|
Blog > Komentarze do wpisu
XV FINAŁ WOŚP czyli Wieśniackie Oszukiwanie Śmiesznych PolaczkówJeszcze w sumie jest świątecznie, więc dzisiaj tak trochę świątecznie czyli o WOŚP. Skrót został już rozszyfrowany w tytule. Moje aspołeczne Ego dało dziś znać o sobie, gdy przeczytałem o problemach z transmisją tej corocznej szopki noworocznej. To już piętnasty wypust WOŚP i piętnasty raz Polacy będą nabijani w butelkę, oszukiwani, mamieni, a z ich portfeli po raz piętnasty będą wyciągane pieniądze. Dziwię się, że ta szopka przez tyle lat ma rację bytu i tylu zwolenników. My Polacy mamy dziwny sentyment do zbiorowych manifestacji jedności narodowej i społecznej empatii. Jakoś dziwnie w dni powszednie odtrącamy rękę żebraka, nie zwracamy uwagi na proszących o jałmużnę, raz w roku nie chce nam się wypisać w kwitach podatkowych dla kogo byśmy chcieli przeznaczyć 1% swojego podatku, ale od Święta, to my mamy Wielkie Serce. Dając parę zetów zagłuszamy swoje sumienie i czujemy się Wielcy jak Wielka Orkiestra Obłudy. Wszyscy się łudzą, że ich pieniądze trafią tam gdzie trafić powinny. Część na pewno, a reszta? Ile z pieniędzy z smsów zgarniają operatorzy? Ile pieniędzy pochłania obsługa kont i imprez? Nie łudźcie się, że to wszystko jest za darmo. Miałem możliwość zobaczenia WOŚP od zaplecza w pewnym stutysięcznym mieście. Obłuda, złodziejstwo, imprezy na koszt darczyńców to zwyczajność. Odosobniona? Wątpię. Liczenie kasy? Hm… może gdyby tam postawić policjanta z pałą miałoby to sens. Zawsze znalazł się ktoś kto po cichu włożył 5 dych do kieszeni. Drobniejszych się nie opłacało, bo klepaki zajmują za mało miejsca. Plombowane puszki? Oczywiście. Tylko zawsze znalazł się ktoś kto tłumaczył, że papierowa puszka się rozerwała, bo ktoś za mocno wsadzał pieniądze, inny się wywrócił, jeszcze innemu pieniądze się już nie mieściły. Wytłumaczenie zawsze się znalazło, przecież całość opiera się tylko na wierze i zaufaniu. Kwestowanie? Owszem. Ale n pewno nikt z was nie wie, że przymykano oko i niektórym za kwestowanie dawano 10% utargu, by zachęcić do większych „zbiorów” i odciągnąć od kradzieży większej części profitów. Identyfikatory? Tak były, ale wielu ludzi poszło kwestować bez, bo nie przyszły na czas, a wśród kwestarzy znaleźli się też i tacy, którzy zgarniali kasę do własnej kieszeni. W biurze organizatora bałagan i brak organizacji. Na wierzchu lukier w środku gówno ze słomą. Odosobniony przypadek? Wątpię. Myślicie, że urzędy państwowe udostępniały swój sprzęt zupełnie za darmo? Nie, bo nie pozwalały na to przepisy. Myślicie, że prywaciarze oddawali wszyscy wszystko za darmo? Nie. Chcieli rachunków, by móc odpisywać sobie datki od podatków. Taka była rzeczywistość WOŚP kilka lat temu. Czy dzisiaj będzie inaczej? Po raz kolejny wątpię. To czego się naoglądałem na zapleczu WOŚP już nigdy nie przekona mnie do tej corocznej szopki Owsiaka. WNIOSEK: WARTO CZASAMI SPROWADZIĆ ANIOŁY NA ZIEMIĘ, GDY ZBYT WYSOKO FRUWAJĄ.
czwartek, 28 grudnia 2006, harry122
Komentarze
mago66
2006/12/28 21:04:57
no cóż jakby na to nie patrzeć...moje Latorosle z zapalem chcą kwestować...maja poczucie ze robią cos wielkiego i ja im tego za żadne skarby nie odbiorę
2006/12/28 21:07:13
magoo: nikt nie każe Ci odbierać :)))), każdy robi to co uważa za słuszne :))
2006/12/28 21:23:46
smutne to co piszesz.... pewnie sporo w tym prawdy... ale ja wierzę, że jest tez troche inaczej... może naiwana jestem, może.
