Blog > Komentarze do wpisu

OBOLAŁY NIEDŹWIEDŹ czyli Uczulenie Na Dentystę

Dziś napieprza mnie ząb mądrości. Nie wiem czy dlatego, że wiedza nie chce się w nim już mieścić, czy może ostatnio za dużo głupot nagadałem, a może dlatego, że od pół roku nie mogę z nim trafić do stomatologa? Tę ostatnią ewentualność wykluczam, bo chyba ząb mądrości nie jest taki głupi, żeby mnie ciągnąć do dentysty? Po pierwsze dla mnie to byłaby katorga, a dla niego … koniec. Jako rasowy mężczyzna nienawidzę dentystów, no może nie jako ludzi, bo znam wspaniałą przyjaciółkę Koleżanki Małżonki, która jest stomatologiem, ale jako ciemiężycieli i zadawaczy bólu. Ja wiem, że to najpierw my samce doprowadzamy swoją japę do stanu, że ból się pojawia, ale mimo to myślę, że mężczyźni w genach mają zakodowaną niechęć do japogrzebaczy. Wytrzymam i tylko nieziemski ból zmusi mnie do wizyty u stomatologa.

Pamiętam jedną z wizyt u dentysty. Poszedłem, bo mnie bolał ząb. Oczywiście jak zawsze w takich przypadkach, gdy tylko przekroczyłem drzwi poczekalni ząb przestał boleć i zagadał do mnie:

- Te! Koleś! Wracamy! Ja tylko sobie jaja robiłem i już nie mam zamiaru boleć.

Nie poddałem się wtedy jego głosowi i z silną Słabą Wolą odpowiedziałem:

- O nie Panie Kolego, dziś idziesz do remontu. Nie będziesz sobie więcej jaj robił.

Wszedłem do lekarza, zaanonsowałem swoje przybycie i czekałem na swoją kolej. Tego dnia u dentysty był chyba zlot samców. Oprócz mnie, przede mną siedziało czterech facetów i jedna kobitka. Usiadłem i czekam. Pierwszy facio wszedł. Słyszę wbijający w ziemię wizg wysokoobrotowego wiertła. Ciarki zaczęły mi chodzić po plecach. Później wiercenie wolnoobrotówką. Zacząłem wymiękać. Gdy usłyszałem do tego donośne: - Wuaaaaaaaa, włosy zaczęły mi stawać dęba tam, gdzie nigdy nie podejrzewałem, że mi rosną. Po pół godzinie facet blady i spocony wyszedł. Wszedł następny. Jego przeciągłe charczenie, połączone z wyciem uświadomiły mi, że chyba wyrywają mu albo zęba albo jaja i w tym momencie zacząłem się zastanawiać, czy jestem na właściwym miejscu? A może mam coś pilnego do załatwienia, albo może żelazka zapomniałem w domu wyłączyć? Facet wyszedł z czerwonymi oczami od łez i wycharczał:

- Naftepny. Do fisenia.

Po nim wyszła pielęgniarka i wyczytała następne nazwisko.  – Oj niedobrze – pomyślałem. Wszedł ostatni i została tylko kobieta. Następni ludzie się zaczęli schodzić. Gabinetów było kilka, więc dyskretnie schowałem się w tłumie. Ponowny dźwięk piszczącego wiertła i byłem już prawie przekonany, że pierwsze słowa zęba na wejście wcale nie były takie głupie. Rozmyślałem, jak tu zmyć się po angielsku i nawet nie zauważyłem, kiedy wyszła pielęgniarka i głosem nie znoszącym sprzeciwu krzyknęła: 

- Polarnyyyy!!!

Nie zareagowałem. Mój instynkt samozachowawczy podpowiadał mi:

- Siedź na dupie i nie ruszaj się!!!

Siedziałem i nie ruszałem się. Lokaj Oprawców wykrzyczał ponownie:

- Polarnyyy!!! Misiek Polarnyyy!

Nie zareagowałem, po porostu mnie nie ma i już. Zołza nie dała jednak za wygraną rozejrzała się po poczekalni lezie do mnie.

– Czy to Pan jest Polarny? Pana kolej.

