził homo sapiens wcale nie oznacza, że jest człowiekiem.

I na koniec, masz filmowe podejście do rozprawy sądowej i to bardzo dziecinne podejście. W tej chwili to nawet pracownika zwolnic z pracy trudno bez wyraźnych przyczyn i dowodów więc stwierdzenie: "W atmosferze histerii po brutalnym morderstwie bardzo trudno znaleźć dowody uniewinniające kiedy publika potrzebuje mordercy do ukarania. Co więcej - nikt nie będzie tych dowodów szukał! Potrzebny jest morderca więc macie mordercę!" jest delikatnie mówiąc śmieszne. :))))
-
2007/01/03 23:45:29
Dlatego m. in. ja jestem przeciw karze śmierci. Bo nie nacisnąłbym przycisku zabijającego drugiego człowieka. Choćby nie wiem jakim potworem był ten człowiek. Dlaczego zatem mam wymagać, by ktokolwiek to zrobił w moim imieniu zamiast mnie?
-
2007/01/03 23:45:32
Mac-Gdyby ktos zabił bliską mi osobę to nacisnęłabym.Wiesz? Mam takie wrażenie, że chyba nigdy nie widziałeś zwłok zamordowanej osoby...ja widziałam.
-
2007/01/03 23:53:02
MAC: ktoś gwałci i zabija Twoją Najlepszą z Żon. Dostaje 25 lat. Będziesz go żywił za swoją kasę przez te 25 lat? A może mu podeślesz paczki z czekoladą, aby mu się słodziej siedziało? A może kartkę z życzeniami na święta w których napiszesz: "Szanując Twoje życie cieszę się, że Cię nie powiesili. Przez to czuje się mniej zwierzęcy i humanitarny, chociaż może bardziej samotny. Jak wyjdziesz na wolność to mnie odwiedź. Powspominamy. Będę mniej samotny"
Mac to co napisałem jest takim samym argumentem jak Twoje: "Naciśniesz guzik?" Ja bym nacisnął, mimo iż nie mam morderczych instynków, a Ty byś wysłał kartkę?
-
2007/01/04 00:02:50
Cóż. Nie sądzę bym Cię przekonał. I ty raczej nie przekonasz mnie. Cenimy najwyraźniej zupełnie inne wartości (zwłaszcza w punkcie 1 i 4).
ad. 2. Nie sam żyjesz w tym ogrodzie.
ad. 3. Postaw się w roli osoby niesłusznie skazanej. Miło Ci?

Powiedz mi, że po takich sprawach jak ostatnio nie ma atmosfery histerii. Nie ma nastrojów, żeby złapać sk... i zabić na miejscu. Najlepiej powiesić na strunie od fortepianu za.. no dobrze. Nie eskalujmy. W sprawach pracowniczych, do ktorych sie odwołujesz takiej atmosfery nie ma. A że mój sposób przedstawienia problemu Cię śmieszy.. no cóż. Przykro mi.

PS: _Pana_ Polarnego wprowadziłem tłumacząc może zbyt dosłownie skrót Mr przed twoim nickiem. Nie zamierzałem uzyskać efektu sarkazmu. Ja się Mr-em nie tytułuję, więc daruj sobie tego Pana.
-
2007/01/04 00:09:27
Na tym polega nowoczesne prawo, że ofiary nie sądzą swoich katów.

Nie. Nie wysłałbym kartki. Ale godzę się na trzymanie tego gościa w więzieniu za moje pieniądze. Podobnie jak godzę się na bezpłatne leczenie psychopatów w zamkniętych szpitalach psychiatrycznych.