2006/12/28 21:32:49
Jak w każdej tego typu zbiórce, w której uczestniczą przypadkowi, nie nadzorowani ludzie – dzieje się to, co po prostu dziać się musi… Nie zdawałam sobie sprawy ze skali „problemu”, nigdy jednak nie patrzyłam optymistycznie, ze wszystko jest perfekcyjnie i uczciwie.
Mnie WOŚP irytowała zawsze jeszcze jednym. Ich „kwatera główna” znajdowała się bardzo blisko mojego domu. Gdy jeździłam na UW, atakowano mnie już o 7 rano. I nie było możliwości nie wrzucenia do puszki choćby złotówki. Gdy kończyłam zajęcia, wracałam do domu, musiałam się wręcz BRONIĆ przed kwestującymi na śródmieściu, wysuwając jak sztandar torebkę z naklejonym serduszkiem… Nota bene kwestujących bywało więcej niż przechodniów. Nie można jednak kwestionować, ze WOŚP w założeniu robi dobrą robotę. 2006/12/28 21:40:09
Daria: nie kwestionuję> Nie twierdzę również, że pieniądze giną bezpowrotnie.Nie twierdzę, że to jest złe. Po prostu sprowadzam anioły na ziemię i pokazuję, że nie tylko w tym dniu są ludzie, którzy potrzebują pomocy. Nie lubię rzeczy na pokaz i chwalenia się swoją dobrodusznością.
2006/12/28 21:42:59
To, że mnóstwo ludzi podczas WOŚPiówki zarabiało i będzie zarabiać "na boku" było dla mnie oczywiste już bardzo dawno temu (choć taki stary jeszcze nie jestem:).
No ale widać Polacy potrzebują tej myśli, że są cholerrrnie solidarnym narodem. Ta, jak to nazwałeś "obłuda" ma jednak cel. I pokazuje że są takie dni w roku kiedy czujemy że dzieje się coś fajnego. Już sama ta myśl podnosi morale narodu. Może to i dobrze... 2006/12/28 21:44:20
No cóż. Punkt widzenia zależy od tego, co się zobaczyło. Ja z kolei wiem, że przez Fundację dało się sprowadzić sprzęt medyczny na który Najjaśniejsza nie miała ani kasy, ani ochoty go zakupić. Bez przetargów i innych idiotycznych formalności, dzięki którym każdy zakup jest dwa razy droższy i trwa dziesięć razy dłużej. Sensowny obraz całości pewnie, jak zwykle jest gdzieś "pomiędzy".
2006/12/28 21:52:15
I masz rację. Zawsze jest idea i są ludzie...
I właśnie w celu unikania pokazówki, komentarza nie zakończyłam stwierdzeniem, na które teraz jednak się pokuszę:) Bo w gruncie rzeczy wisi mi, co ktoś sobie o mnie pomyśli:). Przez kilka lat wspomagałam konkretne chore dziecko, w konkretnej (i sprawdzonej na miejscu, przez "właściwego":) człowieka) fundacji. Bo to miało sens. Bo moje pieniądze "szły" na konkretną osobę, na konkretny lek. I w każdej chwili mogłam to sprawdzić. Gdy lek zaczął być refundowany - fundacja przesłała list o tym informujący. Teraz pomagam konkretnej lecznicy dla zwierząt. Bo widzę, co robią dla zwierząt (wysyłają z Warszawy Rkę pod Opole do psa po wypadku) i znów mogę dokładnie sprawdzić, na co poszły moje pieniądze. Natomiast wielka akcyjność siłą rzeczy nie sprzyja transparentności ... Czy pochwaliłam się swoją wielkodusznością;)? 2006/12/28 21:53:02
HYBRE: uważam, po prostu, że mity należy obalać
BRACIE JAROSŁWIE: Ja nie zanegowałem tego, że pieniądze zostały odpowiednio spożytokowane, ot po prostu pokazuję również CIEMNĄ STRONĘ MOCY. A co do zakupów ... hm... tu też nie obyło się bez przekrętów. Ale to już inna bajka. 2006/12/28 22:36:54
Jak przeczytałem ten tekst to mnie szlag trafił. OK. Może i tak jest jak piszesz. Może i są pod szyldem WOŚP złodzieje. Ale... Nikt w tym kraju jak do tej pory nie zrobił tyle dla... no właśnie - dla nas, dla naszych dzieci - co Owsiak. Za to wielu krzyczy, że Owsiak jest be... a jak się im powie OK - zróbcie to lepiej, to albo się obrażają, albo powołują na brak możliwości i układów, które jak wiadomo Owsiak ma i dlatego ta akcja się toczy. Ale on kiedyś tych układów nie miał (o czym oczywiście krytycy nie wspominają).
