Blog > Komentarze do wpisu

MIAŁEM KOLEJNY ATAK czyli Polarny Jeszcze Będzie Żył

Było koło 23. Siedziałem jak zawsze przed kompem zajmując się tym i owym. Nagle coś poczułem, rozejrzałem się dokoła pomacałem się i pobiegłem do przedpokoju. Szybko ubrałem buty i nie mówiąc słowa trzasnąłem drzwiami i wybiegłem. Winda nie chciała przyjechać. Wkurzony kopnąłem drzwi i zacząłem schodzić na piechotę. Bałem się, że nie zdążę. Każda sekunda była cenna. Co będzie jak nie zdążę? Co się stanie? Ta myśl przyśpieszyła moje kroki. Znowu poczułem to, co na górze chwilę przed wybiegnięciem z domu. Zdarzało mi się to czasami i nigdy nie wiedziałem kiedy znowu przyjdzie. Jak do tej pory, dzięki memu szczęściu, zawsze kończyło się dobrze. Co będzie jak tym razem nie zdążę? Na trzecim drzwi windy otworzyły się. Wskoczyłem do środka i nacisnąłem 0. Winda ruszyła… ale do góry. Moja droga zaczynała się od początku. Cenny czas uciekał. Pomyślałem, że może być nie dobrze, bardzo nie dobrze. Z siódmego zjechałem w końcu na parter. Wybiegłem z klatki i rozejrzałem się bezradnie w którą biec stronę, gdzie szukać pomocy???? Decyzję należało podjąć natychmiast, bo i tak zmarnowałem wystarczającą ilość cennych minut. Wybrałem kierunek, który wydawał mi się najbardziej trafny. Przyśpieszyłem kroku, ale nie chciałem biec. Bieg w nocy wzbudzałby niepotrzebną sensację, a ja chciałem tylko spokoju i odprężenia. Jedna myśl przyświecała tej pieszej wędrówce: Czy zdążę? Cel był już blisko. Szarpnąłem drzwi, były jeszcze otwarte. - Niebieskie LM-y proszę – rzuciłem od drzwi. Udało się. Wyszedłem zadowolony, rozpakowałem paczkę. Zapaliłem zaciągają się aromatycznym dymem. Zdążyłem. Teraz wiedziałem, że mogę spokojnie popracować do późna w nocy nad zamówionym materiałem. Nawet nie chciało mi się myśleć, co by było gdybym nie zdążył.

WNIOSEK NA DZIEŃ DOBRY: NIE JESTEM UZALEŻNIONY!