Tobie też nie dałbym karabinu do ręki. Bo niechybnie zrobiłbyś tu porządek. I myślę, że w tym porządku dla mnie nie było by miejsca.
-
2007/01/04 00:09:48
MAC: nie masz zielonego pojęcia czym jest proces karny (ja z racji zawodu wiem) więc śmieszą mnie Twoje przykłady. To nie jest dziki zachód i czasy linczu, mimo iż czasami do niego dochodzi.
Użyłeś słów "Panie Polarny" chciałem odwzajemnić się zwrotem grzecznościowym. Jeżeli Cię to uraziło, to przepraszam nie miałem intencji sarkastycznych.
Nie odpowiedziałeś mi na moje pytanie, ja na Twoje tak. Widać ja jestem odważniejszy w swych poglądach niż Ty w swoich.
-
2007/01/04 00:12:19
Które pytanie? Bo powoli się gubię. Na to o kartce Ci odpowiedziałem. Choć sądzę, że figura retoryczna była godna mojego niegodnego zakończenia poprzedniego komentarza.
-
2007/01/04 00:12:55
Myślę, że nikt w tej dyskusji nie chce nikomu narzucać swojego zdania, każdy przedstawia swoje poglądy i o to chodzi.... Ja jestem za karą smierci, ktos inny nie...i na tym polega demokracja.
Na koniec powiem tylko,że w drugi dzień świąt w moim mieście 23 latek zabił z premedytacją matkę swojego kolegi , zabrał jej srebrny pierścionek, telefon komórkowy i portfel, wszystko mniej więcej wartości 200zł. Pózniej poszedł do pokoju kolegi, który w tym czasie spał, poderżnął mu gardło i zadał trzy pchnięcia w żebra...ale nóż się złamał...Na szczęście. Przez cały pierwszy dzień świąt chirurdzy i laryngolodzy walczyli o niego, chłopiec przeżył. Sprawca został złapany. Czy nalezy mu wybaczyć?
-
2007/01/04 00:15:01
MAC: widzę, że masz mnie bardziej za zwierzę niż człowieka skoro uważasz, że za poglądy mógłbym Cię zabić. Lepszą bronią są słowa niż karabin. Na szczęścię potrafię profesjonalnie robić użytke z obu z nich.
-
2007/01/04 00:16:38
dr_ewa: Należy go ukarać. Surowo. Ale nie śmiercią. Co da jeszcze jedna śmierć poza Waszą satysfakcją? Myślisz, że kogoś przestraszy?
-
2007/01/04 00:19:42
Mac -ja nie przekonam Ciebie, Ty nie przekonasz mnie. Zmykam do łózka bo juz pózno, życzę dobrej nocy :)))

-
2007/01/04 00:21:04
Właśnie. Najlepsza z Żon zaraz wyciągnie mi takie argumenty, że ja ich na pewno nie chcę znać :D I to bynajmniej nie w sprawie kary śmierci.
Dobranoc :)
-
2007/01/04 00:21:10
MAC: Tak myślę, że przestraszy młode pokolenie naśladowców. Satysfakcja? MAC jakimi kategoriami Ty myślisz? Myślę, że trochę za daleko zabrnąłeś w ocenach odczuć. Satysfakcję to ja mogę mieć po dobrym seksie. Po śmierci tego kogoś czułbym zadośćuczynienie.
-
2007/01/04 00:24:02
Myślisz, że młode pokolenia będą się zastanawiać przed popełnieniem czynu? Wątpię. Zadośćuczynienie? Rozumiem to jako próbę naprawy szkód. I w tym przypadku tego zrobić się nie da. A już trup na pewno nie jest wstanie zadośćuczynić niczemu.
-
2007/01/04 00:45:05
Jestem za;
ale 'za' w wyjatkowych przypadkach, a za takie uwazam zabojstwa i gwalty wielokrotne i te popelniane na narodach;
-
2007/01/04 04:42:02
Za!
-
2007/01/04 09:45:47
ja uważam, że powinno się na karę śmierci skazywać zbrodniarzy wojennych (w tym dyktatorow jak Husajn), psychopatów, pedofilii i zboczencow
co do mordercow zdanie mam rozne, nie kazde morderstwo jest atakiem
czasem np. mozna kogos zabic w obronie wlasnej
-
2007/01/04 10:44:46
za!za!za!
eliminować takich! i jeszcze taki zwyrodnialec powinien cierpiec jak jego ofiara!
-
bond700
2007/01/04 11:40:28
"BonD: dalej ten sam tok rozumowania, Policjant strzelający do mordercy to według Ciebie morderca tak? No przecież zniża się do tego samego sposobu działania."