Boisz się, że Cię okradną? Wpłać na konto. WNIOSEK: Misiu, jesteś co prawda inteligentny i mądry, ale masz brudne futerko (albo np.: w Twoich tekstach jest za mało przecinków). Czy to jest wystarczający powód, żeby Cię nie czytać? :-D. (P)ODPOWIEDŹ: NIE! PS: Na marginesie czasem mi się zdaję, że niektóre Twoje teksty po prostu mają wywołać reakcje. Ot takie sobie drobne prowokacje. Kij w mrowisko - i nie ważne czy w słusznej sprawie. Ważne, żeby mrówki zaczęły kombinować o co chodzi. I może dlatego warto? 2006/12/28 23:09:38
MAC: jest coś w tym co mówisz o mrowisku :))) ja zawsze staram się pobudzić do myślenia :)). W komentarzach napisałem, że nie neguje ideii WOŚP tylko jej otoczkę i to, że ludzie nie potrafią być tacy cały rok jak w czasie WOŚP. Nie wiesz przypadkiem skąd Owsiak ma układy? :))) Ja Owsiaka nie krytykuję, tylko krytykuję brudneręce tych, którzy niejednokrotnie podłączali się pod idee Owsiaka. A po za tym ja nie lubię zbiorowych histerii i wszechobecnego błogosławieństwa na miarę odpustu w parafii św. Knotazego. MAC może i mam brudne futerko :)))i za mało stawiam przecinków, :))):D, ale tak samo ze mna jak z WOŚPem - jest wolny wybór. :)))) Wolę dać na coś innego.
2006/12/28 23:12:48
MAC:
PS. Tylko niektóre teksty?? hm... czuje się zawiedziony :)))) PS. Czy sprawa jest słuszna czy też nie decyduje autor a nie czytelnik :))))czytelnikowi może się jedynie podobać lub nie :))))i odpowiednio się do tego ustosunkować :) 2006/12/28 23:18:31
wiem że są i takie przypadki o jakich piszesz ale uważam że to, co mamy dzięki WOŚP jest bardzo ważne dla chorych. Sama kilka razy byłam wolontariuszką. Jedyne co mnie zraziło to to, że wolontariusze walczyli o ludzi jak sępy. Pamiętam że zbierałam pieniądze pod kościołem a obok mnie stało kilku innych wolontariuszy. Samochody jeszcze nie zdążyły zaparkować, a wokół już stało kilka sępów czekających na datki. A to chyba nie tak powinno wyglądać.
2006/12/28 23:19:34
Nasz oddział noworodkowy i dziecięcy w całości został wyposażony w nowoczesny sprzęt przez " Owsiaka" ...