wtorek, 26 września 2006, harry122

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: bond z roboty, 213.25.164.*
2006/09/26 11:20:51
Myślałem , że do Monopolowego leciałeś ;) A tu inny nałóg ;)
-
2006/09/26 11:26:50
BonD: jaki nałóg??? jaki nałóg??? Przecież wyraźnie napisałem NIE JESTEM UZALEŻNIONY!!!
-
nishka
2006/09/26 11:40:41
no skąd, pewnie że nie jesteś uzależniony! kto by pomyślał? ;))
-
2006/09/26 11:44:52
wieeedziałam, no powaga :) mam dokładnie te same syndromy :)
-
ra2er
2006/09/26 12:13:15
Kolejny przykład na to, że palenie fajek to wyjątkowo debilny nałóg.
-
2006/09/26 13:08:25
No, faktycznie nie jesteś ;)
-
cieplykoc
2006/09/26 13:26:50
Alkoholicy podobno też mówią, że nie są uzależnieni, że kontrolują to..
Nie chciałoby mi się biec po fajki w nocy..
Ale potrafię to zrozumieć :]
-
monikas72
2006/09/26 14:15:16
A calodobowych sklepow to u was niet?
-
annabuziaczek
2006/09/26 14:22:34
ło jessu jak sie cieszę że żadnego papierosowego nałogu nie posiadam ;)
pozdr Ania!
-
bond700
2006/09/26 14:38:53
Tak , tak Joachimie - a świstak siedzi i zawija je w te sreberka ;)
-
2006/09/26 15:11:55
Ja też nie jestem uzależniona hi hi hi Pozdrawiam.
-
aarielkaa
2006/09/26 15:19:08
No tak człowiek uzależniony nigdy się nie przyzna :P Ale Ty nie nałogowiec Ty degustator co? :)
-
2006/09/26 15:31:09
hmmm myślałam, że to po wczorajszej gadce o ptasim mleczku.....tak mocno Cię przypiliło :DD
-
2006/09/26 16:48:05
ahh, a ja myślałam że napadło cię na nocne jedzenie plasiego mleczka :):)
-
uparte_zwierze
2006/09/26 17:18:42
Hehe, za trzy tygodnie miną mi trzy lata świadomego niepalenia :)) (Podobno w międzyczasie nie paliłam, ale nieświadomie. Bo nie pamiętam :))
A akurat dzisiaj mi się chce zajarać.. Dawno mi sie nie chciało.
-
2006/09/26 17:24:34
e tam zaraz nałóg, potrzeba chwili i już :) a propos wczorajszego wpisu o ptasim, mnie jak coś najdzie, a nie ma w domu tabliczki czekolady to wcinam łyżeczką Nutelke
-
alumarak
2006/09/26 17:39:19
A wnuki chcesz zobaczyć?
*schiz - rak w rodzinie*
-
2006/09/26 17:48:18
Fakt. Atak to nie byle co. Nikt nie jest uzależniony :D Wszyscy tak twierdzą.
-
2006/09/26 19:48:07
No masz Harry przegwizdane, sam sobie dostarczasz?. Mnie zielone (ekologiczne i z pewnością zdrowe ;) papierochy dostarcza rodzina. Boją się, że jak ich zabraknie, to będę dechy z podłogi odrywać. Próbowałam rzucać palenie, ale rodzina tego rzucania nie wydzierżyła. Ale wstydzę sie tego nałogu.
poZDRÓWKA
-
2006/09/26 19:50:40
Może nadszedł czas próby? Umówmy się, że rzucimy palenie w grudniu 2007.
To takie moje PS.
-
Gość: Marii, *.adsl.alicedsl.de
2006/09/26 21:38:08
Harry...gdybys nie zdazyl,bylbys zly i nie pisal tego co chcialbys napisac.Co do ptasiego mleczka...ja tez je uwielbiam,ale malo go mam:)Tu w niemczech jest tylko fogel milsch i to rosyjskie,ktorego nie probowalam:)
-
2006/09/26 22:03:55
Wszystkim oznajmiam, że niejednokrotnie nie paliłem nawet po pół roku, a są tygdonie, że nie palę z własnej i nie przymuszonej woli prze tydzień. Nie jestem uzależniony :)))!!!!!!
-
2006/09/26 22:05:20
A ja jestem czysta od paru lat.
albo palić, albo wcale.
Lepiej wcale :)

Pozdrowionka Harry :D
-
2006/09/26 22:22:16
To nie ma "nocnych" sklepów w Twojej okolicy? Tylko wiesz co? juz lepiej, gdybys tak pędził po ptasie mleczko....

Pozdrawiam:)
-
2006/09/26 22:56:33
Są nocne sklepy, ale strasznie daleko... jeszcze nie zwariowałem by po fajki przez całe miasto gonić :))))
-
2006/09/26 23:17:08
przecież możesz zlecić taksówkarzowi taki zakup;)
-
2006/09/27 19:47:06
ja tak kiedys trzy minuty przed zamknieciem sklepu (zamykano o 22) wpadlam i zakupilam 30 dkg czekoladowych cukerkow,bo sie odchudzalam dwa tygodnie i moj organizm krzyknął:DOŚĆ
ale mi potem bylo niedobrze,bo oczywiscie zaraz wszsytko zjadlam;)
-
2006/09/29 23:27:59
A ja myślałam żebiegłeś się wysikać :DDD Tak szybko :D ( bo może nie masz łazienki w domq :) Nie wiem jak tam masz ale takie pierwsze wrażenie :D łooo boshe :X
Pozdrawiam :)
-
2009/03/10 18:15:01
bvazrek chetnie pomyslałby o ataku Polartnego, ale pozbył sie komórek myślowych natenczas
DODATKI


ZAPRASZAM