- Ja? W życiu moim. – odpowiedziałem zgodnie z wmówioną sobie prawdą, że ja to nie ja. Zachowałem się jak apostoł i wyrzekłem się znajomości z samym sobą.

– Ja tu czekam na kolegę.

– Ale Pan ma brodę! – nie dawała za wygraną Cerberka.

– A co tylko jeden kozioł ma brodę? – zripostowałem.

Cerberka dała sobie spokój bardzo dziwnie na mnie patrząc i wyczytała następne nazwisko. Posiedziałem chwilę i zastanawiałem się jak z tamtąd wyjść z twarzą, bo przecież żaden kolega tu do mnie nie przyjdzie. Eureka!!! Mam pomysł. Wyciągnąłem komórkę, nastawiłem dzwonek na budzenie z ładną melodyjką i schowałem telefon do kieszeni. Mój przyjaciel telefon nie zawiódł mnie i zadzwonił za pięć minut. Ostentacyjnie wyjąłem komórkę. Przyłożyłem do ucha i głośno, aby wszyscy mnie usłyszeli mówię:

- Tak słucham. (Chwila przerwy i dalej). To gdzie w końcu jesteś? Nie przyjdziesz tu? Jesteś na parkingu? Dobra to już do ciebie idę.

Podniosłem się i mówiąc głośno wszystkim oczekującym na tortury dentystyczne „Dowidzenia”, oddaliłem się z podniesionym czołem w kierunku bliżej nie określonym. Ząb nie dotrzymał słowa mimo iż próbował je dotrzymać przez dwa miesiące. Został jednak wyleczony, ale w innej przychodni u bardzo miłej Pani Stomatolog, ale to już inna historia, którą kiedyś wam może opowiem.

WNIOSEK NA POŁUDNIE: SŁOŃ BOI SIĘ MYSZY TO DLACZEGO NIEDŹWIEDŹ NIE MOŻE STOMATOLOGA?

środa, 23 sierpnia 2006, harry122

Polecane wpisy

Komentarze
2006/08/23 14:03:10
dentysta? a czego tu się bać?
hih, trzymam kciuki coby Ci za dużo krzywdy nie zrobili ;))
-
2006/08/23 14:25:08
Cykor! Jak ci nie wstyd! Taki duży Miś a taka ciapa... Nie wiesz, że zawsze możesz sobie zażyczyc zastrzyk przeciwbólowy... Ja tak zawsze robię! ;-DDD
-
2006/08/23 14:25:47
no to u mnie jest gorzej - idę do dentysty - ząb przestaje boleć, ja go błagam żeby mi go zrobił, a on na to, że ząb pewnie jest zdrowy i wysyła mnie na prześwietlenie.
-
2006/08/23 14:49:58
Harry potrafisz czlowieka wprowadzić w dobry nastrój;)
-
bond700
2006/08/23 14:54:24
Ja bym chciał zachować się jak facet i się bać dentysty. Ale tak nie mam. Chodzę systematycznie co pół roku do ładnej dentystki i nic mnie nie boli :) Tylko nie biorę nigdy znieczulenia - bo na widok strzykawki i ból zadany przez igłę miękne okropnie ;)
-
2006/08/23 15:02:23
Zapraszam tutaj na leczenie zebow (pod warunkiem dobrego ubezpieczenia oczywiscie) Mam tak jak bond700, chodze co pol roku i raz udalo mi sie nawet zasnac na fotelu (w ciazy bylam co prawda i moglam spac wszedzie i w kazdej pozycji, ale i tak uwazam to za swoj nie lada wyczyn):)
-
2006/08/23 15:16:56
Zastrzyki przeciwbólowe na wyrwanie zęba guzik pomagają. Juz to wypraktykowałem. A zębów mądrości juz nie chcą leczyć tylko wyrywają. A jak mi wyrwą to głupi będę i co? I nic tu ani nie napiszę, ani nic!!

Bond: na zastrzyki nie reaguję :)) ty jesteś drugi podgatunek. Pierwszy To Bojaki Dentystyczne, a drugi do którego ty należysz to Bojaki strzykawkowo - igłowe, oba gatunki są pod ochroną :))

Ania -usa: nie stać mnie na takie dalekie podróże a ubezpieczenie podróżne nie obejmuje leczenia "zubów".