Hieny zawsze się znajdą i na to nie ma rady...ale trzeba to konsekwentnie napiętnować. 2006/12/28 23:20:59
a co przekazania jednego procenta to zachęcam do przekazania go harcerzom ;)
2006/12/28 23:25:10
QUAIL: Czy cel ma zawsze uświęcać środki i należy milczeć o złych stornach mocy tylko dla tego, że jej większość czyni dobro???
dr. EWA: to ta jasna i dobra strona mocy i oby tej JAK NAJWIĘCEJ:))) i tylko ona daje to, że na tą ciemną przymyka się oko, a najczęśćiej wogóle się nie wie lub udaje, że nie wie. 2006/12/29 00:24:19
nie napisałam że trzeba milczeć. ale nie wzywajmy do skończenia z wośp bo ona daje dużo dobrego. ale fakt - podczas takich akcji ludzie dają pieniądze a następnego dnia już mają wszystko w nosie. ale tak jest z każdą sprawą - po śmierci papieża wszyscy się godzili, tylko na moment. W Czasie świąt szykujemy miejsce dla wędrowca ale w inny dzień już go nie wpuścimy. itd...
2006/12/29 08:58:24
a i jeszcze mi się przypomniało - kilkorgu dzieciom to akurat z podwórka pracowego, zakupiony sprzęt własnie z orkistry uratował zycie...więc nie wszystko takie złe
2006/12/29 09:51:10
mnie też wkurza ta orkietra
a najbardziej chyba wkurza mnie fakt, ze nie mozna w ten dzien finalowy normlanie wyjsc na miasto, bo zaraz zaatakuje cie stado harpii i zeby sie odczepili musisz chodzic z tym idiotycznym serduszkiem naklejonym (najlepiej na czole) co do orkiestry od kulis tez slyszalam ze niezle kasa sie tam przewala moja firma startowala pare lat temu do kontraktu, zeby robic gadzety dla orkiestry i wiem jaka kase za to placa coz, dla mnie to tez pokaz obludy, ale taki to dziwny kraj 2006/12/29 12:18:51
Heh... To jest taka coroczna felietonowa szopka... :P
Nic dodac, nic ując... 2006/12/29 15:21:37
Tym wpisem pokazałeś, że nie misiem, a świnią jesteś. Owsiaków znam od dziecka - nasze mamy do przedszkola razem chodziły. Wiadomo, że wolontariusze są różni, choć są sprawdzani. A ile na nich jest napadów. Pomagałam Jurasowi podczas akcji dla powodzian - sam każdą rzecz sprawdzał, żeby ciuchy nie szły. Jeśli coś było fajne, ale brudne ( a wiele rzeczy takich było) to on na własny koszt to do pralni odsyłał. Zdaje mi się, że jesteś po prostu jakimś niedowartościowanym facetem i dlatego wszystko o Ciebie jest na NIE.A może też czujesz się niekochanym...? Gdyby nie Orkiestra, ile dzieci by już nie żyło..A przecież wkoło jest wesoło.Podpadłeś mi tym wpisem strasznie= żadnych śmiesznotek bez przeprosin już Ci przysyłać nie będę!Wczoraj w TV zobaczyłam, że polarne misie są na wymarciu...Może się zmień?!Odpowiedzi u siebie w blogu oczekuję, bo do Ciebie z powodu obrazy zaglądać nie będę!
2006/12/29 16:10:06
HANULA: albo nie dokładnie przeczytałas ten tekst, albo go kompletnie nie zrozumiałaś. Nie mam za co przepraszać więc na pewno nie będę. Odrobina prawdy o zapleczu WOŚP w innym mieście niż Wa-wa tak bardzo osobiście Cię dotknęła? Dziwię się, ale płakał z tego powodu nie będę. Wolę być Polarną Świnią z otwartymi oczami.
PS> Kark zginam tylko wtedy kiedy wiem, że popełniłem błąd. Chyba nie przeczytasz tej odpowiedzi, ponieważ u Ciebie kompletnie nie mam zamiaru ani przepraszać, ani się tłumaczyć. 2006/12/29 16:13:04
HANULA: PS2> I jeszcze o jednym zapomniałem, chyba nie spodziewasz się przeprosin po osobistych wycieczkach personalnych wstosunku do mojej osoby???
2006/12/29 22:09:16
Hmmm...Podziwiam Owsiaka, że udało mu się coś takiego rozkręcić... A że w tego typu inicjatywie kręcą się też nieuczciwe osoby... no cóż, pewnie jak wszędzie... Co mnie wkurza to to, że w naszym kraju muszą być organizowane tego typu imprezy, żeby odpowiednio wyposażyć szpitale, jakby państwo nie mogło tego zrobic... jakby nie było na to odpowiednich funduszy...