Nie wierzę Harry w to , że tak interpretujesz moje słowa. Prowokujesz mnie i tyle ;)

Oczywiście jeśli policjant broni siebie to nie jest zabójcą. Ale jeśli strzela czy pałuje dla zabawy to nim jest. Sposób działania w zależności od sytuacji jest zgoła inny.
-
2007/01/04 11:50:20
BON:D: z reguły wszystkich wokoło prowokuję :)Do wypowiadania się, do konkretyzowania swoich myśli, do zastanawiania się :) ot taki prowokator jestem. :))
-
2007/01/04 13:18:41
Harry, ja też JESTEM ZWOLENNICZKĄ WPROWADZENIA KARY ŚMIERCI W POLSCE!
-
bond700
2007/01/04 16:22:44
I to nas łączy - choć ja w mniejszym stopniu :)
Ja mam to nawet w tytule bloga :)
-
2007/01/04 17:32:40
jestem zwolenniczką kary śmierci dla osób, które po wyjściu z więzienia po raz kolejny popełniły morderstwo lub zrobiły to w sposób szczególnie okrutny. Gwałcicieli-recydywistów należy moim zdaniem kastrować.
Nie jestem jednak za tym, żeby korzystać z tych praw szczególnie często, bo w niektórych przypadkach po prostu jest szansa na resocjalizację.
Ale tam, gdzie jej nie ma - powinno się eliminować jednostkę.
Pro publico bono.
-
pasiwo
2007/01/04 20:57:20
ja jestem za kara smieci i przeciw karze smierci - nic na to nie poradze, ze nie moge wybrac jednego z wariantow:(
-
monikas72
2007/01/04 23:38:44
Tak, też jestem za, mało tego wprowadziłabym zwyczaj wykonywania publicznych egzekucji - może to dałoby coś komuś do myślenia (myślę o innych zwyrodnialcach, którzy może - MOŻE - zamordowaliby jedną ofiarę mniej? może przynajmniej jedno życie dałoby się uratować? to też dużo)
-
2007/01/05 16:50:40
monikas a może by ich palic na stosie ?
;P

polarny, ty czasem hitlerem zalatujesz,
fajnie piszesz, czasami ;)
-
2007/01/05 17:42:21
cyganka: Czasami?
Ja zawsze fajnie piszę :))))
Nie jesteś pierwsza, która mnie porównuje do tej znanej osobowości i już o tym kiedyś pisałem, jak chcesz możesz poszukać i poczytać.
Hitlerem - hm... czyli jestem przekonujący?
-
2008/06/22 04:48:04
Co do resocjalizacji to się nie zgadzam, wcale nie musi być droga - nabój kalibru 9mm kosztuje zaledwie 1,49zł. :)
-
harry122
2008/06/22 10:07:25
KOBI: Parabelum czy Makarow? :)
-
2008/06/23 14:15:03
nie, lepiej od razu z breneki:)
-
harry122
2008/06/23 14:44:32
KOBI: breneka ma zdecydowanie większy kaliber, można zastosować coś mniejszego np. 7,62 p.panc :) dobry i idzie dużymi seriami :)
-
prawiejakmama
2010/02/13 23:43:16
Sporo po czasie ale dodam swoje zdanie. Jestem za eliminacją. Ale kara śmierci to za mało dla oprawców. Chwila strachu i już. Owszem, nie trzeba takiego utrzymywać całymi latami, ale dla niego to żadna kara. Wg mnie gorsze jest odebranie mu życia, czego on jest świadomy. Dożywocie. Obecnie coraz częściej przy tych karach sądy orzekają zaostrzone warunki warunkowego zwolnienia, np. po 40 latach. Czyli wjezdża 20latek, wychodzi (jak dostanie) najwcześniej kiedy ma 60. Cały czas, wszystkie te lata ma tego świadomość. Ja nie wytrzymuję kiedy choroba mnie uziemi w domu, gdzie nie mam żadnych ograniczeń swobody poruszania się i grafiku dnia więcej jak tydzień. Po tym czasie chodzę po ścianach. A koszty jego utrzymania? Cóz, płace za bezpieczeństwo.
Oczywiście stanowisko zalezy od spojrzenia. KS od strony odczucia społecznego, dożywocie od strony mordercy.
DODATKI


ZAPRASZAM