Malka: ja tam wstyd schowany noszę :)
cotta: też tak raz miałem

mago: jasne, ja swoimi bolesciami w dobry nastój innych wprowadzam... ciekawa terapia i teoria :)
-
2006/08/23 15:20:52
:)) i dlatego właśnie mężczyźni nie mogą (jeszcze, bo amerykańscy naukowcy pracuję nad tym) rodzić dzieci ;)
-
2006/08/23 15:42:10
nishka ja nie boję się bólu :))) bo nie jeden i to niezły przeszedłem :)).. tylko tego wizgu i dentystów, smrodu lekarstw i palonej kości.
-
2006/08/23 18:12:38
Ubawiłeś mnie do łez...
Najgorszy ten zapach i dźwięki… Brr, aż mam dreszcze… Ale wiesz, ze ten ząb trzeba będzie w końcu "zrobić"? No pokaż, ze jesteś dużym chłopcem;))
-
2006/08/23 18:21:58
ahh poprawiłeś mi humor tym wpisem hehe tym bardziej ze sama musze sie umowic do dentysty oj ale po twoich doswiadczeniach coś chyba nie bedzie mi podrodze w najbiższym czasie ;) wcale sie Tobie nie dziwie z tą komórka hehe dobry bajer jak coś to sama to wypróbuje :) pozdrawiam :)
-
bond700
2006/08/23 21:01:27
Harry - wyjątkiem są zastrzyki w dziąsła. W szacowny tył , rękę czy coś innego można kłuć bez problemu. Ale jest jeszcze coś - pobieranie krwi. Tu zachowam milczenie , bo jako agentowi nie wypada mi mięknąć ;)
-
2006/08/23 21:32:18
Harry to jakby znowu mój temat! Pierwszy dzień urlopu odzywa się nieśmiało pierwsza ósemka, drugi dzień urlopu - druga. I to nie niesmiało. Tylko od razu : łup! Obie sobie radośnie postanowiły rosnąc gdy ja miałam w planach odpoczywać, relaksować się etc. Koniec urlopu koniec bólu. Uf bo dentystów też nie lubię! Chyba że na dzień dobry dostaję podwójne znieczulenie.