2006/12/29 22:53:28
Misiu:
Kwestia odtrącania ręki żebraka to zupełnie inny temat. To temat zaniku umiejętności dawania jałmużny, który wymagałby oddzielnego omówienia. Być może za jakiś czas puszczę jakiś tekst na ten temat u siebie. Zapraszam wtedy do oddzielnej dyskusji. WOŚP nie ma z tym nic wspólnego. Nie wiem skąd Owsiak ma układy. Ale podejrzewam, że wyrobił je ciężką kilkunastoletnią pracą. I nie uważam, by było w tym cokolwiek złego. Nie mam żadnych złudzeń, że firmom, które płacą na Orkiestrę chodzi wyłącznie o reklamę. Ale w odróżnieniu np. od TV-zji wszelakich, gdzie nikt dokładnie nie wie na co i po co idą te pieniądze tu wiadomo. I wiadomo, że forsa idzie na dobre rzeczy. I odnoszę wrażenie, że to chyba lepiej jeśli tak się dzieje. Czasem wydaje mi się, że ataki na orkiestrę jako instytucję (bo nie mówisz tu o ludziach "Xsiński z miasta Y kradnie", tylko sugerujesz, że WOŚP jest organizacją z gruntu swej natury złodziejską) to efekt zmodyfikowany efekt psa ogrodnika: "Sam nic nie zrobi, a innego wdepcze w ziemię, za to że próbuje - i wychodzi mu nie dość dobrze w stosunku do oczekiwań recenzenta". Patrzę jak małostkowe są komentarze pod tym wpisem. Smutne to jest. Sumuję plusy i minusy WOŚP. Wydaje mi się, że plusów jest mimo wszystko więcej. O ile będę chodził na dwóch, a nie na czterech nogach zaryzykuję napaść krwiożerczych kwestarzy i wrzucę coś do puszki Orkiestry. 2006/12/29 23:26:32
MAC:
cyt: "tylko sugerujesz, że WOŚP jest organizacją z gruntu swej natury złodziejską) to efekt zmodyfikowany efekt psa ogrodnika: "Sam nic nie zrobi, a innego wdepcze w ziemię, za to że próbuje - i wychodzi mu nie dość dobrze w stosunku do oczekiwań recenzenta". Jesteś kolejną osobą, która nie dokładnie czyta:"Miałem możliwość zobaczenia WOŚP od zaplecza w pewnym stutysięcznym mieście". Czy myślisz, że WOŚP od zaplecza ogląda każdy czy też wspóorganizator? Wycągając z tego prosty wniosek, coś tam robiłem. Tyle, że przestałem, bo mi się to nie podobało. Wolę się udzielać w innych przedsięwzięciach, co też zaznaczyłem. I po raz kolejny powiem każdy ma swój wybór i nie powinno się oceniać za poglądy. Ktoś może uważać Poalrnego za małostkową Świnię, a ktoś inny za Kogoś znaczącego. Ani razu nie negowałem ideei a jedynie sposób jej wykonania i to w pewnym mieście. Może w Twoim jest wspaniale i jest OK. Nie przedstawiam tu ani plusów, ani minusów daję tylko i wyłącznie kwestię do przemyślenia. Kazdy wyiąga jak widac własne wnioski. Ty również. W sumie to dobrze, bo każdy chociaż chwilę się nad tym zastanowi. Jeżeli towarzyszą temu emocje tym lepiej. 2006/12/30 01:18:11
bawiąc się semantyką to w tytule określiłem czynność a nie osoby:) a obrazić to się mogą Ci co są oszukiwani czyli "Śmieszne Polaczki" :))))
2006/12/30 01:29:35
Tytuł sugeruje, że wszyscy darczyńcy dla WOŚP są Śmiesznymi Polaczkami oszukiwanymi w wieśniackim stylu. Nie odnosi się do konkretnej sytuacji, ale do całej organizacji. Tak ja to odczytuję.
Potem zresztą piszesz: "To już piętnasty wypust WOŚP i piętnasty raz Polacy będą nabijani w butelkę, oszukiwani, mamieni, a z ich portfeli po raz piętnasty będą wyciągane pieniądze." I powiedz mi że to zdanie nie pije do całej akcji tylko do jej edycji w mieście X. Z tego zdania wynika dla mnie, że stwierdzasz, że oszustwo leży w naturze WOŚP, że głównym celem jest oszóstwo, wyciąganie pieniędzy. Zgrabnie pomijasz fakt, na co te pieniądze są wyciąganie. Nie opłaca Ci się wspomnieć, że gros tych pieniędzy idzie na cele społecznie użyteczne, a patologie stanowią ułamek promila. Ty zetknąłeś się z patologią, więc pijesz do samej idei, a nie do konkretnych patologicznych sytuacji wymagających krytyki. Uogulniasz lokalną patologię na cały system. Tak to rozumiem. I uważam to za nieuprawnione. Podpisano: Śmieszny Polaczek z Radością Dający się Co Roku Wieśniacko Zapewne Oszukiwać mac 2006/12/30 01:45:15
MAC: wiesz wychodzę z założenia, że jeżeli "rak" zatakowała jakąkolwiek część organizmu to istnieje duże prawdopodobieństwo przerzutów. W tym wszystkim najważniejsze jest leczenie, a nie obrażanie się. Nie mam zaufania do WOŚP jako całości opierając się na jej elemencie i tyle.
Dobranoc. 2006/12/30 11:57:11
Jeśli rakiem jest złodziejstwo, o organizmem WOŚP, to WOŚP trzeba leczyć, a nie stygmatyzować. Jeśli już używasz takiego porównania, to twój tekst rakiem nazywałby WOŚP, a złodziejstwo jego objawami. Poza tym diagnozujesz raka po jednym lokalnym objawie. Bez dalszych badań. Tego też się nie robi. Styl którego używasz kojarzy mi się raczej z nawoływaniem do izolacji chorego, a nie do leczenia! Czy widziałeś chorego, który poddał się leczeniu po tym jak "lekarz" go zwyzywał od najgorszych? I ja się na to nie zgadzam.
Sam przeczytaj ten tekst jeszcze raz. Ja to właśnie zrobiłem. O tytule już nie piszę dalej. Moje zdanie znasz. Co robisz na początku? Ano sugerujesz, że WOŚP jako taka jest organizacją złodziejską i oszukańczą. Po czym popierasz to pojedyńczym przykładem ze swojego miasta. Nie piszesz nic o celach tej organizacji, nie piszesz nic o realizacji tych celów - to jest dla ciebie niewygodne, bo musiałbyś wspomnieć o tym, że nie ma szpitala w tym kraju, w którym nie było by aparatury z czerwonymi serduszkami. Że ten niedoskonały system działa! Wracając do porównania z rakiem - chemioterapia nie jest leczeniem doskonałym ale działa. (Tu chth to WOŚP a rak toczy system ochrony zdrowotnej). Jak znajdzie się lepsze leczenie choroby, skuteczniejsze to oczywiście chemioterapię się wycofuje. Ale na razie lepszej metody nie ma. Vide teksty o moich przeprawach z NFZ-tem. Może kiedyś Owsiak zajmie się również pomocą nowotworowcom. Tym tekstem budujesz czarną legendę WOŚP. Nie jesteś w tym lepszy od Mocherowych Beretów Ojca R. Działasz tak samo. Nie jesteś obiektywny. Podejrzewam, że wkurzyło Cię to co zobaczyłeś za kulisami orkiestry w X i teraz wyładowujesz się na samej