Ponoć bardzo pomaga przecięcie dziąsła, ale ja chyba tego nie sprawdzę na sobie :-)
-
2006/08/23 22:00:31
Nienawidzę wizyt u dentysty, moja boląca ósemka wzywa, szóstka do leczenia wzywa, a ja nic, twardo udaję, że wzywania nie słyszę. To ja już wole wizyty u ginekologa niż gwizd wiertła nad moją szczęką.
-
goutte_deau
2006/08/23 22:48:24
Misiek, Ty krętaczu jeden ;)
-
2006/08/23 23:41:22
ratuj swój uśmiech naturalny - zapisz się do klubu wiewiórki(były kiedyś takie w przedszkolach)...
bez zębów mądrości też jakoś da się żyć...
może prochu to już nie wymyślisz , ale dynamit..?wszystko przed tobą...
-
2006/08/23 23:43:41
oj ja też nieznoszę dentystów
brrrr
te dźwieki, te zapachy, ta atmosfera
gorsza chyba tylko u chirurga
-
Gość: marga, *.adsl.alicedsl.de
2006/08/24 00:12:26
zapraszam do mojego ukochanego Dr. Doll , ktory (jak nazwa wskazuje) sliczny jest jak laleczka, a do tego wali takie zastrzyki znieculajace, ze szczena opada przez trzy dni, moje osemki mimo starczego wieku i przejazdu ciezarowki przez pol mojej twarzy, sa i trwaja nienaruszone, a jak bylam goopia, tak i jestem ;)))
-
2006/08/24 00:20:14
och harry, współczuję bardzo. mnie od tygodnia również durna ósemka męczy. mam spuchnięty policzek od wewnątrz, ale ciągle udaję, że nie wiem o co chodzi.
dentysta twój wróg. to moje kompulsyjne haslo ostatnich dni.
-
krasavitza
2006/08/24 05:06:19
hura! harry ma jakąś słabość i się do niej przyznaje, witam wśród normalnych śmiertelników - bo już po ostatnich tyradach o pracy i niesamowitych kulinarnych wojażach myślałam, żeś bez skazy!
trzymaj się stary, poboli i minie (to mówię dzieciom, ale nigdy nie działa, innych recept nie mam)
-
2006/08/24 07:06:45
Dentysta- koszmar mego zycia!!!!! uuuuuu juz na sama mysl sie boje!
-
2006/08/24 09:21:51
Osemki są po prostu zbędne. Mnie wyrwali wszystkie. Najpirw lewe, potem prawe po tygodniu. Facetom ponoć rwą wszystkie naraz, bo facet nie wróci na fotel po tym pierwszym rwaniu hahaha
-
2006/08/24 11:47:34
moj tez nie ma osemek, ale jemu to dlutowali...fajne slowko ...chyba pod narkoza :) ja dentystow nienawidze, coc musze przyznac ze pod znieczuleniem nie boli, ale co z tego jak lekarz robiac znieczulenie wbijal mi sie w nerwy bo malo nie wylecialam ze szpitala ze strzykawka sterczaca z geby tak bolalo. doskonale Cie rozumiem, musze zapamietac numere z telefonem :)
-
2006/08/24 12:06:39
no dłuduja, dłutują, jesli trzeba, ale powiem Ci, ze wolałam to niż cholerne borowanie.
-
zwyczajny_on
2006/08/24 14:41:02
Rozumiem Cię oj rozumiem, ale ja jak już się znajdę u stomatologa i usiądę to naprawdę musi mnie boleć i mnie przyszpilić więc już raczej nie uciekam z gabinetu...
-
Gość: blondlala, *.merinet.pl
2006/08/24 15:23:18
ja mam wpis stomatologa w książeczce zdrowia "nie zezwala na leczenie" :)
-
2006/08/24 19:46:28
W przypadku dzieci, jak je coś boli... mówi się "daj podmucham i wycałuję"... tutaj mogłoby to dwuznacznie zabrzmieć;)
-
2006/08/25 09:03:55
A teraz wkurzę wszystkich, JA NIE MAM ZĘBÓW MĄDROŚCI, poprostu mi nie wyrosły, i nie wyrosną. Wiem, że w związku z tym głupia jestem, ale za to nie muszę się martwić, że bedę musiała z nimi do dentysty chodzić.
-
2006/08/25 09:31:12
DONNA: mnie tam nie wkurzyłaś :)))ale wiesz nie wszyscy mają w zębie mądrość tak jak ja :))) większość ma ją w głowie :)))
-
2007/03/08 10:00:29
Zębów mądrości to ja już dawno nie mam, może dlatego niezbyt mądra jestem?
-
2007/03/08 10:00:32
Zębów mądrości to ja już dawno nie mam, może dlatego niezbyt mądra jestem?
-
2008/12/10 22:16:42
harry, przyrzekam, że to najśmieszniejsza notka jaką do tej pory czytałam na bloxie :D
-
harry122
2008/12/10 22:43:47
CZWARTY kiedyś jakoś lepiej mi wychodziły notki z humorem, bo i więcej humoru we mnie było. Dziś bardziej zmieniłem się w sceptyka obserwatora. Ale jeszcze czasami budzi się we mnie pazur uśmiechu, tylko muszę go w końcu złapać i przytrzymać na dłużej.
PS A co Cię skłoniło do poczytania czegoś z przed dokładnie roku? Cienkość obecnej notki? :))))
-
harry122
2008/12/10 22:51:18
sorry prawie z przed 2 lat :)
-
2008/12/13 13:56:10
harry, nie potrzebuję szczególnej motywacji, żeby "pobuszować" u Ciebie w archiwum, bo wiem, że warto :) Nie będę kłamała, że przeczytałam i zapamiętałam wszystkie Twoje notki, ale lubię Cię czytać.
Notki bieżące czytam na bieżąco więc jestem na bieżąco już długo... z rok pewnie. Uważam Cię za jednego z najlepszych blogerów, których "znam" (Ci których nie znam się nie liczą ;))
-
2010/02/24 15:08:11
boże, to wciąż najlepsza notka na bloxie ;D
DODATKI


ZAPRASZAM