idei. Uważaj, bo wylewasz dziecko z kąpielą. Poza tym nie rozumiem Twojego zacietrzewienia ludzkim entuzjazmem do tego żeby raz w roku zrobić coś dobrego. Każdy orze jak może. A jeśli jeszcze przy okazji się dobrze bawi, gdzie w tym coś złego? Uważasz, że składka na cel dobroczynny wymaga posypania głowy popiołem, rozdarcia szat i biczowania się kablem od żelazka? Jeśli - intelektualnie, moralnie czy po prostu z powodu lenistwa - nie stać nas do stałego wspierania organizacji i fundacji charytatywnych to czy nie należy przyjąć że lepszy Rydz niż nic ? Że lepiej raz w roku niż wcale? Jak zniszczysz WOŚP to ta grupa ludzi, którzy raz w roku czują się lepiej wrzucając te kilka PLN do puszki kwestarza nie będzie brała w ŻADNEJ akcji charytatywnej. Ich pieniądze pójdą na piwo lub kawę. Lepiej, żeby raz w roku poszły na coś społecznie użytecznego. 2006/12/30 17:03:11
MAC: Na zakończenie dyskusji pare stwierdzeń, które są istotne:
1. Leczyć mogą organizatorzy, ja wskazuję na chorobę czyli jak to nazwałeś stygmatyzuję... ale w rzeczywistości etykietuję. 2.Celowo jest nie obiektywny, bo to jest tekst o złej stronie WOŚP a nie pean nad ich anielskością i szczodrobliwością. O tym jak piękna i sliczna jest WOŚP piszą inni. 3. Czy buduję czarną legendę? Nie. Pokazuję czarną stronę, której nikt nie chce widzieć - Ty również. Bo to co piękne przyćmiewa to co złe. 4. Nie jestem zacietrzewiony. uzyłeś tu złego słowa. Wyrażam opinię, że nie podobają mi się tego typu akcje, bo mimo iż mają szczytne cele są jednorazowe idziałają na zasadzie milczenia owiec. 5. Dawanie na szczytny cel nie wymaga biczowania, a zrozumienia. Powinno się działać cały czas a nie na zasadzie działania tłumu. A więc jestem przeciwnikiem takich "tłumnych" akcji ichyba to nie jest grzech wymagający biczowania. 6. I tu jest właśnie problem, że ja nie wychodzę z założenia, że lepszy Rydz niż Nic. Wolę nic niż wymuszone Rydze. 7. raz w roku na coś społecznie uzytecznego może dać każdy przy rozliczeniu z podadtku. Nie jest wytłumaczeniem dla mnie ani moralność, ani lenistwo, ani niż intelektualny domniemanych darczyńców. 8. I na koniec: swojej opinii nie zmmienię, Klapki na oczach? Może. Według mnie konsekwencja wyrażanego poglądu.Amen. 2006/12/30 17:26:28
Owsiak zakupił dzieciom sztuczne nerki, by w domu mogły byc dializowane....pompy do insuliny i in. Mogą normalnie żyć, już nie muszą spędzać swoich najpiękniejszych lat w szpitalach. To dużo, to bardzo dużo.
To co robi Owsiak jest dobre, jest bardzo dobre - to jedyny człowiek, który rozlicza się z tego co zebrał. Nigdy nie słyszałam by z datków rozliczył się Caritas czy inne fundacje.... Malka19 w swoim komentarzu dotknęła ważnej kwestii otóż wyposażanie szpitali w nowowczesny sprzęt jest obowiązkiem ministerstwa zdrowia... 2007/01/02 13:22:25
>6. I tu jest właśnie problem, że ja nie >wychodzę z założenia, że lepszy Rydz >niż Nic. Wolę nic niż wymuszone Rydze.
A wiesz, że to oznacza, że masz poważny problem psychologiczny? Nie ma rzeczy idealnych. Ano organizacji idealnych. Ani ludzi. W każdej z tych rzeczy można znaleźć jakieś peknięcie, problem. Ale to nie znaczy, że nalezy wylewać dziecko z kąpielą! Lepiej naprawiać. Twoje prawo nie lubić tłumnych akcji. Ani tego, że darowiznę moga sobie darczyńcy odpisać od podatku. Dla mnie - jesli to zwiększa ilość darowizn, tym lepiej. Takie spojrzenie jak twoje jest ogromnie szkodliwe - piszesz, że lepiej nic nie robić, niż robić coś niedoskonale, z niedoskonałymi ludźmi. To nie pozwala zmieniać świata na lepsze. Wydaje mi sie, że masz bardzo naiwne spojrzenie na rzeczywistość. Oczekujesz czerni albo bieli i podobaja ci sie tylko rycerze bez skazy. Jesli widziałeś te "podszewke", czy zrobiłeś cokolwiek, zeby to zmienic? Stac cię było na zwrócenie uwagi tym, co zabierali sami pieniądze? Przekazałeś do koordynatorów informacje o tym co widziałeś? Czy tylko czerpiesz satysfakcje z opowiadania o tym? No i jeszcze wielkie dzięki w imieniu dzieci moich znajomych, które mają pompy insulinowe od Owsiaka - ich rodziców na to nie stać. Acha. Ja co roku przelewam pieniądze na WoŚP. 2007/01/09 17:54:38
ten wpis to nie kij w mrowisko, to nie pobudzanie do myślenia, to wskazanie, że margines rządzi i nie ma nadziei
to pobudzanie do myślenia, że jest źle... gdyby to miało być pobudzanie do myślenia byłoby więcej o właściwym wpłacaniu na konta WOŚP, a nie pisanie o ciemnej stronie akcji, przecież zawsze znajdą się hieny, lepiej pisać jak je unikać, a nie że są bo to niewiele wnosi... a akcja działa i przynosi pożytek 2007/01/11 19:24:03
Nie zgadzam sie z Tobą jestem Wolątariuszką Orkiestry od 4 lat. Uważam , że jeśli nawet Jurek "chowa" coś do kieszeni i tak wiele zrobił , naszych szpitali nie stac tak drogi sprzęt, ktory kupuje Owsiak ,dzięki niemu dzieci po wypadkach , wcześniaki , dostają szanse na to aby normalnie żyć.
2007/01/13 15:43:24
panpanicus: nie wiem czy wrócisz przeczytać tu odpowiedź, ale ty masz problem innej natury.. kulturalnej. Kazdy kto nie ma odpowiednich argumentów zaczyna od wycieczek personanych typu cyt. "A wiesz, że to oznacza, że masz poważny problem psychologiczny?" i myślę, że w tym momencie nasza dyskusja się kończy.
tenjaras: ludzi którzy piszą jakie WOŚP jest cacy jest wielu, a takich którzy widzą inną stronę nie. Tu nic nie ma o rządzeniu marginesu, proponuję nienadinterpretowywać słów, bo to prowadzi do błędnych wniosków. Znam lepsze metody pomocy ludziom potrzebującym, a nie jednorazowe akcje na pokaz dzięki, którym co niektórzy póbują zdobyć rzgłos i reklamę. Pomagajmy codziennie a nie od święta. agunia: wątpię by Owsiak chował coś do kieszeni. Częściej robią to zwykłe płotki lub osoby podszywające się pod WOŚP. Nie neguję, że WOŚP daje pożytek i ratuje ludzkie żcyice, ja tylko mówię, że nie jest taka święta jak to niektórzy starają się mi wmówić. 2007/01/22 19:14:07
panpaniscus, po pierwsze. Po drugie - nie napisałam, że jesteś głupi, niedojrzały, czy cokolwiek innego co uważałabym za dyskredytujące.
Dla mnie nieumiejętność pogodzenia się z tym, że świat nie jest czarno-biały, jest problemem psychologicznym. Czujesz się dotknięty tym, że uważam, że masz problem psychologiczny? Wszyscy mamy ich codziennie mnóstwo. Udajemy, że nie widzimy/nie wiemy różnych rzeczy, samooszukujemy się na wiele sposobów. Ja nie mam problemu z przyznaniem, że mam problemy. Ty wydajesz się uważać w takim razie, że jesteś ten jedyny bez skazy na świecie całym? Tym razem to śmierdzi prawdziwym problemem, tym w twoim rozumieniu tego słowa...
Gość: lolek, chello083144080251.chello.pl
2007/11/20 23:34:01
nie tylko wyciągają pieniądze na zapleczu ale sami wolontariusze używają do tego pinsety zeby wyciagać papierki
|
Ostatnie wpisy
DODATKI
p> |